czwartek, 7 czerwca 2012

Wspomagacze przed sesją

Witam na dzień przed imprezą roku w Polsce, czyli Euro 2012 ;) Pewnie już w Waszych lodówkach chłodzi się piwko i szykujecie się na kibicowanie. Rzeczywiście muszę stwierdzić, że mecze  zdecydowanie lepiej się ogląda przy dobrym "browarku" ;) Ja chyba zafunduję sobie "Ciechana miodowego", bo smakuje pysznie, a sponsor mistrzostw Carlsberg czy inna marka kojarzona z piłką - Tyskie, ostatnio mi zupełnie nie podchodzą, ich jakość się zdecydowanie pogorszyła.
Pamiętajcie jednak, że od piwa rośnie brzuch, więc zachowajcie umiar, coby potem się nie martwić o "mięsień piwny". ;) 

Ale nie tylko Euro przed nami, trzeba również pomyśleć o studentach, którzy niebawem będą zmagać się z kolejną sesją. Szczerze to trochę współczuję, że tak akurat wypadło w trakcie mistrzostw... Mnie to zawsze "za młodu" denerwowało, że takie widowisko piłkarskie, a tu trzeba było się uczyć, zamiast relaksować przy jakimś dobrym meczyku... No ale niestety... ;) Cóż poradzić.

Będzie świetnie, jeśli uda Wam się pogodzić i naukę i przyjemność kibicowania, dlatego dziś troszkę napiszę o bezpiecznych wspomagaczach koncentracji. U mnie w aptece najczęściej kupowany jest preparat "Sesja", choć spotkałam opinie, że zupełnie nie działa. Myślę, że powodzenie zawdzięcza wdzięcznej nazwie ;) bo skład moim zdaniem nie jest za dobry. Preparat ten występuje w tabletkach do połykania albo w tabletkach musujących, a mimo, że nazwa ta sama, to skład zupełnie inny ;) 
Tabletki do połykania zawierają w składzie żeńszeń oraz lecytynę, kofeinę i magnez. Dawka magnezu to tylko 14mg, czyli zdecydowanie mniej niż przeciętny preparat magnezowy kupiony w aptece i zdecydowanie mniej niż dobowe zapotrzebowanie na magnez, które wynosi około 300-375mg. Dawka kofeiny na 1 tabletkę również przeciętna, bo tylko 15mg, a np. filiżanka kawy Arabica zawiera około 175mg kofeiny, kawy rozpuszczalnej około 95mg kofeiny, filiżanka espresso ok. 60mg kofeiny... Co ciekawe, nawet w szklance herbaty zawartość kofeiny również jest większa, bo około 50mg ;) A jeśli chodzi o żeńszeń, to tutaj również zawartość nie powala z nóg - 23mg to dawka naprawdę bardzo, bardzo przeciętna. Dla porównania w preparacie Olimpu "Żeń-szeń vita-complex" mamy aż 200mg ekstraktu żeńszenia koreańskiego i 250mg ekstraktu żeńszenia amerykańskiego. Jak dla mnie więc Sesja to preparat przereklamowany, ale studenci go lubią.
A jak to wygląda w przypadku tabletek musujących Sesja...? 
Magnezu i kofeiny jest co prawda troszkę więcej, bo odpowiednio 45mg i 100mg, ale także bez jakiejś większej rewelacji, a poza tym zestaw witamin głównie z grupy B, C i E, oraz L-karnityna i fosfatydyloseryna... Nie wiem jak Wy, ale ja chyba wolałabym zamiast "Sesji" wypić sobie jakąś dobra kawkę i ewentualnie łyknąć jakiś dobry preparat magnezowy ;) 

Dość dużym powodzeniem wśród studentów i uczniów, cieszy się również Plusssz Active Pamięć i Koncentracja i od niedawna także Plusssz Active Forte Pobudzenie Koncentracja.

