wtorek, 4 lutego 2014

Imbir lekarski

Zima powoli odpuszcza, ale po ostatnich "sankowych" szaleństwach ze starszym Synem w mojej kuchni do łask powrócił imbir. Nie ma to jak rozgrzewający napój cytrynowo-miodowo-imbirowy :) zwłaszcza, kiedy na zewnątrz są ujemne temperatury. Próbowaliście może kiedyś? 



No właśnie, dawno nie było na blogu wątku ziołowego. Dziś więc będzie o imbirze, który pewnie jest Wam dobrze znany jako przyprawa. No tak... czymże byłyby świąteczne pierniczki bez imbiru? ;) Właściwie w wielu krajach dużą popularnością cieszą się rozmaite imbirowe smakołyki, choćby imbir w czekoladowej polewie. Pewnie niektórzy z Was słyszeli o popularnej w USA imbirowej marmoladzie, a także imbirowych ciasteczkach i piwie, które królują w Wielkiej Brytanii. Zapewne jednak nie wszyscy znają imbir z bogatych własności leczniczych. Pora więc nadrobić zaległości. :) Myślę, że warto, bo jest to roślina znana i ceniona od co najmniej 5000 lat. 

Surowcem leczniczym jest kłącze imbiru Rhizoma Zingiberis. Świeże kłącze imbiru pewnie nie raz spotkaliście w hipermarketach, natomiast w sklepach zielarskich najczęściej można dostać kłącze suche, sproszkowane. 
Ale przejdźmy do sedna, czyli...  jak działa imbir ?



Istotne jest działanie przeciwwymiotne korzenia imbiru, dzięki czemu jest on z powodzeniem stosowany jako remedium na chorobę lokomocyjną. Na aptecznych półkach znajdziecie wiele preparatów imbirowych rekomendowanych przy chorobie lokomocyjnej, jak choćby cała rodzina "Lokomotiv" (syrop, pastylki do ssania, drażetki). Ja jednak bardziej wolę mniej znany "Avioplant", bo jest on zarejestrowany jako lek, a nie suplement diety. Warto wspomnieć, że własności przeciwwymiotne imbiru zostały potwierdzone licznymi badaniami klinicznymi. Jednym z ciekawszych było badanie z 1988 roku, kiedy to imbir okazał się skuteczny w łagodzeniu objawów choroby morskiej u kadetów. A więc... jeśli planujecie dłuższy rejs statkiem, warto mieć gdzieś pod ręką kłącze imbiru, bo może okazać się pomocne. ;) 
Liczne badania kliniczne potwierdziły także skuteczność imbiru w zapobieganiu wymiotom pooperacyjnym, będących skutkiem narkozy. Właściwie ta skuteczność okazała się być zbliżona do leków syntetycznych, co jest nieco zaskakujące. 
Nie od dziś wiadomo, że nudności i wymioty są zmorą ciężarnych zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży. Okazuje się, że i wtedy pomóc może imbir. Jego skuteczność, ale także bezpieczeństwo stosowania u ciężarnych, które jest z wiadomych względów priorytetem, także są już dobrze udokumentowane. 
Mamy na rynku nawet preparat dedykowany kobietom w ciąży: "Mamarin Mamma", który poza imbirem zawiera także witaminę B6.

Imbir może być także stosowany jako środek wspomagający procesy trawienne, ponieważ pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych. Warto używać go więc w kuchni, jako dodatek do różnych potraw. A dla leniuchów preparat "Imbir" z serii Colfarmu Zioła w tabletkach.

