czwartek, 31 stycznia 2013

Laboteq SKIN

Z racji na dużą liczbę pytań otrzymywanych drogą mailową dotyczących preparatu "Laboteq SKIN", zdecydowałam się poświęcić dzisiejszy post właśnie temu suplementowi. 

Tak jak w przypadku większości specyfików Aflofarmu, pojawieniu się produktu w aptekach towarzyszyła intensywna kampania reklamowa w telewizji. Taka bowiem jest strategia marketingowa firmy. 
Czy skuteczna...? 
Myślę, że tak, bo pracując w aptece da się zauważyć, że gdy tylko reklama jakiegoś suplementu pojawia się w TV, to od razu w aptekach pojawiają się potencjalni klienci. Zastanawia mnie tutaj jednak jedna rzecz.... O wiele wcześniej niż "Laboteq", Aflofarm miał w swojej ofercie preparat "Agelimit" o właściwie identycznym składzie. 
Po co więc w ubiegłym roku firma zdecydowała się na "niby nowość" pod nazwą "Laboteq SKIN"? Chyba trzeba pytać pracowników działu marketingu Aflofarmu. ;) Jak dla mnie to tylko bezsensowne mnożenie preparatów na rynku farmaceutycznym... Jak widać firma stawia na ilość, a nie na jakość. Niektórzy pewnie powiedzą, że "od przybytku głowa nie boli", tylko po co?

Ale nie o firmie Aflofarm miało być, bo to temat rzeka, a o samym preparacie. Według producenta zawarte w specyfiku "Laboteq SKIN" unikalne połączenie koenzymu Q10, hydrolizatu białek kolagenowych, kwasu hialuronowego i beta-karotenu, a także niektórych witamin, korzystnie wpływa na elastyczność i jędrność skóry oraz wygładza zmarszczki. Producenci używają tutaj nawet górnolotnej nazwy "formuła CWR" (CONTINUOS WRINKLES REDUCTION) ;) Brzmi pięknie ;) ale jak się sprawdza i czy rzeczywiście są to dawki, które mogą zdziałać cuda? 




Jeśli chodzi o kolagen, to jest to główny składnik włóknisty naszej skóry, który odpowiada za jej sprężystość, jędrność i nawilżenie. Dopóki jesteśmy piękni i młodzi jest super, bo włókna kolagenu są regularnie odbudowywane. Wraz z wiekiem jednak wyraźnie osłabia się kondycja naszej skóry i traci ona zdolność odbudowy włókien kolagenowych :( Swoje trzy grosze dokładają też tzw. wolne rodniki i efektem tych wszystkich procesów jest pojawienie się zmarszczek, suchość skóry, cellulit czy matowienie włosów. 
Preparat "Laboteq" ma w składzie hydrolizat białek kolagenowych - producent podaje, że 100mg. Fajnie, że towarzyszą mu również witaminy C, E i witamina A (a właściwie beta-karoten, który jest jej źródłem), bo są one niezbędne do syntezy nowych włókien kolagenowych. Sama ilość kolagenu w jednej tabletce nie jest jednak porywająca. 
Ale poza kolagenem mamy również kwas hialuronowy :) który także jest składnikiem jakże cennym dla naszej skóry, zapewniającym jej gładkość i nawilżenie. Ilość w jednej tabletce 10mg średnio jednak zadowalająca, zwłaszcza, że zalecane dawkowanie to 1 tabletka dziennie. Nie sądzę, żeby w takiej ilości zdziałała cuda. 
Żeby skład był bogatszy, mamy również koenzym Q10 i to aż 30mg;). A cóż to takiego...? Typowy "wyłapywacz wolnych rodników", których jak wiadomo "nie lubimy". ;) I to właściwie wszystkie główne składniki preparatu, bo reszta to już witaminy. Na pierwszy rzut oka więc skład wydaje się ciekawy, cena przyzwoita, więc czemu nie wypróbować? 

