poniedziałek, 30 czerwca 2014

Hyalutidin HC Aktiv - zastrzyk bez ukłucia

                        artykuł sponsorowany

Wielu z nas dotykają problemy ze stawami, a niestety często dolegliwości zaczynają się już w stosunkowo młodym wieku. 

Nasze stawy, pomimo stosunkowo prostej budowy, spełniają w naszym organizmie bardzo istotne funkcje. Jak zapewne wiecie, stawy to ruchome połączenia pomiędzy kośćmi. Końcowe fragmenty kości, wchodzące w skład stawu tworzą tak zwane powierzchnie stawowe. Wszystko byłoby ok, ale jak wiadomo stawy są w ciągłym ruchu, a więc dużym problemem jest niestety tarcie (tak jak w łożyskach wielu maszyn). ;) Aby je zminimalizować, powierzchnie stawowe kości pokryte są bardzo odporną na ścieranie chrząstką stawową. Dodatkowo między powierzchniami stawowymi występuje w sumie niewielka szczelina, wypełniona tzw. mazią stawową. To właśnie dzięki mazi stawowej, która składa się ze związków o charakterze tłuszczowym, nasze stawy pracują jak należy. Jest ona bowiem swoistym amortyzatorem, smarem, a także nośnikiem substancji odżywczych dla chrząstki. 

Kiedy ilość mazi stawowej się zmniejsza, uszkodzeniu ulegają poszczególne struktury stawu, począwszy od chrząstki stawowej. Pojawia się wówczas charakterystyczne trzeszczenie, czy strzelanie w stawie, często także ból. 
Z reguły szukamy wtedy pomocy w aptece, gdzie suplementów z kategorii "na stawy" jest cała masa. Z ich skutecznością niestety jest jednak różnie, o czym sama się przekonałam. Lekarze ortopedzi często zalecają iniekcje dostawowe z kwasu hialuronowego, bądź jego pochodnych. Sama mam za sobą kurację "Hyalganem", która jednak nie dała jakiś spektakularnych efektów. 

Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt innowacyjny, który może stanowić alternatywę dla bolesnych zastrzyków dostawowych, zwłaszcza w przypadku takich problemów jak:
- niedobór mazi stawowej
- zwyrodnienie stawów, nie tylko tych najbardziej 'popularnych' jak stawy kolanowe, ale także stawów biodrowych, lędźwiowych, łokciowych czy ramienno-łopatkowych




Preparat "Hyalutidin HC Aktiv", bo o nim mowa, jest nowoczesnym suplementem diety zawierającym kompleks kwasu hialuronowego oraz chondroityny. "Hyalutidin" to 'zastrzyk bez ukłucia' dla naszych stawów. Myślę, że to określenie jest bardzo trafne - w pełni oddaje właściwości preparatu. Pewnie niektórzy z Was powiedzą, że żadna to innowacja, bo suplementy z kwasem hialuronowym i chondroityną od dawna królują na aptecznych półkach. Niby tak, ale... nie jest to kolejna tabletka zawierająca chondroitynę, kwas hialuronowy i często szereg innych składników. 
Jest to syrop zawierający kompleks tych dwóch kluczowych dla naszych stawów składników, i to właśnie jest tutaj najistotniejsze, bo płynna forma gwarantuje wysoką przyswajalność. 
Okazuje się, że kompleks kwas hialuronowy-chondroityna działa skuteczniej niż każdy składnik z osobna, co na pewno jest bardzo ważne.

Kwas hialuronowy jest jednym z podstawowych składników budulcowych mazi wewnątrzstawowej, która jak już wspominałam odgrywa istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu stawów. Chondroityna zaś jest elementem budulcowym chrząstki stawowej, nadaje jej odpowiednie własności mechaniczne i elastyczne, a więc... mamy dwa kluczowe dla naszych stawów składniki. Podajemy je doustnie, ale za pośrednictwem krwiobiegu, docierają one do stawów. Dzięki temu zwiększa się lepkość mazi stawowej, poprawia amortyzacja w stawach, a procesy degeneracji chrząstki stawowej ulegają zahamowaniu. Warto również zwrócić uwagę, iż preparat nie obciąża układu trawiennego i właściwie nie wywołuje działań niepożądanych.

Warto tutaj podkreślić, że "Hyalutidin HC Aktiv" to preparat dla osób w każdym wieku, osób z niedoborem mazi stawowej, osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów, a także dla sportowców - oni bowiem są narażeni na przeciążenia stawów. Sportowcom zaleca się korzystanie z preparatu w celu wzmocnienia stawów przed sezonem, albo ich regeneracji - po sezonie.

Zaleca się przyjmowanie 30 ml syropu jeden raz dziennie, przez okres 30 dni. Jedno opakowanie to 2 butelki 500ml. Według informacji producenta, taką kurację wystarczy przeprowadzać jeden raz w roku. Dlaczego...?
Jedno opakowanie zawierające 15000mg kompleksu kwasu hialuronowego i chondroityny zapewnia, że efekt kuracji utrzymuje się przez cały rok. Suplementacja "Hyalutidinem" powoduje bowiem stopniowy wzrost produkcji endogennego kwasu hialuronowego.