Plusssz Active ma w składzie kompleks witamin z grupy B, witaminę C i E, a także ok. 56mg magnezu, 120mg kofeiny i 140mg L-karnityny, czyli można powiedzieć skład nieco tylko lepszy od tabletek musujących "Sesja" i moja opinia również. ;)

Plusssz Active Forte w tabletkach musujących, poza zwiększeniem koncentracji, na pewno w większym stopniu będzie niwelował zmęczenie i pobudzał, bo dawka kofeiny to 200mg, czyli całkiem spora, a oprócz tego 400mg tauryny i 40mg inozytolu ;) czyli coś jak Redbull ;)  
Nie polecam jednak stosować długotrwale, tylko w razie konieczności. Pamiętajcie, że spożyty w zbyt dużej ilości środek pobudzający, zamiast zwiększyć koncentrację, może dekoncentrować i powodować trudności w zebraniu myśli ;) 

Mamy również od niedawna na rynku Plusssz Active Forte z Lecytyną w tabletkach do połykania, gdzie poza witaminami mamy w składzie średnią dawkę magnezu, spora dawkę kofeiny oraz lecytynę. Sama nie próbowałam, ale może ktoś z Czytelników podzieli się opinią? ;) 

Co jeszcze można znaleźć w specyfikach na pamięć i koncentrację? 
Pewną nowością jest tajemniczo brzmiący wyciąg z liści brahmi (Bacopa monnieri), który można znaleźć w preparacie Pamicon i Sensilab Dobra Koncentracja. Roślina ta zasłynęła jako środek uspakajający, ale podejrzewa się, że ma tez działanie nootropowe, czyli stymulujące pracę ośrodkowego układu nerwowego. Nie ma jednak póki co wiarygodnych badań naukowych, które by to potwierdziły.

Więc jaki jest więc sposób na udaną sesję na studiach? Chyba po prostu systematyczna nauka ;) Pamiętajcie też, aby się dotleniać, więc przed nauką  warto wyjść sobie na jakiś spacer, czy przynajmniej na balkon. Nie polecam eksperymentować z preparatami pseudoefedryny, o czym można poczytać w sieci. Lepiej nie kombinujcie również z preparatami z piracetamem (tj. Nootropil, Memotropil), bo są to leki w Polsce na receptę i pomimo pozytywnych opinii na forach internetowych myślę, że nie warto się nimi faszerować bez nadzoru lekarskiego.

Trzymam kciuki za wszystkich, których czekają czerwcowe egzaminy ;) 

45 komentarzy:

  1. To prawda, że najbardziej reklamowane u nas marki piw schodzą na psy.
    Tylko piwo z lokalnych polskich browarów da się jeszcze pić (polecam Lwówek Śląski) lub oryginalne Carlsbergi czy Heinekeny ściągane z Danii/Holandii.
    Te produkowane i rozlewane w Polsce to niestety sikacze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy artek dla studenciaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepiej nie kombinujcie również z preparatami z piracetamem (tj. Nootropil, Memotropil), bo są to leki w Polsce na receptę - ja trochę je łykałam na 2 roku, ale potem zaprzestałam - nie mam nigdy weny wypełnić takiego formularza o zauważonych u siebie działaniach neipożadanych leku niewymienionych przez producenta w ulotce - ale zdarzało mi się często np. mówić coś i gubić wątek i kompletnie zapominałam o czym mówiłam przed chwilą ;/ koleżanka mówiła, że od tych tabletek zdawało jej się często leżąc już w łóżku, że ktoś stoi obok, jakieś takie dziwne uczucie drugiej osoby obok.

    Dziś czasem zdarzało mi się (na IV roku0 łyknać tabletkę 400 mg (w sumie to pół tabletki) ale wydawało mi się, że tylko jeden wieczór to działało świetnie i mogłam posiedzieć do 03:00, w kolejne dni już nie było takiego powera. Dziwne, bo przecież nie powinno ty być żadnej tachyfilaksji.

    Chciałabym prosić o artykuł na jesienne przesilenie, co stosować gdy dopadnie nas znużenie, brak światła, senność już w okolicy po 20:00, kiedy trzeba przyjść do domu i się uczyć, a nie spać!

