poniedziałek, 25 stycznia 2016

Pleśniawki

Lista tematów oczekujących oraz Waszych sugestii robi się coraz dłuższa. Dziś ponownie na jedną z Waszych próśb kilka słów na temat leczenia pleśniawek u dzieci. Na początek jak zawsze tytułem wstępu, czyli...

Co to są pleśniawki i jakie są ich przyczyny..?

Pleśniawki często wyglądają jak kremowo-białawy nalot w buzi niemowlęcia., najczęściej na wewnętrznej stronie policzków, bądź na języku. Mamy czasami uznają je za resztki mleka i dopóki nie dają nieprzyjemnych objawów nie interweniują. Istotny jest fakt, iż pleśniawki są wywoływane przez drożdżaki z rodzaju Candida, czyli mają typowo grzybicze pochodzenie. Najczęściej występują u niemowlaków i młodszych dzieci, choć zdarzają się i u osób starszych. 
Jedną z głównych przyczyn występowania pleśniawek jest nieodpowiednia higiena. Sama niejednokrotnie byłam świadkiem, jak zatroskana mama "oblizuje" smoczek, który upadł na ziemię. Pamiętajcie, że nie jest to dobry pomysł, bo możecie przysporzyć maluszkowi problemów. Układ odpornościowy małego Bobasa nie jest jeszcze w pełni wykształcony. Oczywiście niektórych sytuacji nie unikniemy - wiadomo, że dzieciaki w okresie niemowlęcym niemal wszystko co napotkają na swej drodze 'pakują' do buźki... Niestety wraz z takimi zabawkami dostają się do jamy ustnej "nieproszeni goście". Nie da się jednak tego uniknąć.

Wśród innych przyczyn wymienia się :

- podawanie antybiotyków, bo zaburza to naturalną florę występującą nie tylko w jelitach, ale także jamie ustnej
- przewlekłe stosowanie sterydów w inhalacjach wziewnych 
- cukrzyca (zwłaszcza u osób starszych)

Zawsze na czasie jest zasada 'lepiej zapobiegać niż leczyć', dlatego zastanówmy się...

Jak można zapobiegać pleśniawkom..?

1) Jeśli mamy 'smoczkowego' Bobasa pamiętajmy, że jeden smoczek nie wystarczy  na cały okres niemowlęcy. Warto wymieniać go przynajmniej raz jakiś na czas. I nie chodzi tylko o 'smoczki-uspokajacze', ale także te butelkowe. Na szczęście nie jest to drogi wydatek. W razie potrzeby oczywiście wyparzajmy smoczek.

2) Jeśli karmimy piersią, pamiętajmy o odpowiedniej higienie. Najlepiej przemywać sutki przed i po karmieniu przegotowaną wodą.

3) Podając antybiotyk, zawsze pamiętajmy o dołączeniu probiotyku.

4) Jeśli stosujemy sterydy w inhalacjach wziewnych ("Pulmicort", "Nebbud") zawsze po inhalacji należy przemyć buzię Maluszka wodą, ewentualnie wypłukać  jamę ustną (starsze dzieciaki).

No tak... wiemy już jak zapobiegać, ale nie zawsze samo zapobieganie wystarcza. Pleśniawki są mimo wszystko częstą dolegliwością u małych szkrabów. Dają one często nieprzyjemne dolegliwości, dlatego niezmiernie ważne jest skuteczne leczenie.

Jakie preparaty "na pleśniawki" mamy do dyspozycji w aptece..?

Niestety asortyment apteczny z kategorii na pleśniawki nie powala na kolana. Wybór skromny, choć zawsze coś się znajdzie... ;)

Na pewno zawsze warto podać dziecku probiotyk, który przywróci równowagę mikroflory w jamie ustnej. Myślę, że dobrym wyborem będzie preparat w kropelkach podawany bezpośrednio do jamy ustnej ("Dicoflor", "Trilac plus", "Acidolac baby").

