poniedziałek, 4 lutego 2013

Jet lag i melatonina

Podczas pracy w aptece wiele razy spotykałam się z pytaniami jak środkami  farmakologicznymi można zmniejszyć problem jet lagu, czyli zespołu objawów pojawiających się w trakcie szybkich podróży równoleżnikowych wykonywanych drogą powietrzną. 
Głównymi objawami jet lagu jest zaburzenie snu oraz ból głowy, jednak często występują równie uciążliwe objawy jak zmęczenie, złe samopoczucie, brak apetytu czy nawet problemy żołądkowe.

Z własnego doświadczenia wiem, że dużo łatwiej organizm znosi podróże ze wschodu na zachód, czyli np. na wschodnie wybrzeże USA. Jeśli samolot z Polski wylatuje po południu, w Nowym Yorku czy Chicago jest ok. północy naszego czasu, więc wystarczy nieco później pójść spać, a następnie pospać do godz. 11-12 naszego czasu (6 rano czasu w Ameryce) i właściwie jesteśmy w miarę wypoczęci i cały dzień możemy spędzić aktywnie.
Gorzej sprawa wygląda w przypadku podróży na wschód, czyli np. do Chin czy Tajlandii, przykładowo wylatując z Polski po południu, przylatujemy najczęściej przed południem czasu lokalnego (gdy wg naszego czasu jest wtedy środek nocy) i organizm domaga się snu. Co prawda lecąc w nocy samolotem można nieco się przespać, ale ja osobiście nie sypiam w nim zbyt dobrze (niestety latam tylko klasą ekonomiczną) ;) W tej sytuacji naprawdę ciężko jest przestawić się szybko na lokalny czas i przez cały dzień mieć dobre samopoczucie.

Z pomocą przychodzi nam "Melatonina", jeden z niewielu leków pomagających złagodzić objawy jet lagu. 
A co kryje się pod tajemniczą nazwą: melatonina? Jest to naturalnie występujący u człowieka hormon, produkowany w ośrodkowym układzie nerwowym przez szyszynkę, który odgrywa rolę w regulacji biologicznego rytmu okołodobowego, m.in. snu i czuwania.  Ciekawostką jest, że niemowlęta do 12-tego tygodnia życia nie maja ściśle określonego rytmu dobowego (produkują melatoninę w znikomej ilości), a dopiero około 20-tego tygodnia życia można mówić o jego pewnym zarysie ;) Ech... I mnie niebawem czekają nieprzespane noce z niemowlakiem ;)  
Poza tym synteza melatoniny maleje z wiekiem, dlatego też osoby starsze często mają problemy ze snem i rytmem okołodobowym i np. w dzień śpią, a później wstają bardzo wcześnie rano.

W dzisiejszych czasach na półkach aptecznych mamy do dyspozycji melatoninę w postaci gotowych preparatów bez recepty. :) Oczywiście jest to  melatonina produkowana syntetycznie.  Firma LEK-AM ma w asortymencie "Melatoninę" w trzech dawkach: 1mg, 3mg i 5mg. Jest ona skutecznym lekiem  m.in. w zaburzeniach snu związanych właśnie ze zmianą stref czasowych, a także np. z pracą zmianową ;) 
Jeśli lecimy na zachód, powinna wystarczyć następująca kuracja: przez 4 dni po przylocie na miejsce odpowiednia dawka "Melatoniny" na godzinę przed snem ;)
W przypadku lotu na wschód, najlepiej zacząć kurację jeszcze na 2 dni przed wylotem, zażywając "Melatoninę" w odpowiedniej dawce w godzinach wieczornych, i kontynuować takie dawkowanie przez 4 dni po przylocie na miejsce. To powinno wystarczyć ;) 

Warto wspomnieć, że poza problemem "jet lagu", melatonina okazała się być bezpiecznym i z reguły skutecznym lekiem generalnie przy problemach z bezsennością. Ułatwia ona zasypianie i poprawia jakość snu, zmniejszając liczbę nocnych wybudzeń. Często pacjenci po wypróbowaniu różnych ziołowych środków nasennych, dochodzą do wniosku, że nic im już nie pomoże... I dość często okazuje się, że właśnie "Melatonina" jako ostatnia deska ratunku, jest w takich sytuacjach nad wyraz skuteczna.



6 komentarzy:

  1. Ciekawe, może wypróbuję ten sposób :) Mi osobiście łatwiej lata się na wschód - co prawda pierwszy dzień będę zmęczona i senna, ale można położyć się wtedy spać np o 20 i na drugi dzień wszystko wraca do normy. Natomiast lecąc na zachód często jeszcze przez tydzień mam wszystko poprzestawiane i np już o 17-18 czuję się strasznie senna, często budzę się zbyt wcześnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatne informacje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. z nieznanych mi przyczyn sama melatonina na mnie nie działa, próbowałam ją brać przy pracy zmianowej i nie pomagało, z tego co wiem wcale nie jestem wyjątkiem, z kolei moja znajoma twierdzi, że bez melatoniny nie zaśnie. Przypuszczam, że u niej to chyba uzależnienie psychiczne, a jeśli nie to nie wie Pani przypadkiem czemu tak się dzieje że jedni ludzie reagują na nią dość dobrze, a inni wcale lub bardzo słabo?

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, ze to jest tak jak z większością leków- zależy od wrażliwości organizmu. Na mnie na przykład działa "Ibuprom" a już zupełnie nie działa " Ibum", mimo, że skład ten sam- ibuprofen;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Terapia światłem to bardzo dobry lek na jet lag - światłoterapia synchronizuje nasz wewnętrzny zegar biologiczny z realnym czasem. Można stosować np. słuchawki do światłoterapii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam sporo dobrego o tych słuchawkach i z chęcią bym je wypróbowała i oceniła ich skuteczność.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)