    Bardzo proszę o taki wpis; na farmakologii pani dr mówiła nam, że warto, by każdy dorosły suplementował sobie witaminę D, bo każdy w zimie ma niedobór - czy rzeczywiście warto to robić? czy wit. D jest tylko na receptę? co na to mój lek rodzinny? ;)

    Osobiście zamierzam w okresie jesienno zimowym faszerować się żeń szeniem 1g/ dzien oraz łykać guaranę w tabletkach 400mg (Olimp zdaje się tyle ma?)
    Doraźnie pijam też yerba mate zakupioną w Złotych Tarasach na -1.

    Pozdrawiam autorkę bloga i mam nadzieję, że odpisze mi na wątki z tego komentarza.

    Marta, studentka V

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie, dziękuję za opinie o piracetamie;) Z uwagi na spore zainteresowanie tematem jesiennego znużenia, zmęczenia itp, postaram się niebawem coś w tym temacie przygotować.
      Jeśli zaś chodzi o witaminę D, to przypisuje się jej teraz coraz więcej funkcji w naszym organizmie. Rzeczywiście często u dorosłych jesienią czy zimą, występuje jej niedobór. Myślę, że warto ją suplementować, tylko pamiętajmy, że występuje ona w większości preparatów multiwitaminowych tj. Vigor czy Centrum. Jeśli zaś ktoś byłby zainteresowany tylko witaminą D, to mamy do dyspozycji zarówno preparaty na receptę, jak i bez recepty. Preparat bez recepty to choćby "D-Vitum forte" oleofarmu ;)

      Usuń
    2. Pani Natalio, czy można spodziewać się postu opisującego suplementy na pamięć? zastanawiam się co brać, czy lepiej żeń-szeń czy lecytynę.. a może jeszcze coś innego poza tymi środkami wymienionymi w poście? mi plussz koncentracja pomagał czuć się lepiej ale z pamięcią bez szału jak Pani pisała :)

      pozdrawiam!

      Usuń
    3. Jasne:) Miałam taki zamiar, tylko jest to bardzo obszerny temat i jakoś tak ciągle odkładałam. Teraz myślę, że będę miała dodatkową motywację:)

      Usuń
    4. Dziękuję, będę śledziła wpisy :)
      mnie Pani z apteki namówiła na Lecytynę Forte 1325 mg oraz 'MB Active Aktywator pamięci i mózgu' i biorę od 2 dni i czekam na efekty, gdyby pojawił się wpis o tych suplementach będę szalenie szczęśliwa :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Branie dopalaczy jest skutkiem a nie przyczyna!

    Uczniowie i studenci biara, poniewaz sobie nie radza co wynika z ...
    tego, ze w polskim systemie edukacji nie uczy sie metod skutecznej nauki, co powoduje to, ze jak ktos przypadkiem znajdzie metode co dziala to spobie poradzi, a jak nie znajdzie to bedzie szukal dopalaczy albo rzuci szkole. Bo ile razy mozna robic cos co nie przynosi efektu?.
    Skutecznych metod uczenia sie to powinni juz w podstawowce uczyc! zamiast wielu rzeczy encyklopedyccznych ktore nie sa do niczego potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co można polecić na koncentrację oraz polepszenie pamięci to suplement diety Gotu Kola Swanson. Nie będę się rozpisywał, ani przedstawiał działania tego ziółka, odsyłam do wuja googla :) Niestety trzeba brać ten suplement jakiś okres przed sesją.
    Pozdrawiam Student V roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja brałam piracetam przez jakieś 2 miesiące(pod nadzorem lekarskim, oczywiście) i żadnych efektów nie zauważyłam, czy to pożądanych czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią osobniczą organizmu. U jednego lek super działa, a u innego nie. U jednego wywołuje poważne działania niepożądane, a u innego nie.

