poniedziałek, 9 grudnia 2013

Na apetyt dla dzieci

Ostatnio będąc u znajomych miałam okazję zobaczyć jak koleżanka karmi swoją 2 letnią córeczkę. Oczywiście nie obyło się bez: "...za mamusię, za tatusia.. " itp. i biegania z łyżeczką zupy po całym pokoju. Wtedy pomyślałam sobie jakie to szczęście, że moje dzieciaki nie grymaszą przy jedzeniu. Ale niestety nie zawsze tak jest. Często zdarza się, że dziecko w pewnym okresie swojego życia po prostu traci apetyt, co oczywiście spędza sen z powiek rodzicom. 

Jeśli utrata apetytu jest chwilowa, co często zdarza się na przykład w trakcie infekcji, to nie ma co panikować, tylko przeczekać. Mój starszy Synek jak jest chory, to zawsze jada tylko "kulki z mlekiem", ;) ale oczywiście jest to przejściowe. Natomiast jeśli dziecko nie ma apetytu przez dłuższy czas, warto zastanowić się jakie mogą być przyczyny takiego stanu rzeczy. Najczęściej są to niestety błędy żywieniowe, czyli krótko mówiąc - to my rodzice jesteśmy "winni". 
Pamiętajmy, że niezmiernie ważna jest regularność posiłków oraz ich różnorodność. I uwaga na podjadanie! Pomiędzy posiłkami nie podawajmy dziecku słodkich, ani słonych przekąsek. Warto również zadbać, aby posiłki były "kolorowe", bo dzieci niejako "jedzą oczami". ;) Nawet zimą można stworzyć barwny posiłek z sezonowych warzyw, owoców i innych dodatków. Wystarczy tylko chcieć i użyć trochę wyobraźni. Pamiętajmy także o ziołach, bo często aromatyczne potrawy z dodatkiem ziół wyostrzają apetyt. :) Polecam hodowlę ziół w doniczkach, ja mam ich całą kolekcję. Do przypraw wzmagających apetyt należy: tymianek, pieprz, kurkuma czy estragon.

Niestety na niektórych "niejadków" takie domowe sposoby nie wystarczają. Można wtedy spróbować wspomóc się specyfikami z aptecznej półki. 

Zrobiłam małą analizę syropków na apetyt, z którymi spotkać się możecie w aptece tj. "Apetizer", "Apetycik", "Profilaktin APETYT" oraz "Hartuś na apetyt" i okazało się, że panuje na tym polu ogromna monotonia. W większości preparatów mamy mniej lub bardziej rozbudowany zestaw witamin - głównie z grupy B. Same witaminy z apetytem w sposób bezpośredni niewiele mają wspólnego, choć na pewno wzmocnią nieco organizm małego niejadka i zapewnią odpowiednią przemianę materii. Poza witaminami, dominują składniki ziołowe, które pobudzają trawienie i działają wiatropędnie, redukując wzdęcia. W zależności od preparatu może być to: ekstrakt z owoców anyżu, ekstrakt z owoców kopru włoskiego czy ekstrakt z owoców kminku.

Pewnie spytacie "co ma piernik do wiatraka", czyli jak to się ma do apetytu. Okazuje się, że często taki przewlekły brak łaknienia u dzieci (ale także i dorosłych) związany jest z niedostatecznym wydzielaniem soków trawiennych. Procesy trawienie zostają wówczas spowolnione, a w przewodzie pokarmowym zalegają resztki pokarmowe, które dają uczucie "pełności". W takich przypadkach wystarczające dla pobudzenia apetytu jest uregulowanie procesów trawienia. Właśnie dlatego w wielu preparatach pobudzających łaknienie są zioła pobudzające trawienie. 

W kwestii poprawy apetytu, czasami skuteczne okazują się także zioła zawierające tak zwane gorycze, czyli substancje o bardzo gorzkim smaku. Jak one działają...? Pobudzają na zasadzie odruchu receptory smakowe na języku, wtedy zwiększa się wydzielanie śliny oraz soków trawiennych i ... pojawia się myśl "coś by się zjadło". ;) Przykładem surowca goryczowego jest obecny w syropach "Apetycik" oraz "Apetizer" ekstrakt z korzenia cykorii, a także ekstrakt z korzenia mniszka lekarskiego, który uzupełnia skład preparatu "Hartuś na apetyt".

Podobno świetnie zaostrza apetyt również korzeń imbiru. Wyciąg z kłącza imbiru znaleźć można na przykład w składzie syropu "Hartuś na apetyt". Starszym dzieciakom można natomiast odrobinę świeżego korzenia imbiru zetrzeć do herbaty. :)

Ponieważ czasami niejadkom ciężko podać cokolwiek do ust, warto pamiętać także, że Aflofarm wprowadził na rynek "Apetizer" w postaci kropli. Myślę, że to ciekawa alternatywa dla syropków, bo zawsze łatwiej podać 20 kropli, niż 10 ml syropu. 