Producentem produktu jest niemiecka firma Gramme Revit, posiadająca ponad 20-letnie doświadczenie na rynku produktów medycznych oraz weterynaryjnych. 

Warto podkreślić, iż specyfik ten przeszedł badania kliniczne w Niemieckim Ośrodku Transplantacji Chrząstki i Kości na Oddziale Ortopedii Klinicznej, a także na Uniwersytecie Medycznym Hanoi w Wietnamie. Badaniom były poddane grupy osób cierpiących na artrozę II stopnia stawu kolanowego, które "Hyalutidin" przyjmowały nieprzerwanie przez 60 dni. Wyniki okazały się być obiecujące.

Niestety nie jest to jednak preparat tani, bo taka miesięczna kuracja to koszt ok. 600 zł, ale koszt serii zastrzyków jest często porównywalny, jeśli nie większy.

Więcej informacji na temat Hyalutidinu znajdziecie na stronie www.zapaleniestawow.eu.

.

47 komentarzy:

  1. Zastanawiam się jak z glukozaminą? Podobno też jest dobra na stawy. Można suplementować i jedno i drugie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o glukozaminę, to jej skuteczność coraz częściej jest negowana. Badania kliniczne dały sprzeczne wyniki, brak wystarczających dowodów, że może ona mieć istotną rolę w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Mnie osobiście glukozamina nie przekonuje- natomiast jeśli miałabym wybrać jakiś preparat glukozaminowy, to jedynie "Arthryl", bo to lek, a nie suplement diety.

      Usuń
    2. Jak tak przeglądam to te suplementy też zawierają siarczan glukozaminy jak Arthryl. Czy kwestia lek a suplement diety dotyczy sposobu i jakości produkcji (np. wyższe wymagania co do produkcji leku)?

      Usuń
    3. Każdy lek posiada stosowne badania kliniczne przed dopuszczeniem do obrotu. Suplementy diety tak naprawdę nie muszą mieć natomiast żadnych badań, a więc jeśli tylko to możliwe ja zawsze zalecam stosowanie preparatów o statusie leku ( zwłaszcza, jeśli są już dolegliwości).