      Usuń
  7. Dzień dobry, czy mogłaby Pani polecić jakiś suplement na pamięć, koncentrację?
    Starałem się coś poczytać o różnych specyfikach, ale jedne mają żeń-szeń, inne miłorząb, inne jeszcze lecytynę. W aptece nie za bardzo mi umieli coś doradzić. Panie polecały Ginkoflav (ale że ponoć lepszy dla osób starszych), Activ Pluszzz, Lecytynę (dopellherz),
    Ostatnio kupiłem taki specyfik MB Active. Jakieś działanie odczuwam, ale szału nie ma. A jeszcze ponoć uzależnia i nie można za długo przyjmować.
    Ja mam egzaminy za ok 2 miesiące (ciężkie), ale wiem że lepiej zacząć coś wcześniej zażywać.
    Czy lepiej kupić jakiś specyfik kompleksowy (a jeśli tak to jaki) czy może osobno np. lecytyne, żeń-szeń, itp.
    Ja mam przede wszystkim problem z koncentrację (choć pamięć zawsze mogłaby być również lepsza:).
    Z góry dziękuję za poradę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawiązując do poprzedniego postu znalazłem preparat o nazwie Memobon, skład 1 tabletki:
    Skład 1 kapsułka:
    Ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego 70 mg
    Ekstrakt z korzenia żeń-szenia 50mg
    Mleczan magnezu 330 mg (11%realizacji dziennego zapotrzebowania) - tylko ja już biorę preparat magnezowy MagVit...

    Czy takie ilosci (zaleca się jedną kapsułkę dziennie) wystarczą? W preparacie Żeń-szeń Vita Complex (Olimpu) dawką żeńszenia jest dużo większa.....

    Inny to Vicard Lecytyna, tam również w składzie miłorząb i żeńszeń.

    Ewentualnie zażywałbym nadal Żeńszeń VitaComplec i do tego coś z miłorząbem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam na wstępie za późną odpowiedź. Myślę, że niebawem pojawi się na blogu post dedykowany preparatom na pamięć i koncentrację, ponieważ z racji na zbliżającą się sesję jest spore zainteresowanie tematem. Jeśli zależy Panu raczej na efekcie długofalowym, a nie na "chwilowym" zrywie", nie polecam preparatów typu "MB Active". To raczej suplement do stosowania doraźnego i jego efekt jest krótkotrwały. Rzeczywiście w preparatach na pamięć i koncentrację pojawia się bardzo często żeńszeń czy miłorząb. Myślę, że w Pana przypadku miłorząb nie jest głupim pomysłem- zwłaszcza, że egzaminy póki co odległe, więc jest jeszcze trochę czasu. Ja jednak raczej nie polecam suplementów, w których jest "wszystko", bo wtedy przeważnie wyciągi nie są standaryzowane (czyli nie określono zawartości istotnych składników czynnych).. Na pewno jeśli chodzi o miłorząb pokusiłabym się o jakiś LEK, a nie suplement. Tutaj można wybrać coś z grupy: "Bilobil intense", "Gingkofar forte"... Polecany "Gingkoflav" to suplement diety, więc ja raczej nie polecam, ale na pewno to tańsza alternatywa... Przy miłorzębie polecam zwrócić uwagę na przeciwwskazania i ewentualne interakcje, bo ja doradzając na odległość nie mam możliwości przeprowadzenia szczegółowego wywiadu z Panem.
      Można spróbować połączyć preparat miłorzębu z żeńszeniem, teoretycznie nie ma przeciwwskazań- ale przy takim połączeniu może się nieco nasilić ryzyko krwawień, więc na pewno w razie zaobserwowania takiego efektu, trzeba by odstawić któryś preparat.
      Chyba tyle z mojej strony na chwilę obecną. Temat na pewno będzie jeszcze obecny na blogu:) Natomiast tak jak pisałam powyżej- proszę pamiętać, że zawsze lepiej coś doradzić mając pacjenta przed oczami, bo wtedy można zadać więcej pytań i zapewne lepiej dobrać preparat. Ja tak naprawdę nie mam wiele informacji o Panu, a istotne jest czy choruje Pan na jakieś schorzenia przewlekłe, bierze jakieś leki itp... w niektórych przypadkach bowiem zarówno miłorząb jak i żeńszeń są przeciwwskazane.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź!!!
      W takim razie pozostanę przy Żeńszeniu Vita Complex + jakiś miłorząb (Ginkofar). A jakaś lecytyna do tego potrzebna, czy już to wystarczy???
      U mnie nie występowały żadne skutki uboczne, chyba tylko raz po zażyciu 1 tabletki ginkofaru miałem dziwne uczucie jakby mi się cięśienie lekko podniosło, ale potem już było ok.

