piątek, 28 marca 2014

Woda utleniona

Pierwszy Dzień Wiosny mamy za sobą. :) Nie wiem, jak u Was, ale mi zawsze nasuwa on wspomnienia z dzieciństwa: topienie marzanny, Dzień Wagarowicza itp. ;) Ech... co to były za czasy. ;) Na szczęście pogoda iście wiosenna zawitała już chyba na dobre, a więc coraz częściej idą w ruch wszystkie przykurzone przez zimę w piwnicy akcesoria typu hulajnoga, rower czy rolki. Pewnie nie obejdzie się więc czasami bez mniejszych, a czasami i poważniejszych, "wypadków" naszych milusińskich. U mojego starszego Syna latem zdarte kolana to właściwie norma... Ach, ci chłopcy. ;) 

Myślę więc, że zwłaszcza osoby, które mają dzieci, powinny koniecznie mieć w swojej domowej apteczce jakiś środek do dezynfekcji ran... tak na wszelki wypadek, choć oby było takich wypadków jak najmniej! 
Wasze pierwsze skojarzenie to pewnie woda utleniona. I słusznie, bo jest to znany od dawna środek odkażający i do dziś powszechnie używany.

"Woda utleniona" z aptecznej półki, to nic innego jak 3% wodny roztwór nadtlenku wodoru. Zapewne pamiętacie, że po zetknięciu z raną taki roztwór dość mocno się pieni. Czy wiecie jednak dlaczego? Nie będę się tutaj wgłębiać w tajniki chemii, wspomnę tylko, że jest to związane z działaniem katalazy. Jest to enzym obecny w krwi, który katalizuje reakcję rozkładu nadtlenku wodoru do wody i tlenu.
Silne "pienienie" okolicy rany, zauważalne gołym okiem to właśnie zasługa wydzielających się cząsteczek tlenu. Następuje wówczas oczyszczanie rany na drodze mechanicznej. Zapewne jednak nie wszyscy wiedzą, że woda utleniona nie ma silnych własności bakteriobójczych, a więc z jej skutecznością jest różnie. Raczej nie zapobiega ona zakażeniom, a przecież o to  nam chodzi! Ba... są nawet badania wskazujące na to, że opóźnia gojenie się ran. A więc minusów jest sporo. Główna zaleta to oczywiście niska cena - buteleczka 100 ml to koszt około 1 zł, więc prawie za darmo. ;) Dziś jednak raczej odchodzi się od jej stosowania do odkażania ran, bo mamy już nowocześniejsze i skuteczniejsze środki.. 

A o wodzie utlenionej pamiętajmy, gdy dopadnie nas ból gardła, zwłaszcza w ciąży, kiedy dozwolonych preparatów jest niewiele. 
Płukanka o składzie: 1 łyżeczka wody utlenionej na szklankę wody niekiedy potrafi zdziałać cuda. ;) 

I jeszcze mała uwaga! Nadtlenek wodoru dość łatwo rozpada się pod wpływem promieniowania UV, czy też temperatury. Właśnie dlatego ważne jest odpowiednie przechowywanie "Wody utlenionej". Producenci odwalają za nas połowę roboty, pakując ją w nieprzezroczyste buteleczki, ale Wy pamiętajcie o ich ochronie przed temperaturą, a więc... nie kładźcie jej choćby na parapecie w promieniach słońca. ;)

A jeśli nie woda utleniona, to co ?


Ciekawą alternatywą dla "Wody utlenionej" jest chociażby "Octenisept", choć to już niestety wyższa półka cenowa. Opakowanie 50 ml w atomizerze to koszt około 20-25 zł, także niemało. Preparat jest jednak zdecydowanie wart swojej ceny. Jest to już nowoczesny środek antyseptyczny, o szerokim spektrum działania przeciwbakteryjnego. Nie powoduje on uszkodzenia skóry, nie uczula oraz nie podrażnia. Jest dobrze tolerowany także przez skórę noworodków (w tym wcześniaków), dlatego obecnie zaleca się go także do pielęgnacji kikuta pępowiny. Warty podkreślenia jest również fakt, iż nie wywołuje on nieprzyjemnego uczucia pieczenia po zaaplikowaniu na ranę, co jest ważne szczególnie dla dzieciaków. Łatwy w aplikacji, z racji na postać aerozolu, a więc ma sporo zalet. Myślę, że warto go mieć w domowej apteczce, zwłaszcza, jeśli posiada się dzieci. U nich bowiem jak wiadomo... łatwo o wszelakie zadrapania, czy skaleczenia. 
Zastosowanie "Octeniseptu"  nie ogranicza się jednak tylko do odkażania ran. Może on być stosowany także na błony śluzowe, w tym także do płukania jamy ustnej w stanach zapalnych, o czym warto pamiętać. 