      Usuń
  2. A czy są jakieś potwierdzające badania co do stosowania kwasu hialuronowego doustnie? Przecież to jest polisacharyd więc w dwunastnicy i dalej będzie rozkładany do kwasu glukuronowego i glukozaminy... Nie taniej wyjdzie łykać glukozaminę i np. siemię lniane? Do tego witamina C by zwiększyć produkcję kolagenu przez fibro i chondroblasty. To tak jak z kolagenem doustnie - i tak zostanie rozłożony do aminokwasów, więc jaki sens wydawać kupę kasy na 4flex czy inne takie, nie lepiej jeść dużo białka i witaminy C? Wyjdzie na to samo a o wiele taniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim kwas hialuronowy dojdzie do dwunastnicy dostaje się do krwiobiegu, dzięki któremu kompleks jest rozprowadzany do wszystkich miejsc w organizmie w których występuje niedobór kwasu hialuronowego i chondroityny. Dzisiaj już wiemy, że chondroityna i glukozamina występują w organizmie, ale jako samotne pojedyncze składniki ( monokomponenty) nie działają. Ponadto wiadomo, że łykanie jakichkolwiek tabletek wiąże się z obciążaniem układu trawiennego w tym przede wszystkim wątroby. Dzięki budowie kompleksu HCK zawartym w preparacie układ trawienny nie jest obciążany, kompleks jak wyżej wspomniałam jest rozprowadzany przez krwiobieg, nasz organizm jest jedną wielką machiną, które wie rozpoznać potrzebne do życia składniki. Na pewno łykanie nie wychodzi taniej, zadajmy sobie pytanie ile możemy takich tabletek połykać? jak długo będziemy je połykac? kiedy nastąpi moment gdy już uzupełnimy braki danych składników? Stawy stale potrzebują kwasu hialuronowego i chondroityny, ponieważ z wiekiem ich ilość w ogranizmie ciągle maleje, w wieku 40 lat organizm produkuje już tylko 50% składników o których wspomniałam. Logicznie skoro ich ilość maleje, stawy zaczynają nas boleć, "trzeszczeć" , ruch wywołuje charakterystyczne "strzelanie- przeskakiwanie" - to jest dokładnie ten moment kiedy mamy sygnał, że czegoś nam już ubywa i należałoby to uzupełnić jeśli chcemy żyć nie narzekając na ból, którego niejednokrotnie jestem powodem sami - nieodpowiedni trening na siłowni, obciążanie stawów podczas fizycznej pracy, zła dieta, stres, brak ruchu, to wszystko jest pierwszym krokiem chorób zwyrodnieniowych stawów. Możemy stale uzupełniać niedobory, tabletkami, pijąc różnego rodzaju wywary z nóżek czy biorąc zastrzyki dostawowe, albo jak Pani wspomniała glukozaminę czy siemię lniane, natomiast każde z tych rozwiązań wymaga ciągłych powtórzeń, dlaczego? Dlatego że producentem chrząstki stawowej są chondrocyty, które są receptorami wymagającymi aktywatora, bez niego są zwyczajnie nieaktywne i niezdolne do produkcji chrząstki stawowej. Aktywatorem jest kwas hialuronowy który musi być dostarczony w odpowiednio silnej koncentracji, nasze komórki starzeją się razem z nami więc znów logicznie nie mają tych samych zdolności działania- produkowania kolejnych, a przede wszystkim nie mamy już ich na tyle żeby rozpocząć produkcję na tym samym intensywnym poziomie jak w młodszych latach lub kiedy nie byliśmy tak narażeni na obciążenia. Kompleks HCK jest tak silnie skoncentrowany że jest w stanie pobudzić nieaktywne chondrocyty do działania, tym samy aktywuje nasz organizm do własnej produkcji mazi stawowej. Kuracja trwa miesiąc, to czas kiedy silna koncentracja preparatu wystarczy na aktywowanie komórek ( chondrocytów) do odbudowy chrząstki stawowej, oraz uzupełnienia mazi stawowej. Policzmy tabletki z glukozamina i siemię lniane: standardowo glukozamina oscyluje w kwotach ok 10-20 zł zależnie od producenta, dodajmy siemię lniane: 6,50 zł. Teraz zadajmy sobie pytanie jak długo jesteśmy w stanie łykać tabletki podpierając się naturalnymi składnikami siemienia lnianego? 1 rok? 2 lata? do końca życia? Kiedy uzyskamy żądany efekt? czy efekt jest w stanie się utrzymać na dłużej czy jest zależny od ciągłego zażywania tych składników? Dla mnie odpowiedź jest prosta. Hyalutidin HC Aktiv kosztuje ok 600zł kuracja trwa 30 dni a efekt utrzymuje się cały rok. Do Pani opcjo należy dodać leki na wątrobę, bo prędzej czy później odezwie się zmęczona łykaniem tabletek. Koszt Pani "kuracji" jest niepoliczalny. Zdrowie mamy jedno, warto mieć wiedzę na temat mechaniki naszego własnego organizmu, pozwoli to uniknąć zbędnego wydawania pieniędzy na "leki" które niekoniecznie nam pomagają, a jedynie gaszą lokalnie nie likwidując ich źródła. Oczywiście każdy decyduje za siebie, dla mnie lepiej jest odłożyć sobie troszkę pieniążków i poczekać na konkretne rozwiązania, niż "faszerować" się kolejnymi tabletkami. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania, jestem zadowoloną klientka i miłośniczką prostych rozwiązań:)

      Usuń
    2. Tylko w jakiej ilości zostanie on dostarczony to krwioobiegu przez żołądek? Czy są jakieś konkretne dane ze strony producenta poparte badaniami?

      Preparat ten jest reklamowany jako alternatywa dla zastrzyków tylko należało by jeszcze porównać takie parametry. Czy sama chondroityna lub glukozamina nie dadzą żadnych efektów? Myślę że to nieprawda, ponieważ będą się łączyły z białkami tworząc proteoglikan a dopiero proteoglikan łączy się z kwasem hialuronowym, więc naginaniem rzeczywistości jest twierdzenie że chondroityna i glukozamina nie działają.

      Na stronie producenta podane jest że substancją aktywną jest HCK, jako kompleks chondroityna-ha, ale nie mogę znaleźć informacji na temat tego jakiej ilości mg taki kompleks odpowiada w stosunku do kwasu hialuronowego, a ile do chondroityny.

      Co do wątroby to preparaty z glukozaminą raczej nie należą do tych obciążających szczególnie wątrobę, by martwić się i wydawać ogromne pieniądze, w obawie o wątrobę. Nawet jeśli ktoś się będzie martwił - z tego co widzę i wiem to kg ostropestu plamistego zawierającego średnio 2-3% sylimaryny to koszt 10 złotych za kilogram, czyli bardzo tanio, więc nie wiem skąd twierdzenie, ze taka kuracja ma niepoliczalną cenę.

      Siemię lniane jest produktem spożywczym i wliczanie go w koszta kuracji uważam za nie na miejscu zarówno z tego powodu jak i z faktu, że zawiera ono też wiele innych substancji które pozytywnie wpływają na inne układu naszego organizmu.

      Nie przeczę, że produkt ten nie działa, ale uważam że jest to po prostu wydawanie kupy pieniędzy na coś, co można osiągnąć dużo taniej.

      A jeszcze odnośnie wieloletniego stosowania np. siemienia lnianego - opłaci się to nie tylko dla stawów, to właśnie wieloletnie zdrowe odżywianie przynosi najlepsze rezultaty. Sama Pani pisze, że przyczyną takich chorób jest m.in. zła dieta, a dalej, by zareklamować ten produkt, pisze Pani że prewencjonalna-wspomagająca dieta wychodzi ''drogo'' (bo siemię lniane kosztuje grosze i nie uważam by to były niepoliczalne koszty) i lepiej kupić litr specyfiku za 600 złotych.