W walce z pleśniawkami naszym sprzymierzeńcem może być także "Fiolet gencjanowy" (1% roztwór wodny). Oczywiście nie wlewamy go do buźki maluszka, tylko stosujemy 'pędzlowanie'. ;) Najpierw należy umyć ręce, potem wokół palca owinąć jałowy kompres gazowy i nasączyć go roztworem gencjany. Następnie zdecydowanymi ruchami przemywamy jamę ustną maluszka -szczególnie miejsca, gdzie występują pleśniawki. Jest to stary sposób, bo gencjany używały zapewne jeszcze nasze babcie, ale skuteczność naprawdę dobra. Jedyny niekorzystny aspekt to fioletowe zabarwienie. :) 

Często polecanym w aptekach preparatem na pleśniawki jest "Aphtin". Jest to specyfik tani, a przez to dość lubiany przez pacjentów. W ulotce podano informację, że u dzieci powyżej 1 roku życia nie należy go stosować dłużej niż 3-5 dni, a u maluszków poniżej 1 roku tylko po konsultacji z lekarzem. Tak mówi ulotka. W składzie "Aphtinu" mamy bowiem tetraboran sodu, który może wywoływać działanie toksyczne. 
UWAGA! Dyrektywa Kosmetyczna UE z 2002 roku zabrania całkowicie stosowania kwasu borowego u dzieci do 3 roku życia. Myślę więc, że nie warto ryzykować, zwłaszcza, że można znaleźć o wiele bezpieczniejsze, a równie skuteczne preparaty.

Związkiem, który wykazuje szeroką aktywność przeciwdrobnoutrojową, w tym wobec Candida albicans jest octenidyna. Pewnie większość z Was kojarzy ją z preparatem "Octenisept" i słusznie:) "Octenisept" spray obecnie jest szeroko stosowany do odkażana i dezynfekcji ran. Ale mało kto wie, że preparat może być stosowany także na błony śluzowe jamy ustnej i gardła. U dorosłych świetnie sprawdza się nie tylko przy bólu gardła, ale także właśnie przy pleśniawkach. 

Dla dzieci nieco lepszą alternatywą z racji na walory smakowe jest specyfik, który dość niedawno pojawił się w aptekach "Dentosept A mini" - spray. Jest to preparat, który bezpiecznie może być stosowany u dzieci bez ograniczeń wiekowych i taka też informacja podana jest na ulotce. W składzie poza wspomnianą oktenidyną o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym, mamy także łagodzący podrażnienia pantenol oraz witaminy B2 i B3 regenerujące błonę śluzową. Za delikatny efekt odświeżający i chłodzący odpowiada olejek miętowy i eukaliptusowy. Gliceryna zwiększa lepkość i zapewnia dłuższy kontakt ze śluzówką. Preparat ma postać spray o malinowym smaku. 

Jeśli apteczne specyfiki bez recepty nie pomogą, bo może się tak zdarzyć, najlepiej udać się do lekarza. Najprawdopodobniej zaleci on "Nystatynę" w zawiesinie do pędzlowania, ewentualnie "Daktarin oral"- żel. Oba specyfiki mają dobrą skuteczność, ale wydawane są z apteki na podstawie recepty.



4 komentarze:

  1. Witam, bardzo dziękuję za poruszenie tego tematu. Właśnie zmagam się z tym problemem u mojej 3-miesięcznej córeczki i niestety przepisana przez pediatrę Nystatyna nie działa chociaż zużyłyśmy już 5 opakowań, próbowałam tez Aphtinu ale również bez rezultatów. Karmię piersią i przestrzegam higieny, a córeczka używa smoczka dość sporadycznie. W czym może tkwić problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy podawała Pani probiotyki..? Polecam w kropelkach- bo wtedy będzie dłuższy kontakt w jamie ustnej. Probiotyk to oczywiście uzupełnienie, ale też niezmiernie ważne. Zastanawia mnie fakt, że nystatyna nie pomaga:( czy pediatra zdiagnozował problem, że to pleśniawki..?

      Usuń
  2. Tak, stwierdził że to pleśniawki, ale niczego poza Nystatyną nam nie zalecił:/ po prostu na każdej wizycie po obejrzeniu buzi córeczki mówił że pleśniawka jeszcze nie ustąpiła i wypisywał receptę na Nyststynę. A jaki probiotyk Pani poleca dla takiego maluszka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę przeczytać jeszcze raz dokładnie artykuł. Tam autorka wymienila to o co Pani pyta

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)