czwartek, 18 lipca 2013

Co na biegunkę?

Sezon wakacyjny w pełni, więc korzystając z okazji wszystkim "urlopowiczom" życzę udanego wypoczynku i słonecznej pogody :) 
Niestety czas wyjazdów wakacyjnych, zwłaszcza do krajów o nieco odmiennej florze bakteryjnej, może niekiedy skutkować pojawieniem się niezbyt komfortowego problemu - biegunki. Wszyscy zaś wiemy, że może ona zepsuć nawet najwspanialsze wakacje. Dziś więc kilka słów o tym, jak radzić sobie z biegunką, oczywiście nie tylko w podróży.

Na początek trochę teorii. ;) Według definicji WHO o biegunce mówimy, gdy częstość oddawania stolca jest większa niż 3 razy na dobę i ma on półpłynną lub płynną konsystencję. 

Jak wiadomo, przyczyny biegunki mogą być rozmaite. Bardzo często związana jest ona z zakażeniem wirusowym (rotawirusy), rzadziej bakteryjnym (bakterie Salmonella, Shigella), ale czasami wywołać ją może po prostu nieodpowiednia dieta, ciężkostrawne pokarmy, czy zaburzenia trawienia. Niekiedy zdarza się też, że biegunka ma tło emocjonalne. Wtedy jej przyczyną jest stres, czy strach. Ja pamiętam, że zmagałam się z biegunką przed egzaminem maturalnym ;) ale kiedy to było ;)
Spośród innych przyczyn warto wymienić także przyczyny hormonalne (np. przy nadczynności tarczycy) oraz alergiczne (spotykane najczęściej u dzieci).

Pamiętajcie także, że biegunka jest częstym działaniem niepożądanym występującym przy stosowaniu niektórych grup leków np. antybiotyków - zwłaszcza o szerokim spektrum działania, niektórych leków stosowanych przy nadkwaśności, czy hormonów tarczycy.
Biegunki towarzyszą również niektórym niezakaźnym chorobom jelit tj. wrzodziejące zapalenie jelita grubego lub choroba Leśniewskiego-Crohna, ale to dość obszerny temat na osobny artykuł.

Przyczyn biegunki może być więc sporo, jak i sporo jest leków przeciwbiegunkowych dostępnych w aptece, ale...  leki przeciwbiegunkowe, mimo, że w większości są dostępne bez recepty, zawsze powinny być wybierane rozsądnie. Nie każdy preparat jest bowiem odpowiedni dla każdego pacjenta.

Właściwie w większości przypadków u osób dorosłych biegunka ma łagodny przebieg i najpóźniej po kilku dniach ustępuje samoistnie. Groźnym powikłaniem każdej biegunki może być jednak odwodnienie organizmu, dlatego podstawą leczenia zawsze powinno być nawadnianie organizmu, poprzez podaż płynów i elektrolitów. W aptece dostać można bez recepty wiele preparatów nawadniających. Ja lubię polecać preparat "Floridral". Dlaczego? Łączy on w sobie działanie elektrolitów i probiotyku, co jest bardzo korzystne. Jedna porcja preparatu składa się z dwóch saszetek. Saszetka A zawiera 5 miliardów żywych bakterii Lactobacillus rhamnosus GG, o udowodnionej klinicznie skuteczności w leczeniu biegunek, a saszetka B zawiera składniki do sporządzenia płynu nawadniającego, w którego skład wchodzą elektrolity. Dodam jeszcze, że preparat ma delikatny, bananowy smak. 
Nie wiem czy wiecie, ale w zastępstwie aptecznych płynów nawadniających zastosować można domowy sposób. Do filiżanki soku dodać należy łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli i taki napój pić małymi porcjami.

Poza ryzykiem odwodnienia istnieje jeszcze jeden aspekt biegunki, o którym nie zawsze pamiętamy. Otóż w czasie trwania biegunki upośledzone jest wchłanianie leków stosowanych przewlekle. Problem pojawia się więc zwłaszcza u osób starszych, którzy często stosują długotrwale leki na najrozmaitsze schorzenia, ale nie tylko. Polecam zachować także ostrożność, przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej, bo przy biegunce może ona okazać się nieskuteczna. 