Jakiś czas temu na rynku aptecznym pojawiły się dość innowacyjne produkty z serii OsmozaCare Clic&Go. Przedstawicielem tej linii są "Aplikatory antybakteryjne z Eozyną 2% na uszkodzenia skóry". Mogą one być stosowane na drobne rany i uszkodzenia skóry: skaleczenia, zadrapania, przecięcia i podrażnienia. Ja osobiście nie miałam okazji wypróbować specyfiku, ale przyznaję, że postać i sposób aplikacji wzbudza moją ciekawość. Opakowanie zawiera bowiem 12 aplikatorów w formie patyczków ala patyczki higieniczne do uszu. Sposób aplikacji jest w sumie bardzo prosty: trzymając patyczek pionowo zginamy kolorową końcówkę w formie wacika do usłyszenia KLIK. Wtedy roztwór, który jest w środku aplikatora, spływa w dól i nasącza znajdujący się u dołu wacik, którym aplikujemy roztwór na skórę. W teorii wygląda to ciekawie. ;) Eozyna poza działaniem odkażającym, wspomaga też procesy gojenia ran, ale z racji na czerwone zabawienie roztworu eozyny, ja jednak podchodzę do tej innowacji nieco z dystansem... Obawiałabym się np. zaplamienia odzieży. ;) Chyba i tak wolę jednak bezbarwny "Octenisept".

Warto również przeczytać:

29 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś, że wywar z tymianku ma właściwości bakteriobójcze - czy to prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek tymiankowy, jak i samo ziele tymianku działają przeciwbakteryjnie. Dlatego też napar z ziela tymianku może być stosowany zewnętrznie do okładów i przemywania w rozmaitych problemach skórnych, przy wypryskach, czy trądziku.

      Usuń
  2. zawsze, kiedy dopada mnie ból gardła, sięgam po wodę utlenioną zamiennie z azulanem - bardzo polecam każdemu, nie tylko kobietom w ciąży;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co ze spirytusem salicylowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście nie lubię polecać spirytusu salicylowego do dezynfekcji ran, bo może on wywierać działanie drażniące na skórę.

      Usuń
  4. Wkroczyła Pani na dosyć kontrowersyjny temat zastosowania leczniczego wody utlenionej;) Spotkałam się z przypadkami stosującymi metodę opisaną w tej książce- "Woda utleniona - na straży zdrowia". Iwana Pawłowicza Nieumywakina polegającą na piciu wody utlenionej. Osobiście zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem takiego zastosowania. Jakie jest Pani zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że temat jest kontrowersyjny. Książka rzuciła mi się kiedyś w oczy, ale jej nie czytałam. Być może kiedyś ją nabędę i przeczytam, natomiast obecnie też nie jestem przekonana do tych 'niekonwecjonalnych' zastosowań wody utlenionej.
      Może ktoś z Czytelników jednak jest w stanie wypowiedzieć się na podstawie własnych doświadczeń? Chętnie posłucham opinii innych.

      Usuń
    2. Czytałem książkę i myślę, że jest oparta na faktach. Polecam ją dla niedowiarków i tych co chcą w miarę zdrowo leczyć się. Sam stosuję wodę jeśli mam jakieś stany zapalne. Żona stosuje ją na opryszczkę, w pierwszej fazie rozwojowej i jest skuteczna.

      Usuń
  5. A rivanol? Coś mi się kojarzy, że mnie jako dziecko na wszelkie rany rivanolem polewano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to płyn żółtego koloru. Dobry środek przeciwbakteryjny. Można go stosować do odkażania skóry i przy otarciu naskórka. Można wspomagająco przy czyrakach i ropniach, a także po ukąszeniu owadów. Jest też w postaci żelu, nazywa się Rivel żel.

      Usuń
  6. Jak byłem mały, na wszelkie dziecięce rany używano oxykrotu - ciekawe jak z tym preparatem wygląda sprawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Oxycort" do dziś można dostać w aptekach jako aerozol do stosowania na skórę 30 ml i 55 ml, a także jako maść. Wszystkie wersje są jednak na receptę:) a więc jego stosowanie nie jest już tak powszechne. I słusznie:) - steryd i mocny antybiotyk w składzie.