Pewnie niektórzy mnie tutaj posądzą o antypatię do "Aflofarmu" i stwierdzą, że się czepiam, ale jak już pisałam kiedyś nie mam zaufania do tej firmy. Żeby nie być gołosłownym, polecam rzucić okiem na skład preparatu "Laboteq" podany na stronie producenta.
Deklaruje on w 1 tabletce aż 100mg kwasu foliowego, co oczywiście jest kompletną bzdurą. :) Zalecane dzienne spożycie kwasu foliowego to bowiem dla przeciętnego człowieka 0,2 mg :) czyli 200 mikrogramów. W preparatach na receptę mamy dawkę 5 i 15mg.  Zapewne producentowi chodziło o 100 mikrogramów kwasu foliowego ;) i może i to tylko głupi błąd, aczkolwiek uważam, że na oficjalnej stronie producenta takie błędy są niedopuszczalne...

Ja swoim pacjentom nie rekomenduję więc tego preparatu ;), oczywiście nie  ze względu na to zaniedbanie, ale myślę, że są na rynku mimo wszystko lepsze pod względem składu preparaty :), choć może nie tak intensywnie reklamowane. Na przykład dość ciekawie wygląda pod względem składu specyfik firmy OLIMP "Perfect skin hydro-complex", gdzie jedna kapsułka zawiera m.in. 300mg  kolagenu i  25mg kwasu hialuronowego, a także ekstrakt z pestek winogron i ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu antyoksydacyjnym :) 

Na końcu chciałabym Wam bardzo podziękować za głosy oddane w konkursie Blog Roku. Ten blog zajął 94 miejsce na 334 blogi w kategorii 'Zdrowie i uroda'. Jak na pierwszy raz uważam, że to całkiem nieźle ;)


Warto również przeczytać:

Jak się pozbyć kurzajek?

Jak się pozbyć cellulitu?

Detocell i Cellasene

45 komentarzy:

  1. Bardzo cenię sobie Pani zadanie i go zresztą podzielam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za ile podzielasz to zdanie?

      Usuń
  2. Właśnie jestem na etapie zadawkowania sobie jakiegoś suplementu p/zmarszczkowego.
    Mam 48 lat i jak na razie mam zmarszczki mimiczne.Dziękuję za wyjaśnienia. Wezmę pod uwage.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba jak wiekszosc trafiłam tu przypadkiem ale odrazu znalazłam to co mnie interesowało .Zakupiłam polecany Perfect skin firmy Olimp, mam 46 lat i potrzebowałam cos na poprawe...wlasnie czego poprawe ,sama niewiem ,poprawe chumoru nastroju cery...bo poprawe moich zmarszczek nie wierze ale nadzieja matka głupich i nabija kase innym.Tak wiec kupiłam i testuje od 3 tygodni - skóra miła bardzo miła w dotyku ,taki alabasterek ale zmarszczki SĄ i chyba pozostana .Cena przystepna więc jeszcze pozażywam ,faktycznie wlosy i paznokcie w lepszej kondycji.Dzieki za pomysł strony bede tu zagladac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Perfect skin hydro zalecany powyżej zawiera aż trzy barwniki syntetyczne E110, a działanie jednego z nich cytuję poniżej:
    "Żywność z żółcienią pomarańczową nie powinna być spożywana przez osoby nietolerujące salicylanów oraz przez astmatyków (E 110 powoduje uwalnianie histaminy, która nasila objawy astmy). Oprócz tego stwierdzono, że w obecności z benzoesanami żółcień pomarańczowa wpływa na nadpobudliwość u dzieci. Ponadto barwnik ten może wywołać uczulenie. UWAGA! Spożycie dużych dawek tego barwnika może powodować nowotwory, co udowodniono na testach na zwierzętach. Żółcień pomarańczowa może być prawdopodobnym czynnikiem rakotwórczym. Mimo to jest dopuszczona do produkcji żywności choć w niektórych krajach europy żółcień pomarańczowa jest całkowicie zakazana do produkcji żywności."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o substancje dodatkowe do żywności, to są konkretne przepisy, które regulują te sprawy. My mamy rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 23 kwietnia 2004 roku w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych i substancji pomagających w przetwarzaniu.... Numer kodu europejskiego ( w tym wypadku E110-dla żółcieni pomarańczowej) oznacza, że dany związek jest dozwolony, przebadany wcześniej i ma ustalone ADI. ADI ( Acceptable Daily Intake) to taka ilość substancji dodatkowej, którą bez szkody dla zdrowia można przyjmować codziennie przez całe życie. Wyznaczanie ADI opiera się na wieloletnich obserwacjach i testach na mutagenność. IARC ( Międzynarodowa Agencja Badania Raka) uznała że żółcień pomarańczowa nie jest czynnikiem rakotwórczym dla ludzi.
      Pacjenci z astmą to w ogóle już grupa ryzyka, muszą uważać na wiele składników i właściwie przed zażyciem czegokolwiek powinni się konsultować z lekarzem czy farmaceutą... A to że barwnik może wywoływać uczulenie- to wszystkie substancje mogą wywołać taką reakcję i tego nie jesteśmy w stanie przewidzień