      Reklama reklamą, ale tutaj wygląda to zwyczajnie... słabo.

      Usuń
  3. Mam dopiero 20 lat, a moje kolana "strzykają" za każdym razem gdy wstaje :( Nie jestem leniwa, nie siedzę ciągle przed komputerem, TV.... Problemy te zaczęły się od ćwiczeń z E.Ch. Może powinnam kupić jakieś tabletki na poprawę? Sama już nie wiem.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto spróbować jakoś załagodzić problem, zwłaszcza, że jest Pani młodą osobą.

      Usuń
    2. Dlaczego autorka usuwa negatywne komentarze i zostawia tylko te, które są pozytywne?? Gdzie uczciwość?????????

      Usuń
    3. Przede wszystkim usuwam tylko obraźliwe komentarze, a nawet te bardzo negatywne komentarze zostawiam, bo każdy ma prawo do swojego zdania - zresztą proszę chociażby zobaczyć mój artykuł nt. szczepień i komentarze pod nim.
      Proszę też zauważyć, że w przeciwieństwie do wielu innych podobnych stron, komentarze nie są moderowane przed publikacją, gdzie takie komentarze nawet nie miałyby okazji się w ogóle pojawić.
      Ja natomiast nie mam nic do ukrycia, dlatego pozwalam na swobodne ich dodawanie, ale na obrażanie mnie, Magdy, czy innych Czytelników bloga będę reagowała zdecydowanie.

      Usuń
  4. Dorota Zawadzka kiedys powiedziala-To moj blog i robie z nim i na nim co mi sie podoba-jesli komus sie nie podoba to po co zaglada,czyta i komentuje...nie wynika to z zazdrosci i bardzo niskich pobudek?Wypowiadal sie jakis aptekarz-proponuje mu zaczac tworzyc wlasny blog-chetnie poczytamy,niech podzieli sie swoja fachowa wiedza jesli zalezy mu na dobru nas wszystkich ;-)
    Co sie tyczy lekow kazdy ma wolny wybor-jest teraz tyle inf ze samemu mozna podjac decyzje czym sie bedziemy leczyc tylko trzeba miec odrobine oleju w glowie a nie wierzyc slepo reklamom albo lykac wszystko co lekarz podsunie-ktory ma profity z tego ze przepisuje ten a nie inny lek!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi złośliwymi komentarzami. Autorka wyraźnie podkreśliła, ze jest to artykuł sponsorowany, przedstawiła rzetelnie produkt, ale bez wydawania żadnych rekomendacji.
    Trzeba wyraźnie rozdzielić reklamę, którą każdy może zamieścić, od innych artykułów p. Natalii, które są jej subiektywnymi opiniami, a z którymi też przecież nie wszyscy muszą się zgadzać. Sama też nie zawsze zgadzam się z tym, co tutaj jest napisane, ale cenię wiedzę i doświadczenie autorki, dlatego chętnie czytam tego bloga.

    A te komentarze pisze pewnie złośliwa konkurencja, zazdroszcząc, że u niej nikt nie chce się reklamować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do samego artykułu nic nie mam, natomiast komentarz od ''Ann P'' wydał mi się bardzo niesmaczny, nie na miejscu i dziwi mnie, że to właśnie on nie został skasowany.

      Usuń
  6. Witam, myślę że produkt jest tak dobry że nie potrzebuje dodatkowych reklam, ale zasługuje na to żeby się podzielić nim z innymi. Pofatygowałam się z chęcią aby odszukać odpowiedzi na Pani pytania.

    W kwestii chondroityny: http://kopalniawiedzy.pl/chondroityna-glukozamina-osteoartroza-choroba-zwyrodnieniowa-stawow-bol-aminocukry-heparyna-pijawki-krwawienia-dr-David-Felson-placebo-dr-Peter-Juni,2351

    polecam również ten sam temat, według Niemców też to połączenie nie daje efektu.
    http://www.aerzteblatt.de/nachrichten/57911/Orales-Glukosamin-in-Studie-ohne-Wirkung-bei-Gonarthrose
    Jedne z badań obejmowało 3600 osób z chorobą zwyrodnieniową > źródło wiedzy : FORBES" warto dodać, że badania są wykonane min na porównaniu placebo z zażywaniem tych tabletek, ale oczywiście każdy ma prawo inaczej reagować.