Jak wygląda leczenie biegunki? 
Z moich obserwacji wynika, że przeciętny klient apteki w przypadku biegunki najczęściej sięga po "Stoperan", który powszechnie uważany jest za bezpieczny, skuteczny i szybko działający lek, przy biegunkach różnorakiego pochodzenia. Ile w tym prawdy? Substancją czynną "Stoperanu" jest loperamid, który wiąże się ze specjalnymi receptorami w jelitach, przez co zwiększa napięcie mięśni gładkich. Daje to szybki efekt zapierający i choć o to nam chodzi, to ... pamiętać należy, iż wypróżnianie jest formą oczyszczania organizmu. Zastosowanie leku zawierającego loperamid ("Stoperan", "Laremid", "Imodium") owszem - skutecznie zapobiega odwodnieniu, bo przecież chroni przed utratą wody i soli mineralnych, ale ma jeszcze drugą stronę medalu. Otóż w jelitach zatrzymywane są także bakterie, toksyny bakteryjne czy złuszczony nabłonek śluzówki jelit, co nie jest korzystne i czasami może pogorszyć stan chorego. Polecam więc zachować ostrożność przy stosowaniu tego preparatu. Sięgajcie po "Stoperan", kiedy naprawdę występuje sytuacja awaryjna  i zależy wam na szybkim efekcie działania, a więc np. w podróży, czy wtedy kiedy dostęp do WC jest utrudniony.

Lubianym przez pacjentów preparatem na biegunki jest także "Nifuroksazyd"- kiedyś wydawany tylko na podstawie recepty lekarskiej, dziś dostępny w wolnej sprzedaży albo jako "Nifuroksazyd" w tabletkach albo "Endiex" w kapsułkach. Pamiętajcie jednak, że jest to lek przeciwbakteryjny i będzie on skuteczny tylko w stanach biegunkowych o podłożu bakteryjnym, natomiast nie zadziała na wirusy, a tymczasem.... statystycznie częściej biegunki są wywoływane właśnie wirusami. Na pewno jednak warto go mieć w wakacyjnej apteczce, zwłaszcza podczas wyjazdów do krajów o odmiennej florze bakteryjnej i niskim standardzie higienicznym. 

Ja w kwestii biegunek jestem raczej tradycjonalistką i lubię polecać preparaty, które nie działają może tak błyskawicznie jak "Stoperan", ale moim zdaniem są bezpieczniejsze, czyli ... dawno obecny na rynku farmaceutycznym węgiel leczniczy (Carbo medicinalis) oraz "Smectę" Oba leki zaliczane są do środków adsorpcyjnych, ponieważ wiążą w przewodzie pokarmowym różne substancje, w tym: toksyny, bakterie, a także wiele trucizn. Są one szybko wydalane z organizmu, ponieważ preparaty te nie hamują normalnych ruchów jelit, co jest niezmiernie korzystne zwłaszcza w bakteryjnych zakażeniach przewodu pokarmowego. Warto jednak wspomnieć  że oba środki mogą  w istotnym stopniu wpływać na szybkość i stopień wchłaniania innych leków. Pamiętajcie więc o odstępie czasowym przy przyjmowaniu tych leków z innymi. 

Węgiel leczniczy występuje w aptekach najczęściej w postaci tabletek ("Carbo medicinalis VP" z Polfy Rzeszów), a także kapsułek ("Carbo Activ" z Aflofarmu, "Carbosal" firmy Gorvita).  Nie wiem czy wiecie, ale w leczeniu biegunki zaleca się stosować węgiel w jednorazowej dawce 4g (ok 10-13 tabletek), najlepiej w formie wodnej papki przygotowanej z rozkruszonych tabletek. Wtedy efekt działania jest silniejszy.
Jako ciekawostkę podam fakt, że GORVITA ma w swoim asortymencie pod nazwą "Carbosaltakże węgiel aktywowany w postaci syropu o smaku coli. Nigdy nie próbowałam, ale swoją drogą ciekawa jestem połączenia węgla z colą ;)

"Smecta" natomiast występuje w sprzedaży w postaci proszku do samodzielnego sporządzenia zawiesiny. Przyznam szczerze, że smakuje okropnie, co na pewno jest dużym minusem, bo przy zatruciach często jednak występuje odruch wymiotny. Jakiś czas temu jednak pojawił się na rynku preparat w formie smakowej - według producenta pomarańczowy ;) Nie próbowałam, ale mam nadzieję, że taka wersja jest chociaż ciut lepiej tolerowana. "Smecta" poza własnościami adsorpcyjnymi wykazuje też działanie powlekające oraz osłaniające przewód pokarmowy, o czym warto pamiętać. Działania niepożądane po podaniu leku w zasadzie nie występują, dlatego jest to preparat bezpieczny we wszystkich grupach wiekowych. 