      Usuń
  5. Witam,

    gdzie znalazla Pani informacje o kwasie foliowym podanym w miligramach? na steonie producenta (http://www.aflofarm.com.pl/Produkty,act,product,ref,index,id,949)
    sa poprawne informacje oraz % zalecanego dziennego spozycia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tej chwili jest OK, bo jakiś czas temu zostało to poprawione. Bardzo długi czas widniała tam jednak dawka w miligramach. :( przykre to, ale prawdziwe.

      Usuń
  6. Na moim blogu opisuję leczniczy wisiorek z Buddą. http://wieslawmiernik.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobra strona,dobre rady.Tak,tez myslalam o zakupie Laboteq,ale zdecyduje sie jednak na Perfect Skin Hydro-Complex.Czy jest osiagalny na terenie Stanow Zjednoczonych? Jane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak jest z dostępnością preparatów z firmy OLIMP w USA. Tam generalnie rynek apteczny jest inny niż nasz, wiec myślę, że może być problem. Ale pewnie mają coś ciekawego w zamian ;)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa i czytelna opinia.serdecznie dziekuje,bo w gaszczu cudownych preparatow i zlotych specyfikow taki przewodnik jak Pani bardzo jest potrzebny.k

    OdpowiedzUsuń
  9. proszę mi powiedzieć czy przyjmowanie preparatów z kolagenem ma jakikolwiek wpływ na poprawę jędrności naszej skóry? Jeżeli faktycznie kolagen przyjmowany w tabletkach działa to jak jest zalecana dawka dzienna i który preparat jest godny polecenia (ceny tabletek dochodzą do 200zł) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że różne opinie można przeczytać o kolagenie stosowanym doustnie i jego wpływie na skórę. Miałam w aptece swego czasu pacjentkę, która przyjmowała przez dłuższy czas preparat z kolagenem na stawy i mówiła, że na stawy działa średnio, ale na pewno efekt działania na skórę jest bardzo zauważalny. Moje osobiste zdanie jest takie, że na pewno sam kolagen nie sprawi, że odmłodzimy się o 10 lat i raczej nie ma co tutaj inwestować w nie wiadomo jak drogie specyfiki. Rzeczywiście preparatów jest multum, a firmy prześcigają się w tym, który preparat jest rzekomo najlepszy, tylko tu raczej chodzi o zarobienie dobrych pieniędzy, bo wiadomo, że kobiety są podatne na takie nowinki. Ja raczej wolę polecać preparaty ze średniej półki cenowej, które mają bardziej urozmaicony skład, a nie sam kolagen, bo on do końca mnie nie przekonuje.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

      Usuń
  10. Dziwne ,ze Pani podaje sie za farmaceutke a nie potrafi odroznic jednostek wagi micro od mili.
    Na opakowaniu , ktore mam przed soba jest wyraznie napisane 100ug czyli 0,1mg a nie 100mg
    tak jak to Pani sugeruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podałam, że na oficjalnej stronie producenta był taki błąd, który notabene jakiś czas temu został poprawiony. Doskonale umiem przeliczać jednostki Szanowny Panie (Pani) Anonimowy.