    Jeśli chodzi o skład, ja dobrze patrzę na ulotce, którą można pobrać, że w jednej dawce tj. 30 ml znajduje się 450mg substancji aktywnej. Przypuszczam, że skoro występują te substancje w postaci kompleksu jest on objęty patentem, którego nie poznamy. Jeśli zadamy sobie pytanie inaczej: jaka dawka kwasu hialuronowego jest w pojedynczym zastrzyku? jak dobrze pamiętam jest to ok 10-20 mg? Hyalutidin w tym wypadku 450 mg, przy takich danych wychodzi że to ok 22 zastrzyków. Wiemy już nie od dziś na przykładzie kwiatów, im mniej jest podlewany tym szybciej więdnie z braku wody- bez której przestaje funkcjonować, natomiast im częściej podlewamy kwiaty, tym piękniej rosną i kwitną. Im mniej mazi w stawie tym większe tarcie i komórki poddają się procesom zapalnym powoli zamierając, im więcej mazi stawowej tym mniejsze tarcie.

    Wierzę, że tym razem autorka bloga okaże pełną kompetencję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne badania, jedne potwierdzają, inne zaprzeczają jednak sama logika, znajomość szlaków metabolicznych każe sądzić że taki zestaw też jest skuteczny. Co do dawki - 450 mg to jest kompleks składników. KOMPLEKS. Czyli nie mamy w tych 450 mg samego kw. hialuronowego ale też chondroitynę. I przypominam że zastrzyk wprowadza związek w odpowiednie miejsce natomiast ilość tego co połkniemy zostanie wchłonięta w stopniu marnym bo jak pisałam kw. hialuronowy jako wielocukier zostanie rozłożony do prostszych cukrów. Także może i produkt ma jakąś skuteczność, ale nie sądzę by była ona adekwatna do ceny.

      Usuń
    2. Ciekawi mnie czy obecność odnawiającej się torbieli Bakera w dole podkolanowym nie spowoduje w przypadku zastrzyków, powiększanie się tej torbieli?

      Usuń
    3. Przyznam szczerze, że niestety nie umiem odpowiedzieć na Pana pytanie. Poleceam skonsultować problem z lekarzem.

      Usuń
  7. W kwestii leków i suplementów - myślę, że obecnie bardzo dużo zależy od kwalifikacji danego farmaceuty. Nie raz się już spotkałam z takim przypadkiem braku wiedzy na dany temat czy to produktu czy dolegliwości.... Na duży % starszych ludzi nierzadko działa " niech Pani weźmie to bo tańsze", niezależnie od właściwości "tańszego" produktu myślę że przede wszystkim należy skierować jakąkolwiek poradę w stronę potrzebującego pacjenta, a nie w stronę "potrzebującego biznesu"

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwalifikacje farmaceutów... słuszne sformułowanie... dziś dla wielu liczy się tylko zysk.. jak pisał tutaj jeden z pracujących w aptece panów - "sponsorowany farmaceuta",to określenie, które najlepiej pasuje w dzisiejszych czasach do bardzo wielu farmaceutów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niektórzy z czytelników piszących takie komentarze bardzo mało wiedzą na temat pracy farmaceutów. Liczba leków, a także suplementów diety na polskim rynku farmaceutycznym jest ogromna i proszę mi wierzyć- nie sposób wiedzieć wszystko. Moim zdaniem żaden wstyd czegoś nie wiedzieć (oczywiście nie mówimy tu o podstawach)...wstyd to nie umieć poszukać odpowiedzi na zadane przez pacjenta pytanie.
      Bo i owszem - żadne pytanie pacjenta zza aptecznej lady nie powinno pozostać bez odpowiedzi.
      Natomiast w kwestii zysków itp, to sytuacja wygląda tak, że większość farmaceutów nie pracuje w swoich aptekach, tylko dla konkretnego właściciela. I owszem- dla właściciela liczą się zyski ( tak jak dla każdego przedsiębiorcy prowadzącego swój biznes), ale dla farmaceuty już niekoniecznie. Farmaceuta polecając droższy preparat (z większa marżą) nie ma z reguły z tego tytułu żadnych profitów. Dla niego liczy się pacjent, a nie zyski. I na tym zakończę ten temat, zwłaszcza, że nie jest związany z tytułem artykułu.

      Usuń
    2. Tak , my pacjenci widzimy nasz koniec kija , więc czasami nie jesteśmy obiektywni, bo śmy nieświadomi wszystkiego.

      Usuń
  9. Napisała Pani:
    I owszem- dla właściciela liczą się zyski ( tak jak dla każdego przedsiębiorcy prowadzącego swój biznes), ale dla farmaceuty już niekoniecznie. Farmaceuta polecając droższy preparat (z większa marżą) nie ma z reguły z tego tytułu żadnych profitów. Dla niego liczy się pacjent, a nie zyski."
    Gdyby liczył się tak naprawdę pacjent, farmaceuta nie wskazywałby najdroższych preparatów, a bardzo często zdarza się tak, że niestety najpierw usłyszymy o najdroższych specyfikach, a o tańszych na samym końcu lub w ogóle.
    Powód jest prosty, niejednokrotnie od tego, ile leków lub suplementów diety sprzeda farmaceuta, zależy jego byt w aptece.
    W swoich artykułach Pani też nie przedstawia tańszych suplementów, tylko te najdroższe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jak pisze przedmowca, od polecenia droższego preparatu zależy byt farmaceuty w aptece, to chyba oczywiste, ze musi go polecać. Nikt nie jest samobójca, zwlaszcza jeśli ma na utrzymaniu rodzine i dzieci i nie zrezygnuje z pracy z czysto altruistycznych pobudek.
      No chyba, ze przedmowca/czyni jest taka, ze wszystko zrobi dla innych, nawet kosztem swojej pracy czy rodziny. Jeśli tak to gratuluje i podziwiam...