I na koniec pytanie kluczowe... Czy takie ziołowo-witaminowe syropy będą skuteczne...? Właściwie opinie są podzielone: jedni bardzo sobie chwalą, inni narzekają. Ja myślę, że wszystko zależy od tego jaka jest przyczyna braku apetytu u dziecka. Jeśli są to problemy trawienne to jest duża szansa, że nastąpi poprawa, natomiast jeśli są inne, bardzie złożone przyczyny, to efekt może nie być w ogóle zauważalny.

Warto wiedzieć natomiast, że poza tymi specyfikami, można spróbować zawalczyć z brakiem apetytu za pomocą innych preparatów, które... niekoniecznie mają w nazwie słowo "apetyt", a czasami okazują się skuteczniejsze. 
Mam tu na myśli na przykład znany pewnie większości "Bioaron C", który zawiera w składzie wyciąg z liści aloesu. Ja lubię go polecać dla niejadków, szczególnie jesienią, bo jest takim swoistym zestawem "dwa w jednym" - z jednej strony wspomaga odporność organizmu w sezonie zwiększonej zachorowalności, a z drugiej poprawia apetyt. 

Na koniec życzę wszystkim rodzicom, aby ich pociechom zawsze dopisywał apetyt, nie tylko na słodycze;)

24 komentarze:

  1. Co Pani na to że polecane produkty zawierają benzoesan sodu? W połączeniu z wit.C może przekształcić się w rakotwórczy benzen – odkryli to eksperci z amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Tutaj link do jednego z artykułów na ten temat:
    http://kuchnia.wp.pl/kat,1037879,title,Uwazaj-na-benzoesan-sodu-podejrzany-konserwant,wid,16220307,wiadomosc.html?ticaid=111d14&_ticrsn=5

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście benzoesan sodu może w obecności witaminy C przekształcać się w toksyczny benzen, co nie oznacza jeszcze, że taka reakcja zajdzie w wymienionych preparatach. Jest to bardzo powolna reakcja i nie przebiega ona ot tak. Z reguły wymaga podwyższonej temperatury. Szereg czynników ją dodatkowo spowalnia m.in. cukier, który także jest w składzie syropów. Nie będę tutaj wnikać w szczegóły, pisać o nukleofilowym ataku rodnika hydroksylowego na grupę karboksylową itp, choć te mechanizmy są mi doskonale znane, bo jestem z wykształcenia nie tylko farmaceutą, ale także chemikiem.
    Jeśli chodzi o opinię FDA, to dotyczyła ona napojów gazowanych- i tutaj ilości benzenu były znikome, w większości są one poniżej progu wykrywalności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Co Pani poleciłaby osobie dorosłej na zwiększenie apetytu? Pytam się Pani ponieważ moja bliska osoba ma problemy z apetytem szczególnie w stresie. Podczas bardzo stresujących sytuacji, ma mdłości i nie chce nic jeść. Wyszukałem w internecie, że mięta pieprzowa może zwiększyć trochę apetyt. Czy to prawda? Proszę o pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli problem z apetytem jest ewidentnie związany ze stresem, to spróbowałabym najpierw jakoś wyeliminować stres. Wiadomo... na tyle, na ile się da. Proponowałabym na pewno jakiś preparat magnezu z witaminą B6. Oprócz tego postawiłabym na zioła zwiększające apetyt. Może to być herbatka miętowa, ale obawiam się, że sama cudów nie zdziała;) Można natomiast sięgnąć po gotowe preparaty, np. "Apetizer senior", gdzie mamy już mieszankę ziół.

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź:) Z tego co wiem to dziewczyna stosuje cytrynian magnezu z firmy swanson rano i wieczór po jednej tabletce. Dodatkowo bierze rano arktyczny korzeń 1 tab. oraz na noc 2 kaps. kalmsu. Jest spokojniejsza, ale czasem gdy ma jakieś większe problemy w pracy to i wyżej wymienione preparaty nic nie dają i stresuje się, a co za tym idzie, potrafi nie jeść do końca dnia... Spróbuje namówić ją na ten apetizer senior. A jakie jeszcze preparaty by Pani poleciła?

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że tutaj raczej nie są potrzebne preparaty typowo na trawienie, tylko unormowanie trybu życia i okiełznanie stresu. Fajnie, że bierze już korzeń arktyczny, bo on jest adaptogenem:)

      Usuń
  4. witam , mój roczny synek nie che jesc anie pic przez dzień potrafi zjeść pol kromki chlebka lub małego jogurcika i to wszytko można powiedzieć ze żyje powietrzem . lekarka przyszpila mu żelazo
    oraz profilaktin na apetyt czy on może brać ten lek jeśli jest od 3 roku ? podawałam mu go przez 3 dni ale on dalej nic nie che jeść je tyle samo co przed podaniem . proszę o pomoc jakieś rady mój mail marysia0505@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za późną odpowiedź. Tak, "Profilaktin" jest według producenta od 3 roku życia, ale oczywiście na zalecenie lekarza może być stosowany wcześniej. Myślę, że podstawą powinno być zrobienie u Pani Synka podstawowych badań- nic Pani o nich nie wspomina.