      Usuń
  7. Czy maści np. Alantan można stosować na rany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Alantan" można stosować w leczeniu niewielkich ran, otarć naskórka itp, ale oczywiście zawsze po uprzednim zdezynfekowaniu i oczyszczeniu rany. Nie wolno natomiast używać gp na rany sączące się- jest to przeciwwskazane.

      Usuń
  8. A na rany sączące można zastosować żel Hydrosil czy opatrunek Aquacel? czy lepiej nic nie stosować i czekać aż rana się przygoi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wszystko zależy od tego, jaka to rana. "Hydrosil" może być stosowany zarówno na rany suche, jak i wilgotne.

      Usuń
  9. A czy slyszala Pani o spozywaniu wody utlenionej?Co Pani o tym sadzi?Jest nawet ksiazka o leczniczych wlasciwosciach wody utlenionej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej książce, aczkolwiek nie mam do końca przekonania co do takiego zastosowania wody utlenionej, więc nie wgłębiałam się w temat. Myślę, że warto skonsultować się w tej sprawie z lekarzem, aby sobie nie zaszkodzić.

      Usuń
  10. Stosowałaś kiedyś wodę utlenioną w leczeniu anginy? Od znajomej słyszałam, że jest bardzo dobre, ale boje się jej użyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roztwór wody utlenionej można zastosować w przypadku bólu gardła, ale oczywiście w odpowiednich proporcjach - 1 łyżeczka 3% wody utlenionej na pół szklanki letniej wody.

      Usuń
  11. Wreszcie ktoś rozwiał moje wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To w końcu jedna łyżeczka wody utlenionej na szklankę wody czy na pół szklanki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne źródła różnie podają i stąd wynikła rozbieżność.

      Usuń
  13. Witam mam do pani pytanie bardzo dla mnie ważne od dwóch lat stosujeproszki antykoncepcyjne Novonette i wszystko by było dobrze ale moje libido jest"0 " i czytałam że są proszki antykoncepcyjne które nie obniżają libido tak jak np chwalą sobie na forach proszki Belara co pani o nich myśli może pani zna też tanie proszki które są dobre bardzo proszę o odpowiedź odrazu napisze że Novonette nie robi mi problemu z wagą ale mam po nich nerwy.Sama je wybralam bo w moim mieście lekarze są do bani każą sobie wybierać i może się uda dobrać a 100 zł sobie biorą wiec zwracam się do pano z prośbą pomocy bo ja jako osoba-mama bezrobotna niestać mnie na takie wizyty.Proszę z całego serca o poradę w pani nadzieja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o libido, to myślę, że w przypadku antykoncepcji to kwestia indywidualna. CIężko mi powiedzieć, które tabletki będą najlepsze pod tym względem.

      Usuń
  14. Witam, rok temu stwierdzono u mnie torbiel obok jajnika, ale na tyle mała i nieszkodliwą, że nie trzeba nic z nią robić.jednocześnie stwierdzono u mnie anemię i szukając najskuteczniejsze metody praktycznie wszystkie drogi prowadzą do soku z pokrzywy i tu moje pytanie, ponieważ w niektórych artykułach w przeciwskazaniach jest mowa o chorobach dróg rodnych i właśnie o cystach na jajnikach czy mogę bezpiecznie stosować sok z pokrzywy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście choroby dróg rodnych, w tym także zespół policystycznych jajników sa przeciwwskazaniem do stosowania soku z pokrzywy. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, czy w Pani przypadku, skoro problem rozumiem już jest zażegnany będzie to bezpieczne. Myślę, że tak, bo tak naprawdę jakieś niewielkie cysty, czy torbiele ma w swoim wywiadzie sporo kobiet.

      Usuń
  15. Po paru latach wrocilam z anglii gdzie nadal byl dostepny cilest lekarz w polsce przeoisal mi Vibin Mini czy to dobry zamiennik i czy ty jest norma to ze piersi zrobily sie bardziej tkliwe i bol podbrzusza to dopiero moje pierwsze opakowanie vibin mini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vibin mini nie jest zamiennikiem Cilestu- skład ma inny:) a tymczasem zamienniki to leki które maja identyczny skład. Rozumiem, że lekarz zapisał Vini za wycofany Cilest. Zaobserwowane przez Panią objawy myślę, że są normą.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)