      Usuń
    2. "Gdyby liczył się tak naprawdę pacjent, farmaceuta nie wskazywałby najdroższych preparatów, a bardzo często zdarza się tak, że niestety najpierw usłyszymy o najdroższych specyfikach, a o tańszych na samym końcu lub w ogóle"
      Proszę Pana (Pani)- nie mam zamiaru toczyć dalej tej dyskusji, skoro Pan lepiej wie co polecają i na czym polega praca farmaceuty.... Chciałabym jednak dodać jeszcze jedną kwestię. Czy myśli Pan, że magnez zakupiony w aptece - opakowanie 50 tabletek za około 3 zł to dobry preparat..? Bo ja nie, biorąc pod uwagę fakt, że zarabia na nim właściciel apteki, hurtownia, i jeszcze producent. Nie da się wyprodukować dobrego preparatu w takiej cenie. I to tylko jeden z wielu argumentów, dla których nie zawsze to co tanie jest dobre. Nie będę się tutaj wypowiadać w imieniu wszystkich farmaceutów. Mogę jedynie w swoim- ja staram się polecać preparaty, które dla danego pacjenta wydają mi się najodpowiedniejsze i co do których mam przekonanie, że są dobre. Bynajmniej nie zwracam uwagę na cenę. Owszem- jeśli pacjent chce najtańszy magnez, dam mu najtańszy, ale wtedy zaznaczę, że może się gorzej wchłaniać itp.

      Usuń
  10. Nawet jeśli tak jest, to ma się to nijak do tego, co napisała autorka bloga. Skoro farmaceuta poleca droższe preparaty, to niestety dla niego pacjent nie jest najważniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dobrze rozumiem wypowiedzi powyżej: wybierając się do apteki od razu mamy w głowie taką myśl że farmaceuta MUSI nam pomóc i MUSI nam dać jakiś tańszy odpowiednik, czy też tańszą wersję danego preparatu? Czy nie jest to tak, że każdy z nas ma swój mózg, którego miałby używać? Dostaliśmy go żeby nam pomógł w życiu codziennym. Dlaczego wszyscy teraz się opowiadają za tym jaki to farmaceuta nie jest zły, bo poleca droższe produkty? Poleca droższe jeśli wie że są skuteczne ( przynajmniej miałby tak robić) poleca tańsze, bo wie że ludzie tego od niego oczekują. Nie bądźmy aż takimi egoistami, farmaceuta to tez człowiek, wierzę że wypełnia swoją misję każdy z nich " pomoc potrzebującym, chorym ludziom" mają służyć radą a nie "wciskaniem produktu", mają być w pełni odpowiedzialnymi pracownikami, odpowiednio poinformowanymi o swoich kompetencjach i orientujących się w miejscu swojej pracy. Ja jak czegoś nie wiem, to pytam - proponuję to każdemu;) I zawsze wychodzę w pełni zadowolona z każdej apteki - jako klient płacę więc oczekuję pełnej kompetencji ze strony obsługującego.

    Czy ktoś wróci jeszcze do tematu artykułu?? mowa była o badaniach itd.??

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się zastanawiam po co jest ta cała dyskusja? W artykule jest wyraźnie napisane, że jest sponsorowany. Ja nigdzie nie widzę by go pani Natalia polecała, po prostu przedstawiła, że jest taki produkt.
    Reklamę moze wykupić każdy, w TV też lecą non-stop reklamy suplementów i czy ktoś ma o to pretensje? Swego czasu namiętnie reklamowali chyba największy bafziew, jaki moze być, czyli Eliminacid i co? Nic. Tv zarobiła, Aflofarm być może też, a że ludzie się na to nabierają, to ich problem, a nie mediów, które reklamy rozpowszechniają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie no, bez przesady... Porównanie Eliminacidu do Hyalutidinu chyba nie jest do końca na miejscu, co by nie mówić, to jednak Hyalutidin to produkt o dużo lepszej jakości i w jakimś stopniu udowodnionym działaniu, a Eliminacid to zwykły pic na wodę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z komentarzem powyżej. W tym wypadku Hyalutidin chyba nie ma produktu do którego można go porównać? nie działa jak zastrzyki, nie działa też jak tabletki, chyba ciężko do czegokolwiek go porównać. Może świadczyć to o jego niepowtarzalności, w skuteczność nie wątpię, mało który suplement ma badania, to jest już wymóg w przypadku leków lub środków leczniczych.