      Usuń
  5. Mam córkę urodziła się 02.02.2010 więc ma ok 4,5 roku . Ma 102cm i waży 14,3 na wadze nie przybiera praktycznie wcale od pół roku. NIe jesteśmy zbyt wysocy i rozumiemy że i ona nie będzie wysoka ale bardzo nas martwi jej waga i brak apetytu. Musimy ją karmić ...sama nie chce jeść. W przedszkolu prawie nic nie je. O przekąskach słonych czy jakichkolwiek innych nie ma mowy.Potrafi w buzi trzymać jedzenie przez 2 godziny. Posiłek trwa zwykle ok 1 godziny. Sami nie wiemy co robić. Apetizery i inne wynalzaki pomagają jedynie ich producentom i aptekarzom, ale nie naszej córce. Odrobaczamy ją regularnie, ma niski poziom żelaza ale w normie. Co robić ?

    OdpowiedzUsuń
  6. U takich dzieciaków przyrost wagi już nie jest tak zauważalny:) więc tym, że córeczka za pół roku nic nie przybrała, bym się akurat nie martwiła. Proszę sobie sprawdzić siatkę centylową- wydaje mi się, że i waga i wzrost są w dolnej granicy. Ciężko jest mi cokolwiek doradzić... Czy były robione wszystkie podstawowe badania..? Czy córeczka skarży się na jakieś dolegliwości żołądkowe.>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badania zostały przeprowadzone. Jest podejrzenie zapalenia dróg moczowych. Ale czy to może spowodować zatrzymanie się wzrostu dziecka ?(proszę o odpowiedź) Bo zanik przyrostu wagi jeszcze mogę zrozumieć. Córka prawdopodobnie dostanie skierowanie do endokrynologa i będzie miała przeprowadzone badanie jądra kości. Co jeszcze mozemy zrobić ?

      Usuń
    2. Proszę nie martwić się na zapas i spokojnie poczekać na wizytę u endokrynologa i ewentualne badania.

      Usuń
  7. Witam mam pytanie. Oboje z żoną jesteśmy niewysocy. 152 i 170. Dziecko córka rośnie ale zgodnie z siatkami centylowymi zapowiada się, że będzie miała wzrost ok 155-160. Córka ma 5 lat i 104cm Czyli mało w obecnych czasach gdzie dzieciaki teraz mają po 175-180 . Czy można pomóc córce by miała minimum 170, czy warto iść do endokrynologa. czy endkorynolog nie wyśmieje nas i powie że taki jej urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście wzrost często jest dziedziczony, ale myślę, że jeżeli dziewczynka rośnie w miarę regularnie, to nie ma co tutaj się martwić, przynajmniej jeszcze nie w tym wieku.
      Tak naprawdę nie ma bezpiecznych preparatów, które mogłyby przyśpieszyć wzrost dziecka. Natomiast proszę absolutnie nie wierzyć reklamom i np. syropom typu 'Wzrostan' itp. które niewiele zdziałają.
      Oczywiście jeśli bardzo się Państwo niepokoją, to można zasięgnąć porady endokrynologa - nie sądzę, żeby śmiał się z tej sytuacji.

      Usuń
  8. apetizer jest ok - działa delikatnie, niegwałtownie, poprawia apetyt, ale tez przy okazji pociecha nie ma brzuszkowych problemów… Co do reszty wymienionych syropków, to nie słyszałam za dobrych opinii, w internecie też za dobrze o nich nie piszą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście jestem zdania, ze nie ma dzieci niejadków, jest tylko niedobre jedzenie:) Mam w domu półrocznego szkraba i zobaczymy, czy na własnym doświadczeniu potwierdze, czy zaprzecze swojej teorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie to z tym jest:) Ja mam porównanie, bo mam dwóch Synów. I jeden niejadek, a drugi wszystko lubi i owoce i warzywa by jadł w ogromnych ilościach. Gotuje tak samo, uczyłam wszystkiego tak samo, a jednak;)

      Usuń
  10. Witam no właśnie mój syn ma 12 lat 150 wzrostu waga 33kg nie dość ze kanapka zjedzenie zajmuje mu godzinę to do jedzenia ma długie zęby ręce opadają wyniki badań ok endokrynolog kazał mojemu synowi po obiedzie kłaść się i trochę zmniejszyć aktywność fizyczną nie powiem jak reagował na to. Czy można mu jakoś pomóc ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze taki preparat "Citropepsin". Może warto spróbować.?

      Usuń
  11. To spróbujemy może pomoże dam znać 😊 ehh

    OdpowiedzUsuń
  12. To spróbujemy może pomoże dam znać 😊 ehh

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja koleżanka ma problem ze zdrowiem ma skolioze ma 22 lata i tylko 132 wzrostu i ona sama nie czuje się z tym za bardzo dobrze :(. Czy jest coś takiego aby jeszcze trochę urosła?? Bardzo chciałabym jej jakoś w tym pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez recepty i za pomocą suplementów diety nic Pani nie zdziała. Jedyne co może pomóc, to konsultacja z dobrym specjalistą.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)