I na koniec jeszcze kilka słów o surowcach roślinnych wykorzystywanych w leczeniu biegunek. O owocach borówki czernicy pewnie większość z was słyszała, bo często stosuje się je przy problemach biegunkowych u dzieciaków. Nie wiem jednak czy wiecie, że skuteczne w leczeniu biegunek mogą być także inne surowce: kora dębu, kłącze pięciornika kurze ziele, kłącze rdestu wężownika, czy liść jeżyny fałdowanej. Zawierają one specjalne związki (tzw. garbniki), które po podaniu doustnym działają ściągająco na błonę śluzową jelit, utrudniając przenikanie wody do światła jelit i dzięki temu hamują rozrzedzanie treści jelitowej. Przy okazji surowców roślinnych chciałabym jeszcze wspomnieć o preparacie "Taninal" Herbapolu Wrocław. Zawiera on właśnie połączenie garbników z białkiem i także może być pomocny w leczeniu biegunek oraz zatruć pokarmowych.



Warto również przeczytać:

17 komentarzy:

  1. Ewelina Piktel18.07.2013, 14:51

    Bardzo dobry tekst! Nic więcej bym nie dodała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basia Różycka19.07.2013, 16:13

    Dziękuję za kolejny, rzetelny tekst!
    Z chęcią przeczytałabym o wszelkiego rodzaju specyfikach na blizny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak zdecydownie sa tu wszystkie potrzebne informacje,z gory dziekuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze stosuję probiotyk Dicoflor Complex i jestem bardzo zadowolona z jego działania :)
    Azucena

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak to zażywać? Polecono mi w aptece na biegunkę smectę i Enterol tylko nie wiem jak to brać? Razem, osobno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zachowałabym odstęp czasowy między obydwoma preparatami- około 2 godzin.

      Usuń
    2. ja elektrolity uzupełniam orsalitem, także ma wygodną formę do rozpuszczenia w wodzie, kilka wersji smakowych, polecanego przez Ciebie środka nie znam, jak muszę wyjść z domu najczęściej sięgam po węgiel, choć smecta też jest mi znana, najważniejsze przy biegunce jest to żeby się nie odwodnić, bardzo ciekawy i merytoryczny artykuł:)

      Usuń
  6. dla mnie też najważniejsze przy biegunce jest nawadnianie szczególnie jeśli chodzi o moje dziecko, dlatego podaję córce orsalit kiedy ma biegunkę czy wymiotuje, dla mnie ważne jest to że poleciła mi go nasza pediatra bo ma najlepszy skład, podawałam go już mojemu kilkumiesiecznemu niemowlaczkowi i tak zostało do tej pory, staram się go mieć zawsze w domu żeby od razu go podać

    OdpowiedzUsuń
  7. smecta jest dobra w smaku

    OdpowiedzUsuń
  8. Carbosal firmy Gorvita mam stale w domowej apteczce, właśnie ten o smaku coli.
    Jak dla mnie jest super, wg opisu na opakowaniu można nawet dawać 1/2 łyżeczki dzieciom od 2 lat.
    Smak faktycznie pokrewny coli :) moje 2,5 -letnie dziecko z lekkim oporem połknęło 2 razy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przed wakacjami zawsze zaopatruję się w loperamid, bo skutecznie leczy biegunkę, a ja niestety przy zmianie klimatu, jedzenia, itp. to od razu cierpię na tę przykrą dolegliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loperamid na pewno nie "leczy" biegunki, tylko ją powstrzymuje, bo działa zapierająco. Proszę jednak pamiętać, że nie zawsze jego zastosowanie jest wskazane.

      Usuń
  10. Też stosuję loperamid. Mam zespół jelita drażliwego i skutecznie mi hamuje objawy, czyli właśnie biegunkę. Trudno jest funkcjonować normalnie, jak człowiek musi co chwila pędzić do łazienki

    OdpowiedzUsuń
  11. Loperamid bardzo mi pomógł kilka tygodni temu, jak wybraliśmy się z mężem nad morze i chyba czymś się zatrułam, bo dostałam okropnej biegunki. Na wyjeździe takie rzeczy są o wiele bardziej stresujące i kłopotliwe. W aptece mi polecili loperamid, że skutecznie hamuje takie rzeczy. I rzeczywiście zadziałał błyskawicznie i dzięki temu nie spędziłam całego weekendu w toalecie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam również szczaw koński nie zastąpiony w mojej apteczce

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka pytań odnośnie działań poszczególnych leków.
    1. Smectę można łączyć z węglem aktywnym do synergizmu działania, czy będą się ze sobą gryźć?
    2. Rozumiem, że probiotyków nie powinno się stosować łącznie ani ze Smectą ani z Węglem bo mogą wiązać te składniki i je uaktywniać. A co w przypadku elektrolitów? Też nie wolno ich podawać jednocześnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Teoretycznie nie ma przeciwwskazań, ale... nie wiem, czy jest sens łączenia obu specyfików razem.
      2) Ze Smectą ani węglem w tym samym czasie najlepiej nie zażywać żadnych preparatów.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)