      Czyli powyższe rozwiązanie będzie lepsze niż ten preparat memobon? Znalazłem bardziej szczegółowy jego skład:
      ekstrakt z liści Miłorzębu Japońskiego 70mg (24% ginkgoflawonoglikozydów),

      ekstrakt z korzenia Żeń-szenia 50mg (27-30% ginsenozydów),

      Mleczan Magnezu 330mg.

      Oczywiście nic z tego nie rozumiem:)

      Usuń
    3. W preparacie "Memobon" dawka żeńszenia jest bardzo niewielka. Co do miłorzębu, to jest lepiej- i ekstrakt jest standaryzowany ( za co plus).. choć nie ma podanej zawartości z nim laktonów terpenowych. Generalnie za skuteczne uważa się w przypadku miłorzębu dawki: ok 20 mg glikozydów flawonowych i 5mg laktonów terpenowych. W "Memobonie" w 1 tabletce jest 70mg ekstraktu z żeńszenia- 16,8mg glikozydów flawonowych. Producent zaleca 1 tabl dziennie... nie jestem pewna, czy taka dawka będzie skuteczna. Ja bym mimo wszystko pokusiła się chyba o dobry preparat z miłorzębem, ewentualnie dobry preparat z żeńszeniem.. oraz lecytynę. Niekoniecznie od razu wszystko naraz ( choć nie ma teoretycznie przeciwwskazań do połączenia żeńszenia i miłorzębu)
      Pewną alternatywą dla żeńszenia jest też różeniec górski- działa podobnie jak żeńszeń i jest także surowcem adaptogennym. Tutaj preparaty to na przykład "Rhodiola" czy "Arktyczny korzeń".

      Usuń
    4. Skoro już raz po miłorzębie lekko podniosło się Panu ciśnienie, to zalecam ostrożność w łączeniu miłorzębu i żeńszenia ( zwłaszcza w większych dawkach.. Myślę, że lepsza opcja to miłorząb lub żeńszeń i lecytyna:)

      Usuń
    5. O, poczytałem o tym korzeniu arktycznym i faktycznie może to jakaś alternatywa.
      Z tym podniesieniem ciśnienia może nie wyraziłem się precyzyjnie - to było bardziej uczucie jakby więcej krwi napłynęło do głowy (coś jak stanąć na głowie:)). Ale to tylko po 1 tabletce, potem nie miałem już tego uczucia.
      A czy może Pani polecić coś z preparatów Swanson, znalazłem taką stronę tabletkinakoncentracje.pl i tam jest kilka preparatów, np. właśnie arktyczny korzeń, lecytyna. Jest coś jeszcze takiego jak Gotu Kola. Bacopa Monniera....
      No można się trochę pogubić:)

      Usuń
  9. Jeszcze w nawiązaniu do poprzedniego posta:) Zdecydowałem się zakupić Lecytynę OlimpLabs 1200mg (chyba że poleca Pani lepszą) + Arktyczny korzeń AlterMedica.

    Czy do tego zestawu można jeszcze dorzucić żeńszeń i/lub miłorząb (ginkofar forte chyba że ten zwykły wystarczy) i da to jeszcze lepszy efekt czy raczej to już nie ma sensu?