      Usuń
  11. A proszę powiedzieć od jakiego wieku zalecała by Pani tabletki z kolagenem. Mam nieco ponad 30 lat i bardziej chodzi mi o poprawę jędrności skóry (walkę z cellulitem) niż walkę ze zmarszczkami. Ewentualnie zapobieganie/ opóźnianie ich powstawania. Czy w takim wypadku nie lepiej przyjmować teraz mniejsze dawki (np. Laboteq skin) kolagenu? Myślałam o tabletkach typowo kolagenowych, ale to chyba jeszcze nie ten czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie kolagen, który odpowiada za sprężystość, jędrność i właściwie nawilżenie skóry, jest stale wytwarzany w naszym organizmie. Natomiast jego produkcja zaczyna zanikać mniej więcej po 25 roku życia. Myślę więc, że tak około 35 roku życia można delikatnie zacząć go uzupełniać, ale na pewno " nie ma co szaleć" z dawkami. Organizm przyzwyczai się wówczas do stałego dopływu kolagenu z zewnątrz i jego własna produkcja jeszcze bardziej spadnie... Tak więc- jeśli już, to zalecałabym niewielkie dawki. Ja w ogóle jakoś nie jestem do końca przekonana co do jego super działania odmładzającego, bo przecież kolagen to białko- i tak jak wszystkie białka jest on w przewodzie pokarmowym trawiony i rozkładany do aminokwasów.... Później pewnie w pewnym stopniu jest z nich odtwarzany, ale droga jest długa, bo przecież musi jeszcze dotrzeć do skóry itp. Na pewno to nie jest więc tak, że przyjmujemy jakąś dawkę i ona potem działa. Taka doustna suplementacja, to raczej tylko wspomaganie i to pewnie w niewielkim stopniu.

      Usuń
  12. No tak... ładnie, pięknie ale jak to wszystko ma się do tego,że tabletka wpadnie do żołądka i zajmą się nią kwasy żołądkowe??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolagen to oczywiście białko, czyli tak jak pisałam powyżej- jest on w przewodzie pokarmowym trawiony (nie przez kwasy żołądkowe, ale specjalne enzymy) i rozkładany na pojedyncze aminokwasy. Bo białka to duże cząsteczki i nie mogą zostać wchłaniane w całości. A więc... de facto do krwiobiegu dostaje się nie kolagen, który czasem z uporem maniaka suplementujemy, aby się odmłodzić, tylko poszczególne aminokwasy z których jest on zbudowany. Organizm oczywiście może z nich syntetyzować kolagen, ale w pewnym stopniu. Tak to mniej więcej działa. Czyli do tych wszystkich haseł reklamowych producentów preparatów kolagenowych należy podchodzić z pewnym dystansem.

      Usuń
  13. Jestem zła, bo przed momentem zamówiłam 2 opakowania Laboteq, gdybym zajrzała tu chwile wcześniej to zamówiłabym Olimp perfect skin, faktycznie skład dużo lepszy, chyba jedyny jego minus to nie ma ubichinonu, a cena podoba. Zastanawiam się, czy może zamówić też 2 opakowania tego olimpu u brać 1 tabletkę Laboteq i jedną Olimpu dziennie? Czy to nie przeciąży wątroby? (biorę też leki hormonalne i sylimarol na ochronę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie szalała z łączeniem obu specyfików. Raczej proszę stosować się do zaleceń producenta. Proszę zacząć od kuracji "Laboteq" , a po zakończeniu spróbować OLIMP "Perfect-skin". Będzie Pani miała porównanie.