    OdpowiedzUsuń
  15. na studiach mnie uczono, że to pic na wodę. Kw hial. działa tylko po wstrzyknięciu do torebki stawowej, dyfuzja z krwi do chrząstki zachodzi w minimalnym stopniu oraz, że chrząstka nie ma duzych właściwosci regeneracyjnych (chyba, że po głebokim uszkodzeniu, np nacięciu)
    w dodatku przyjmując kw hial czy inne cuda na stawy doustnie ulegają przecież całkwitemu strawieniu no i nici.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie na studiach uczono, że aby chrząstka stawowa miała możliwość regeneracji potrzebuje chondroityny i kwasu hialuronowego. Na jednym z wykładów pewien dr. powiedział, że receptory CD44 to są receptory, które znajdują się całe życie w każdym ze stawów, i kiedy je aktywujemy kwasem hialuronowym są w stanie produkować nowe komórki. Podczas tego procesu rozmnażania jednak niezbędna jest chondroityna, która pełni rolę pożywienia dla tych komórek. Jeśli mowa o trawieniu, to nie wiem jakie to były studia, ale na moich mówiono żejest możliwa resynteza kwasu glukoronowego do kwasu hialuronowego podczas procesów w wątrobie. Jest to możliwe jedynie w obecności cukru wprawdzie, ale świadczy to o tym że kwas hialuronowy nie zostaje całkowicie strawiony. Dyfuzja z krwi do chrząstki oczywiście na minimalnym stopniu, no bo jak może trafić do chrząstki coś większego jak droga do niej jest "daleka". Mnie uczono, że organizm sam wie czego potrzebuje, wydala szkodliwe i toksyczne substancje, a te których potrzebuje wręcz przyciąga. Jeśli kwas hialuronowy nie zostaje strawiony i na drodze dyfuzji dostaje się do stawów to logicznie szuka miejsca gdzie może się " przyczepić" w tym wypadku receptor CD44. Zastrzyki oczywiście są z natychmiastowym skutkiem, ponieważ następuje od razu wypełnienie przestrzeni międzystawowej płynem, co zmniejsza w małym stopniu na samym początku tarcie. Zabieg jest inwazyjny i nie każdy potrafi wbić igłę dokładnie w odpowiednie miejsce co wiąże się z późniejszymi komplikacjami. Sama chrząstka się nie zregeneruje. Przecież każdy z nas do pewnego wieku ma sprawne stawy, ale skoro ciągle się czegoś używa to zwyczajnie materiał użytkowy też ulega zużyciu. Wiadomo, że kiedy o coś dbamy mamy to dłużej, dbając uzupełniamy te braki które zostały zużyte czyli w przypadku stawów uzupełniamy substancje których już powoli zaczyna nam brakować. Kiedy je uzupełnimy czekamy na reakcję organizmu, ta jest różna, każdy jest indywidualny. Pijąc syrop raczej wchłanialność jest na wyższym poziomie niż łykając tabletki. Istnieje przecież wyżej wspomniany proces resyntezy. A czym jest kwas hialuronowy? jest cukrem złożonym zdolnym do resyntezy. Nie będę się zagłębiała w procesy błon komórkowych w organizmie, ale może warto uzupełnić swoją wiedzę o kilka pojęć, zapraszam do rozmowy:) Chętnie rozwieje wszelkie wątpliwości związane z fizjologią organizmu ludzkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktywacja CD44 przyśpiesza wzrost nowotworu:

      http://en.wikipedia.org/wiki/CD44

      Usuń
    2. Jak dobrze czytasz w języku angielskim i tak samo dobrze rozumiesz ten język, tam nie jest nic napisane o tym, że CD44 przyspiesza wzrost nowotworu. Proponuję poczytać: http://dl.cm-uj.krakow.pl:8080/Content/1206/Grzegorz+Kaczmarczyk+-+praca+doktorska.pdf gdzie jest napisane o tym jaką rolę CD44 pełni w organizmie i jakie jest jego działanie odnosząc się do nowotworów.

      Usuń
  17. gdzieś wyżej na blogu wyczytałam, że usuwane są tylko obraźliwe komentarze.... Kompetencja widzę stoi tutaj na pierwszym miejscu...

    OdpowiedzUsuń
  18. ŚMIERDZI TU WYCIĄGANIEM PIENIEDZY NA KILOMETR. ARTYKUŁ JEST "SPONSOROWANY" Firma ta niemiecka po wejściu na strone sprawia wrażenie jakby sie zajmowali produkcja siana w stodole. Żadnego poważnego info. ARTYKUL JEST SPONSOROWANY WIĘC SAMO PRZEZ SIĘ NIE MOZE BYC OBIEKTYWNY. PROSTE, OT TAKA REKLAMA Z SAMYMI ZALETAMI ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo rozumiem zarzut. W treści wyraźnie zaznaczono, że jest to artykuł sponsorowany. Jest to więc tylko przedstawienie produktu bez polecenia, rekomendacji, czy oceny z mojej strony.