    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat preparatów firmy Swanson wolałabym się nie wypowiadać, bo nie są to specyfiki typowo apteczne. Myślę, że dobrze Pan zdecydował. Na pewno nie dorzucałabym jeszcze żeńszenia, bo i różeniec i żeńszeń działają adaptogennie i nie ma co tego dublować. Jeśli chciałby Pan coś dołożyć (ciężko stwierdzić, czy trzeba- czasami sam "Arktyczny korzeń" działa cuda), to miłorząb można.. Tylko raczej któryś z preparatów, jakie polecałam... Nie ekonomicznie wychodzi wersja zwykła, bo i tak trzeba by więcej zażywać. Nie ma sensu brać małej dawki, która i tak nie zadziała.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź i za całą poradę!:)
      Zakupiłem arktyczny korzeń, lecytynę olimp oraz ginkoflav (u mnie w aptece różnica cenowa pom. tym a Ginkofarem była olbrzymia). Ale ma 19,2 mg glikozydów flawonowych i 4.8 mg laktonów terpenowych więc może będzie skuteczny.

      Jeszcze raz bardzo dziękuję

      Usuń
    3. W takim razie życzę, aby terapia okazała się skuteczna:) i egzaminy poszły jak najlepiej:) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Jeszcze jedno krótkie pytanko - czy to tego zestawu trzeba stosować jakieś witaminy (ogólnie odżywianie mam dobre, ale przez te 2 miesiące chcę się trochę wzmocnić)?
    W preparacie vitacomplex były, a że go odstawiam na rzecz tego arktycznego korzenia, to zastanawiam się czy tego jakoś nie uzupełnić. Może coś Pani polecić (może dla odmowny coś do rozpuszczania, żeby żołądka nie zamęczyć za nadto:))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli odżywia się Pan w miarę zdrowo, to myślę, że nie ma sensu faszerować się jeszcze suplementem witaminowym. Ja w ogóle nie jestem ich zwolenniczką:)

      Usuń
  11. Ok. Dziekuję. Wiem już wszystko!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, a co Pani sądzi o preparacie "Gotu Kola" czy faktycznie on pomaga w zapamiętywaniu i koncentracji?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wąkrota azjatycka (nazwa syn. Gotu cola) jest ciekawym surowcem adaptogennym ( podobnie jak żeń-szeń, czy różeniec górski). Po pierwsze usuwa objawy zmęczenia i znużenia, ale także pobudza ośrodkowy układ nerwowy. Przez wpływ na krążenie mózgowe, poprawia pamięć i koncentrację, a także wzmacnia układ nerwowy, zwiększa odporność na stres. Tak działa surowiec, natomiast jeśli chodzi konkretnie o preparat Swansona, to wolałabym się nie wypowiadać, bo nie jest to specyfik typowo apteczny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuje ślicznie za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z suplementów diety dodających energi polecam GUARANAX - na mnie dobrze działa. O MB Active słyszałem dużo dobrego, ale sam nie stosowałem. Z kolei GUARANAX przyjmuję zamiast kawy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, mam pytanie do Pani, od paru tygodniu biorę (Gotu Cole czyli Wąkrotka azjatycka), gdzieś widziałem ulotkę czy artykuł w internecie, że nie wolno jej brać przez dłuższy czas, ze względu na szkodliwe działanie na wątrobę. Czy to prawda? Bo nie mogę nic znaleźć u wuja Googla na ten temat. Bardzo proszę o pomoc, czy faktycznie gotu cola może powodować zwiększenie prób wątrobowych? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakiej postaci Pani stosuje ten surowiec..? Jak często i w jakich dawkach..? Prof. Różański- mój autorytet w dziedzinie fitoterapii, nie wspomina nic o wątrobie. Wspomina natomiast, że w nadmiernych dawkach wąkrotka może powodować zaburzenia nerwowe i ruchowe, krwawienia, czy stan zapalny błon śluzowych.