Poza działaniem przeciwwymiotnym, imbir wykazuje także wyraźnie zaznaczone działanie przeciwzapalne, dlatego z powodzeniem może być stosowany również w schorzeniach reumatycznych, zmniejszając dolegliwości bólowe, ruchomość stawów, czy obrzęk. Tutaj także mamy już wiele badań na potwierdzenie tego faktu. Pamiętajcie jednak, że ekstrakt z imbiru nie jest lekiem o szybkim działaniu przeciwbólowym, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni, a na efekty kuracji imbirowej trzeba czasem poczekać nawet kilka miesięcy, więc... nie warto się zniechęcać. Myślę, że korzeń imbiru to ciekawa alternatywa dla klasycznych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), które często powodują uszkodzenie błony śluzowej przewodu pokarmowego. Stosując imbir nie musimy się o to martwić... ba... składniki korzenia imbiru nawet chronią błony śluzowe przewodu pokarmowego przed owrzodzeniem. 
Jeszcze jakiś czas temu furorę robiły takie preparaty z wyciągiem z imbiru, jak "Zinaxin",czy "Zinaxin forte". Obecnie niestety jest problem z ich dostępnością, a szkoda. :( Dziś imbir (w towarzystwie innych składników) znajdziecie między innymi w specyfikach na stawy takich jak: "ArthroStop Plus z imbirem", czy "Aflexin" oraz "Arthroblock forte". W tym ostatnim jednak to raczej dawka symboliczna. Jest też preparat do użytku zewnętrznego: "Glukoz-Imbir" krem - żel do masażu, ale po nim raczej cudów bym się nie spodziewała.

I uwaga wrzodowcy! Imbir działa bakteriobójczo na Helicobacter pylori, czyli bakterie, które są jedną z głównych przyczyn powstawania wrzodów żołądka. Być może za jakiś czas to imbir będzie na topie w leczeniu choroby wrzodowej? Medycyna jest nieprzewidywalna. ;)
Ekstrakt z imbiru wykazuje także aktywność przeciwgrzybiczą, co ciekawe nawet wobec niektórych gatunków, z którymi nie radzi sobie popularny lek przeciwgrzybiczy: ketokonazol

Ze względu  na działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, oraz rozgrzewające, imbir może być stosowany w jesienno-zimowych infekcjach. Gorąco polecam wspomniany we wstępie napój imbirowy. Naprawdę świetnie rozgrzewa, :) a jest przy tym bardzo smaczny. W sam raz na zimowe wieczory.
Tylko uwaga... imbir jest podobno także dobrym afrodyzjakiem. ;)

A tak a propos działania rozgrzewającego, to niezawodny sposób na przemarznięte stopy, to moczenie nóg w misce z gorącą wodą z dodatkiem startego korzeni imbiru. Naprawdę rewelacja! Myślę, że imbir na pewno zadba o zimne stopy lepiej niż "Regu-therm";)

Nie wiem, czy wiecie, ale od wielu lat intensywnie bada się także wpływ imbiru na serce i układ krążenia. Jest już coraz więcej naukowych dowodów na to, że imbir obniża ciśnienie krwi, hamuje agregację płytek krwi, obniża poziom cholesterolu, czyli krótko mówiąc... zmniejsza ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Wyniki badań są na tym polu bardzo obiecujące i kto wie, może za kilka lat imbir będzie odgrywał istotną rolę w leczeniu schorzeń kardiologicznych..?

Właściwie to ciągle trwają badania nowych możliwości wykorzystania imbiru w terapii, m.in. w chemioprewencji nowotworów, czy leczeniu cukrzycy. Jestem przekonana, że w najbliższych latach zostaną odkryte także nowe, jeszcze nikomu nie znane tajemnice tego surowca. 