      Usuń
  19. Autor postu powyżej najwyraźniej bardzo się nudzi:) Pani Ewo, wiadomo, że artykuł sponsorowany wywołuje zawsze jakieś dziwne sugestie, przeważnie zupełnie odbiegające od rzeczywistości.
    Do autora komentarza: JEśli nie masz problemu ze stawami, nie potrzebujesz przecież Hyalutidin - Twoj komentarz jest te gadanie moherówek - byleby se coś pogadać. A swoja droga, znasz jakies wady tego produktu?????? czy zwyczajnie nie wierzysz w skutecznosc?

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam. Mnie również od niedawna dopadł problem bolącego kolana. Szukam właśnie czegoś na dolegliwości stawowe. Na rynku naszym jest wiele produktów, ale który jest skuteczny?!!! Nie chodzi o kwotę, bo nie można wycenić i przełożyć swojego zdrowia na cyferki najważniejsze to efekty. Chciałbym nawiązać kontakt i poznać opinię fizjoterapeutów np. naszych sportowców. To oni mogliby wypowiedzieć się na temat skuteczności działania jakiegokolwiek leku lub suplementu.
    Jeżeli ktoś kompetentny zajrzy na tę stronę proszę o szczerz wypowiedź i opinię. Jeżeli jest to możliwe proszę o kontakt - Leszek1964r@wp.pl
    Dziękuje i pozdrawiam
    Leszek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę polecić swój artykuł na temat problemów stawowych:
      http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2012/05/suplementy-na-stawy.html
      Sama bowiem mam ogromny problem z kolanem i już długą drogę przeszłam:) Natomiast jeśli ktoś o większej wiedzy ma ochotę zabrać głos- sama chętnie posłucham:)

      Usuń
  21. Szanowni Państwo,
    jaka jest konkluzja tej dyskusji,kolana bolą i dalej nie wiem co lepsze, syrop,zastrzyki a może tabletki

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, wszystko zależy od tego czy liczy się efekt czy koszt;) podsumowując z tego co widać: zastrzyki bolą i działają jedynie lokalnie czyli na staw który boli, tabletki działają jak wcale, można je brać ciągle, ale wiąże się z tym stałe obciążenie układu trawiennego, czyli w konsekwencji mogą wystąpić problemy z wątrobą lub inne skutki długotrwałego stosowania tego typu środki, syrop natomiast z tego co widać nie obciąża układu trawiennego, podobno działa, koszt wydaje się spory, ale skoro go używać raz w roku to nie wygląda to tak tragicznie finansowo:)

      Usuń
  22. Witam,
    szukając informacji o leczeniu zwyrodnienia stawów trafiłam na Pani blog i chciałabym podziękować Pani za te wszystkie posty/artykuły opisujące różnorodne preparaty/leki i inne zawarte w nich cenne informacje. Dzięki informacji o lekach na stawy (coś już pojadałam z preparatów na stawy - nawet z tych polecanych przez Panią, ale z mizernym skutkiem), a konkretnie o Hyalutidin, kupiłam sobie ten preparat i dzisiaj funkcjonuję jak prawie normalny człowiek - zniknął ból w biodrze i w pachwinie i mogę bez problemu iść na godzinny spacer. Oczywiście muszę dalej uważać na siebie przy ćwiczeniach, chodzeniu na wysokim obcasie itp., bo nie uleczyło mnie to, ale preparat zadziałał naprawdę rewelacyjnie. Rzeczywiście super produkt i warto zainwestować te 600 zł. Za rok w lipcu powtórzę kurację. Pomógł też komentarz jednej z Pań, która napisała, że mąż uniknął operacji biodra.
    BARDZO DZIĘKUJĘ ZA PANI OPISY I PROSZĘ DALEJ PROWADZIĆ SWÓJ SUPEROWY BLOG :)))
    Gdyby mogła Pani napisać coś o skutecznych preparatach na tą "wredną" bakterię Helicobacter pyroli i o jakimś skutecznym sposobie pozbycia się jej bez antybiotykoterapii itp. to byłabym bardzo wdzięczna.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowo:) i dziękuję także za Pani opinie:) Z Helicobacter- walka do łatwych nie należy. Często niestety konieczna jest antybiotykoterapia - tutaj mamy określone schematy eradykacji H. pylori.

      Usuń
  23. Witam,
    Moja mama cierpi na zwyrodnienia stawów, bardzo bolą ją nogi, nie może już chodzić, szukam dla niej jakiegoś dobrego środka, wiem że tego nie wyleczy ale żeby chociaż ją mniej bolało... Trafiłam na Pani bloga i ten artykuł. Jestem bardzo ciekawa co Pani myśli o tym środku i czy Pani pomógł, bo cena jest wysoka...
    mazurekmm@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam Panią serdecznie!
    Chciałabym się dołączyć do pytań o opinię, stosowanego przez Panią preparatu HYALUTIDIN HC ACTIV.
    Chciałabym pomóc sobie, swojej Mamie i wielu przyjaciołom w problemach ze stawami itp.
    Wysoko cenię sobie Pani wiedzę i uczciwe podejście do prowadzenia tego WYJĄTKOWEGO BLOGU!

    Pozdrawiam izabela.kontakt@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)