      Usuń
    2. Stosuje tylko suplement diety firmy Swanson. Stosuję małe dawki, takie jak zaleca producent czyli 1 tabletkę dziennie. Brałem ją raczej w okresach sesji (eh życie studenta)... a teraz stosuję ją od kilku tygodni i mam zamiar ją brać do września do obrony mgr. Z doświadczenia wiem, że co za dużo, czy długo to nie zdrowo. Gdy się spytałem swojego lekarza rodzinnego czy stosując ten suplement tak długo czy sobie nie zaszkodzę niestety nawet nie wiedział co to za ziółko.... dlatego wolałem się spytać Pani :)

      Usuń
    3. Nie znam tego preparatu Swansona, bo nie jest to specyfik typowo apteczny. Ja zawsze do takich "cudów" sprzedawanych za pośrednictwem internetu podchodzę z pewnym dystansem. Jeśli stosuje się Pan do zaleceń producenta, nie powinno zaszkodzić.

      Usuń
  17. Kto nie ma w głowie ten ma w tabletkach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nawet tu znajdziemy komentarze "opłacone" zlecone w celu reklamy niektórych specyfików. Polecam słuchać i zdać się na autorkę bloga nie zaś wątpliwych komentatorów.

      Usuń
  19. Dobry wieczór. Czy przy jednoczesnym stosowaniu preparatu Depresanum z preparatami Arktycznego korzenia i Ginkoflavu nie zajdą jakieś niepożądane reakcje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie. Natomiast pytanie- czy nie ma przeciwwskazań do stosowania miłorzębu.

      Usuń
  20. ja Sesję sobie chwalę, w trakcie uczelnianych batalii jestem z nią za pan brat :)) w dzień egzaminu wstaję, strzelam sobie proszek sesję-fast i lada moment jestem postawiona na nogi (kawa jakoś już specjalnie na mnie nie działa…)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja ma dawki homeopatyczne więc to raczej efekt placebo na Ciebie działa.

      Usuń
  21. W mojej opinii piracetam jest bardzo bezpieczny w stosowaniu. Niestety niedorzeczne polskie prawo zabrania jego sprzedaży bez recepty w sytuacji kiedy na rynku są dostępne preparaty z aniracetamem i oxiracetamem. Tragedia z tym polskim prawem.

    OdpowiedzUsuń
  22. wiadomo, że jedzenie samych tabletek nie zda za nas egzaminów, bo nauki też trochę potrzeba;) po tabletkach sesja mam lepsze obroty, koncentracja też up. Jak idę na egzam to strzelam sobie sesje w proszku, żeby pozbyć się skutkow niedospania:)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja znam i stosuję Doppelherz aktiv Dla mózgu - w składzie którego znajdują się między innymi Lecytyna, DHA + EPA oraz witaminy z grupy B. Teraz styczeń, więc sesja w pełni, dartego uważam, że tego typu suplementy jak najbardziej są pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja stosowałam przez dłuższy czas Plusz z lecytyną (ten do łykania), i było okej, chyba lepiej niż gdy brałam sam magnez. może więc coś w tej lecytynie jest.
    Doppelherz dla mózgu chyba nie miał na mnie większego wpływu (ten stosowałam jakoś poza sesją, chyba wiosną)
    żeń-szeń i preparaty z tauryną powodowały u mnie nieprzyjemne pobudzenie i zdenerwowanie, więc raczej nie polecam (podobny efekt jak po wypiciu kilku kaw).
    widać są osoby które do koncentracji potrzebują pobudzenia, ja raczej potrzebuję uspokojenia, ale też nie takiego, by mieć niechcieja i zasnąć ;)
    ogólnie na dobre samopoczucie (szczególnie w sesji zimowej) sugeruję witaminę D (miałam duże jej niedobory, i przy regularnych dużych dawkach- wg zalecenia endokrynologa- odmieniła mi życie :D) i magnez wieczorem (jeśli tak jak ja, od stresu masz trzęsiawki :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Każdy ma tutaj inne oczekiwania. Inne są zalecenia jeśli ktoś generalnie ma kłopoty z przyswajaniem informacji, a inne gdy jest ciągle przemęczony i ospały:) Witamina D- rzeczywiście czasami działa cuda;)

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)