      Usuń
    2. Trafiłam na Pani stronę przypadkowo i w miarę czytania postów bardzo mnie zaciekawiła. No cóż, porady ma Pani w pewnym przedziale wiekowym. Czy te podpowiedzi są wyłącznie dla osób w przedziale 35 - 40 lat?

      Usuń
    3. Oczywiście, że nie. :) Staram się pisać do szerokiego grona odbiorców. Proszę zaproponować temat, jakim jest Pani zainteresowana, a chętnie go opiszę na blogu. Można również skontaktować się ze mną mailowo - zawsze staram się odpisywać i pomagać także indywidualnie - niezależnie od wieku. ;)

      Usuń
    4. Serdecznie dziękuję za informacje które napewno dla mnie są na tym etapie satysfakcjonujące.
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Niestety, bardzo mi przykro, ale nie mogłam znaleźć adresu mailowego.

      Usuń
  14. Witam pani Ewo mam problem ze skórą twarzy mam drobne krostki i czasem trądzik nie wiem jaki krem kupic juz zastanawiam sie nad tym laboteq skin czy moze mi pomoze mam juz 28 lat i chyba powinnam pomyslec o czyms na zmarszczki . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o dobór kremu, to wszystko zależy od tego jaka cera ( wrażliwa, niewrażliwa, naczynkowa, tłusta, sucha itp)... Pisze Pani o krostkach i trądziku, czyli wnioskuję, że raczej cera tłusta lub mieszana??

      Usuń
  15. Sadze ze mieszana bo czsem łuszczy mi sie skóra na czole i nose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko doradzać w kwestii kosmetyków "na odległość". Polecałabym udać się do apteki i poprosić o próbki jakichś kremów. Wybór jest naprawdę spory, natomiast z kremami to jest tak, że trzeba trafić na odpowiedni.

      Usuń
  16. Laboteq skin czy ja moge te tebletki używać czy moze inne czytalam ze chwala sobie. Moze po tabletkach popraw mi sie skora oraz zmocnia wlosy i paznokcie bo mam bardzo slabe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chce Pani wzmocnić włosy i paznokcie to może dobrym wyborem byłyby tabletki z biotyną, czyli z witaminą H. Ze swojego doświadczenia wiem, że wiele Pań było bardzo zadowolonych z tego preparatu. Witamina H jest witaminą z grupy witaminy B, poprawia stan włosów i paznokci. Preparat należy stosować regularnie. A podczas jego stosowania unikać alkoholu oraz nie spożywać surowego białka jaja kurzego.

      Usuń
  17. Witam ,a ja uzywam od dluzszego czasu Collagen firmy Noble Health,i jestem bardzo zadowolona-poprawila mi sie skora jest jedrna-wlosy ,paznokcie-biore 4 tabletki dziennie ,2 rano na czczo i 2 przed snem.W sumie razem 800 mg collagenu.GORACO POLECAM.Tabletki mozna kupic w Rosmanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam pani Ewo, bardzo sobie cenie pani zdanie i dlatego mam prośbę. Zerknęłaby pani na skład preparatu Collagen firmy Noble Health. Zastanawiam się pomiędzy nim a preparatem firmy Olimp Perfect Skin. Pierwszy jest znacznie droższy od drugiego. Jestem ciekawa czy ma to uzasadnienie w bogatszym składzie produktu? Mam 48 lat i chciałabym poprawić sobie samopoczucie(czytaj skórę) i zacząć przyjmować któryś z tego typu preparatów:). Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam. Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku kolagenu na pewno niezmiernie ważne jest jego pochodzenie, a także sam sposób otrzymywania. Kiedyś "na topie" był kolagen wołowy, teraz jest istne szaleństwo na punkcie kolagenu rybiego. Mówi się o jego większej biodostępności. Nie znam specyfiku Noble Health, bo nie jest to preparat typowo apteczny, natomiast producent podaje, że jest w składzie kolagen rybi, za co na pewno plusik. Wolałabym się jednak nie wypowiadać co do jakości preparatu, bo niewiele wiem o samej firmie.
      Analizując cały skład obu specyfików, bardziej mnie przekonuje OLIMP "Perfect Skin", choć nie doszukałam się na stronie producenta informacji o pochodzeniu kolagenu.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  19. A ja mam specyficzne pytanie odnosnie Laboteq'u. Mam 21, zmagam się z wrastajacymi włoskami (a raczej nie wyrastającymi) z tego powodu mam krostki i często je drapię. Postanowiłam jednak wziac się za ten problem, kupiłam krem Pilarix i jeszcze inne "cuda". Farmaceutka powiedziała mi jeszcze, że warto wspomóc regeneracje i nawilżenie skóry od środka, i że napewno pomoze przy takim problemie z wloskami. Zaproponowała mi Capivit a+e i laboteq. Wzielam to 2 bo zauważyłam bogatszy skład. I teraz moje pytanie: czy laboteq wspomagjąc regenerację i nawilżenie skóry przy wrstajacych wloskach bedzie skuteczny? W skladzie bowiem nie zauwzylam nic co odpowiadaloby za regenracje skory :( proszę o odpowiedz, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba bardziej postawiła na witaminy A i E:)