Warto również przeczytać:

9 komentarzy:

  1. Ja używam imbiru od wielu lat i nigdy mnie nie zawiódł, uwielbiam jego smak:) Robiłam takze pyszny deser gdzie imbir w gorącym mleku "robił" jako podpuszczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z reguły dawkowanie i dawki imbiru w suplementach czy to będzie ekstrakt czy proszek są zaniżone i mało efektywne i jest mały wybór krajowych produktów kapsułkowanych Imbiru a nawet ich brak w aptekach .Imbir w postaci ekstraktu w produktach wieloskładnikowych na stawy występuje w dawkach rachitycznych np. 50 mg do 150 mg na dobę - więc działanie przeciwzapalne jest wątpliwe lub dyskusyjne . Można ratować się kupując Imbir proszek w sklepach z przyprawami i zażywać na łyżeczce wg. właściwego dawkowania lub stosować rozreklamowany zagraniczny i drogi Zinaxin .Właściwe dawkowanie jest coraz trudniej odszukać w internecie ale są jeszcze strony tłumaczone niecenzurowane gdzie można dowiedzieć się konkretów co do stosowania imbiru wewnętrznie .Niestety gloryfikacja leków refundowanych i leków chemicznych a dyskryminacja produktów naturalnych i suplementów jest coraz aktywniejsza a także osłabianie tych drugich .Czuwają nad tym silne koncerny farnacetyczne i lobby urzędników z UE aby konsumpcja leków nie zmalała a solą w oku są działania ludzi którzy chcą poprawić sobie zdrowie.lub walczą z nieskutecznoscią leczenia zbyt skutecznie i zbyt konurencyjnie do leków .

    OdpowiedzUsuń
  3. Wycofano z produkcji Tumerin tabletki połączenie ekstraktu z imbiru i kurkumy , jak przypuszczam z pewnych powodów legislacyjnych i decyzji inspektoratu ale głównym powodem było to ,że był produkt zbyt słaby a tym samym sam osłabił zaintersowanie nim klientów aptek . Gdyby Tumerin miał większe dawki naturalnych substancji czynnych zapewne byłby hitem na stawy i byłby chętnie stosowany i poszukiwany.Nie wiem jednoznacznie co nie pozwalało producentowi wyprodukować suplement z właściwymi i efektywnymi dawkami ekstraktów które miałyby zdecydowane działanie przeciwzapalne i pomocne dla mających dolegliwości reumatyczne i u o osób które z różnych względów nie mogą brać leków chemicznych .Na zakończenie dodam ,że Tumerin nie miał odpowiednika w lekach na receptę i dlatego nie rozumiem braku śmiłości producenta w wyprodukowaniu suplementu bardziej wartościowegi i skuteczniejszego . Dyskusyjne jest aby dawkowanie 1 lub 2 razy dziennie było efektywne a znikoma ilość ekstraktów to raczej dla zdrowych . ktoś kupując co ciekawe produkt pełnopłatny odciąża budżet refundacyjny państwa i chce sobie pomóc a nie stosować bez recepty suplement np. dla przyjemności czy jako placebo .

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam. Mam do Pani pytanie: czy jednoczesne zażywanie zmielonego ostropestu plamistego z witaminami, oraz minerałami (m.in. magnez) spowoduje, że w/w związku słabiej się wchłoną? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Ostropest plamisty zawiera sylimarynę. Jest ona bezpiecznym środkiem, ale należy zachować ostrożność, bo hamuje enzymy odpowiedzialne za metabolizm niektórych leków np. Digoxinu. Ja bym radziła zrobić przerwę w czasie dnia tzn,. ostropest sam, potem witaminy. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Witam. Czy ktoś wie gdzie mogę nabyć zinaxin? Cały internet przekopałem i nigdzie nie jest dostępny a jako jedyny mi pomagał. Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście od dłuższego czasu jest problem z jego dostępnością, obecnie nie mam pomysłu, gdzie można byłoby go nabyć...

      Usuń
  6. Ja tez szukam pilnie Zinaxinu-pomóżcie dobrzy ludzie-zapłacę! Proszę pisać shy8@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś był "Imbir w tabletkach-kapsułkach"-"Zioła w tabletkach", 150 mg w przeliczeniu 750mg korzenia imbiru, jest też Herbapolu "imbir" 180 mg/kaps w przeliczeniu 256 mg Pomaga na zawroty głowy, migreny itd

    OdpowiedzUsuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)