piątek, 18 maja 2012

Tabletki emskie

Przepraszam Was Kochani za tak długą ciszę w tym tygodniu, ale dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie. Jak widać, farmaceutki też chorują ;) A nawet są w gorszej sytuacji z uwagi na częsty kontakt z chorymi pacjentami. Pół biedy, jeśli w aptece jest szyba oddzielająca od pacjentów, ale niektóre bardziej otwarte dla pacjentów apteki (jak moja) ;) szyby nie mają i stąd wszelkie kichanie czy kaszel jest potencjalnym czynnikiem ryzyka. ;) 

Kuruję się dzielnie już trzeci dzień i na szczęście jest już troszkę lepiej. 
Tak nawiasem mówiąc, to polecam na chrypkę i drapanie w gardle gorącą herbatę z sokiem imbirowym. Herbapol Lublin ma w swojej ofercie syrop Owocowa Spiżarnia Imbir z cynamonem i goździkami, herbata z nim smakuje wyśmienicie, rozgrzewa i łagodzi dolegliwości gardłowe. 

Tak apropos przeziębienia, to wspomnę o jeszcze jednym środku, chyba już zapomnianym, a mianowicie o "soli emskiej". 
Gdy idziecie do apteki i prosicie o jakiś preparat wykrztuśny, to z reguły zarekomendują Wam Mucosolvan, Flegaminę, Prospan, czy troszkę nowszy środek jak ACC, natomiast  rzadko zapewne słyszycie o "tabletkach emskich", chociaż to bardzo dobry i co najważniejsze skuteczny preparat na mokry kaszel. 
Cóż to takiego ta "sól emska"? To jednorodny proszek o słonawym smaku złożony z siarczanów i chlorków sodu i magnezu oraz węglanu sodowego, o działaniu wykrztuśnym i alkalizującym. 
Polecam - spróbujcie kiedyś zamiast Flegaminy czy Mucosolvanu ;)  Ponadto sól emską można też stosować do inhalacji. 
A swoją drogą pamiętam, jak mój Tata kiedyś w aptece się zdenerwował, bo pani farmaceutka nie wiedziała o co mu chodzi, gdy poprosił o "tabletki emskie" ;) To taki właśnie zapomniany środek, chociaż dobrze znany starszemu pokoleniu.

Więcej w temacie przeziębień, także u dzieci, napiszę innym razem, jak będę w pełni sił ;)  Dobrej nocki.

15 komentarzy:

  1. Dostałam te tabletki jako gratis do żeń szenia Plussssza Active, w smaku nieco słone, w ogóle żadnej info na opakowaniu i też nie wiedziałam co z nimi zrobić, słony smak kojarzył mi się z wodą z solą do płukania gardła ;) tzn, ze rozpuszczone w szklance te tabletki wypija się, a nie płucze nimi gardło? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dostałam w takim pakiecie ;) piłam na gardło i kaszel codziennie rano i już po 2 dniach było ok. Dodam że piłam z mlekiem, bo z wodą jest ohydne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to nowość, piję drugi dzień po zaleceniu od lekarza. Działa świetnie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ból gardła ustąpił po 2-ch dniach, zapomniany lek a bardzo skuteczny

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam i przekonałam do nich mojego męża. Najczęsciej wypijam z rozpuszczonym wapnem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe tabletki, a jakie pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam to w aptece, ale nigdy mi żadna farmaceutka nie poleciła. A jak to stosować ? Bo dotychczas kupowałam Isla + Hasco coś tam do psikania (taka podróbka tantum verde)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o preparat "SAL EMS factitium" ZIołoleku to 1-2 tabletki należy rozpuścić w szklance wody lub mleka i wypić najlepiej po jedzeniu. Można stosować 3 razy dziennie. Jest też preparat "Sól emska forte" - wtedy 1 tabletkę rozpuszczamy w pół szklanki wody lub mleka :) i raz dziennie stosujemy. Sól emska może być też stosowana do płukania gardła.

      Usuń
  8. Tabletki emskie- rewelacja, należy je pić trzy razy dziennie po posiłku. Właśnie przeszłam jednodniową kurację tym specyfikiem i ból gardła minął jak ręką odjął :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tabletki emskie - trauma mojego wczesnego dzieciństwa. Do dziś pamiętam mój płacz i wręcz ból psychiczny gdy matka mi na siłę wciskała niesamowicie niedobre i słone mleko.
    Powinni je wycofać i zakopać metr pod ziemią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech tam lepiej nie zakopują pod ziemią;) To naprawdę skuteczny środek.. A smakowo.. no cóż;)

      Usuń
  10. Witam, dla mnie tez okazaly sie bardzo skuteczne. Mam pytanie - czy mozna ich uzywac w czasie ciazy? Jestem w trzecim miesiacu i zlapalam paskudne przeziebienie na szczescie bez goraczki ale za to z bardzo meczacym mokrym kaszlem z gesta wydzielina, ktory dodatkowo poteguje ciazowe mdlosci...po prostu koszmar. Mieszkam a Anglii a tu lekarze wiadomo....dadza mi cokolwiek na to chyba dopiero jak sie rozwinie zapalenie pluc. Mecze sie od tygodnia, to chyba cos powazniejszego bo nie pomaga ani mleko z miodem i czosnkiem, ani miod, ani masc Wick choc tez nie wiem czy powinnam uzywac. W akcie desperacji pilam 3 razy flegamine zeby sie nie udusic. Wiem ze emskie by mi pomogly. Dzisiaj pojawil sie bol gardla jak prz anginie i bol ucha. Bardzo dziekuje za odpowiedz i przepraszam za brak polskich znakow. Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam pani Moniko. Jak na większości leków, tak i w ulotce Tabletek Emskich, widnieje napis, że można je stosować w ciąży, ale jedynie w przypadkach, gdy w opinii lekarza korzyść większa nad ryzykiem. Szczególnie pierwsze 3 miesiące ciąży są bardzo ważne, aby nie przyjmować leków bez badania, bez osłuchania przez lekarza. Proponuję wizytę u lekarza. Tym bardziej, że sposoby domowe już średnio działają, a pojawia się ból ucha.

      Usuń
  11. Dziękuję za odpowiedź Pani Magdo. Chciałabym podzielić się z czytelnikami moim dzisiejszym odkryciem, które zaliczę chyba do kategorii cudów...otóż farmaceutka w jednej z dużych aptek poleciła mi pić dużo gorących płynów, najcieplejszych jakie zdołam wypić. Piłam więc od rana wodę z miodem i cytryną, wdychając przy okazji gorącą parę unoszącą się z kubeczka. I co - w ogóle nie kaszlałam, wydzielina się jakby trochę rozluźniła i, co najważniejsze przeszedł ból gardła i ucha! A wczoraj czułam się anginowo... Ten naturalny środek leczniczy - ciepło plus para wodna - jest chyba najprostszy z możliwych i wychodzi na to, że najskuteczniejszy. Ah gdyby nie ta ciąża to by się człowiek od razu wspomagał lekami nie znając ogromnych możliwości swojego organizmu;-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, że podzieliła się Pani z nami swoją opinią:) Rzeczywiście ciąża to czas, kiedy warto próbować najprostsze domowe sposoby i co warte podkreślenia- często okazują się one wystarczające. Ja na przykład na bóle głowy w ciąży stosowałam tylko zimne kompresy:) i pomagały.

      Usuń