      Usuń
  20. Witam!!! Fajnie,że natrafiłam na Pani bloga,Mam również pytanie..) Właśnie wybrałam dwa miesiące tabletek Laboteq i przerwałam kurację.Dostałam na buzi pełno krostów i wyprysków,Czy takie powinny być skutki brania Labotqu?Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy krosty pojawiły się od razu po odstawieniu preparatu, czy jeszcze w trakcie kuracji?

      Usuń
  21. No cóż nie zgodzę się z Panią - stosuję laboteg od 3 miesięcy i jest to dla mnie rewelacja !!!!! mam 49 lat i miałam twarz "chomika" oraz pierwsze zmarszczki. Wcześniej wypełniłam zmarszczki kwasem hialuronowym - efekt ? ot taki sobie - niezbyt zadowalający. Stwierdziłam że za taką cenę jaką posiada laboteq czemu nie spróbować - 200 krotnie tańszy od wypełniaczy w zastrzykach - cudu nie oczekiwałam. Sceptycznie podchodzę do takich i tak reklamowanych specyfików. I pełne zaskoczenie -już po tygodniu wyglądałam lepiej niż po zastrzykach - po 3 miesiącach to dla mnie rewelacja. Oczywiście że zmarszczek wszystkich nie zlikwidował - czasu nie da się do końca zatrzymać. Lwia zmarszczka została choć o niebo płytsza niż była, "chomików" już nie mam, worki pod oczami widoczne jedynie gdy jestem zmęczona, płytsze zmarszczki jakoś się rozmyły.
    Od razu powiem że nie pracuję dla tej firmy a efekty potwierdzą moje koleżanki - które twierdzą że je oszukuję i robiłam sobie twarz wypełnieniami. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona skutecznością preparatu i jest to pierwszy specyfik na którym się nie zawiodłam. Efektem ubocznym preparatu jest to ... że zadziałał nie tylko na moją twarz ale i przestały mi "skrzypieć" i boleć kolana :)
    No cóż zgodzę się że być może nie każdy odczuje pozytywne skutki jak i przy innych suplementach - na mnie ten preparat zadziałał i ten kto go wymyślił powinien dostać NOBLA.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam. Mam 27 lat i właśnie zabieram się za odchudzanie. Mam do zgubienia bardzo dużo kilogramów (30/35kg) i szukałam jakiegoś preparatu, który pomógłby mi z walką z obwisłą skórą, ktora pewnie pojawi się mimo ćwiczeń. Kupiłam dzisiaj Labotq Skin, ponieważ poleciła mi go Pani w aptece. Czy mogę go używać w moim wieku, czy zażywanie go nie spowoduje w późniejszym wieku jakiś problemów? Będę wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń