sobota, 29 października 2016

Jak uzyskać piękne rzęsy..?

Niemal każda kobieta marzy o tym, aby mieć piękne, długie i gęste rzęsy. Inwestujemy często w drogie tusze do rzęs, aby uzyskać spektakularny efekt i uwodzicielskie spojrzenie. Ostatnio coraz bardziej modne stają się odżywki do rzęs. Pewnie słyszeliście o cudownych specyfikach do rzęs, które potrafią już po kilku tygodniach stosowania zdziałać cuda. :) 
Wymienię kilka nazw: 

"Revitalash", "Long 4 Lashes serum przyspieszające wzrost rzęs", "L'biotica Active Lash"

Mamy jeszcze serum "Biotebal rzęsy XXL" ;)

Efekty są spektakularne, ale... w czym tkwi ich sekret..?

Jest jeden kluczowy składnik - bimatoprost. Ci, którzy leczą się na jaskrę pewnie od razu skojarzą tą nazwę. Co to takiego bimatoporst? Bimatoprost jest zaliczany do tzw. analogów prostaglandyn. Z racji na fakt, ze obniża ciśnienie wewnątrzgałkowe, wchodzi w skład kropli ocznych stosowanych w leczeniu jaskry, tj. choćby "Lumigan", "Bimican", "Treprovist". Stosowanie kropli zawierających bimatoprost poza działaniem leczniczym, czyli obniżaniem ciśnienia wewnątrzgałkowego, powoduje nadmierny wzrost rzęs (do  45 % chorych w pierwszy roku kuracji). No właśnie - ten efekt postanowili wykorzystać producenci odżywek do rzęs. Efekty z reguły super, to fakt, ale....

Pamiętajcie, że stosowanie bimatoprostu może wywoływać szereg działań niepożądanych, np:

BARDZO CZĘSTO
- przekrwienie spojówek (ok. 44% chorych w pierwszym roku)
- świąd (do 14% chorych)

CZĘSTO
- ból głowy, zapalenie rogówki, nadżerka rogówki, uczucie pieczenia w oku, podrażnienie oczu, alergiczne zapalenie spojówek, zapalenie brzegów powiek, obrzęk spojówki, uczucie obecności ciała obcego, suchość oka, ból oka, światłowstręt, łzawienie, zaburzenia wzroku, zamglone widzenie, zaczerwienienie i świąd powiek, nadciśnienie tętnicze, wzmożona pigmentacja tęczówki, nieprawidłowe wyniki prób wątrobowych.

Sami widzicie, że lista jest naprawdę spora. Oczywiście dotyczy ona stosowania bimatoprostu w kroplach na jaskrę, ale tak naprawdę nie wiadomo, jakie skutki może mieć długotrwałe stosowanie odżywek zawierających bimatoprost. 
To pewnie okaże się za kilka, kilkanaście lat. Owszem - stężenie bimatoprostu w odżywkach do rzęs jest o wiele mniejsze. Producenci dla bezpieczeństwa podają z reguły informację, żeby tak nakładać serum, aby uniknąć dostania się do oka. Tylko z doświadczenia wiem, że to mało realne. 

Czy warto ryzykować swoje zdrowie dla pięknych rzęs..? Mim zdaniem nie. :)

A czy jest jakaś alternatywa dla odżywek z bimatoporstem..? 

Myślę, że coś się znajdzie. ;)

Warto pamiętać choćby o oleju rycynowym. Jest on wytłaczany z nasion Rącznika pospolitego, który UWAGA! jest rośliną bardzo trującą. Nie wiem czy wiecie, ale zjedzenie kilku nasion rącznika może okazać się śmiertelne. Wszystkiemu winna jest zawarta w nich rycyna zaliczana do fitotoksyn, wywołujących porażenie ośrodka naczynioruchowego i oddechowego. 

Olej rycynowy stosowany w lecznictwie jest pozbawiony rycyny. Buteleczkę oleju rycynowego możecie kupić w aptece za kilka złotych. Ma on rozmaite zastosowanie, ale jednym z nich jest odżywienie rzęs i brwi. Uzyskanie dobrych efektów wymaga regularności stosowania, a więc codziennie przed snem nanosimy olejek od nasady rzęs. Najlepiej robić to za pomocą szczoteczki po tuszu do rzęs, czy pędzelkiem eyelinera. 

Efekty może nie będą aż tak spektakularne jak po wyżej wspomnianych odżywkach, ale znam osoby u których taka kuracja zakończyła się sukcesem i były zadowolone z efektu. 

Pewną alternatywą może być też "GAL odżywka keratynowa". Jest to kosmetyk w żelatynowych kapsułkach twist-off, który nadaje się nie tylko do pielęgnacji paznokci, ale także brwi czy rzęs. Odżywka zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), jest  bogata w olejek rycynowy, olejek z wiesiołka, olejek z ogórecznika i olejek z drzewka herbacianego, a także witaminy A i E. Przyznam szczerze, że skład ciekawy, natomiast troszeczkę obawiałabym się nakładania u nasady rzęs, aby zawartość nie dostała się do oka. 
Stosowałam natomiast na paznokcie i efekty były całkiem dobre.

14 komentarzy:

  1. Używałam oleju rycynowego i sobie go chwalę - przyciemnił rzęsy i spowodował ich wzrost :). Mam takie pytanie: parę miesięcy temu zakupiłam NaOH jakości czda z myślą o zrobieniu mydełek (misja zakończona sukcesem), ale zamówiłam go w zbyt dużej ilości i termin ważności jest do końca stycznia 2017. I tu moje pytanie: jak się przeterminowywuje wodorotlenek sodu? Co się z nim dzieje? Czy staje się już bezużyteczny? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co zrobić z tym fantem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie wszystko po terminie ważności jest już bezużyteczne i nie powinno się stosować. Nie mam pojęcia, co zrobić. Może wznowić produkcję mydełek, żeby w jakiś sposób wykorzystać.

      Usuń
  2. Kilka lat temu -mieliśmy na działce (krzew rącznika )roślina duża - sporo miejsca zajmowała - mocna ale gdy był deszcz -wiatr pokładała się trzeba było ją podpierać -ładna- liście -duże niby u kasztana -może dlatego potocznie zwie się kasztanowiec
    Roślina trująca -przeważnie nasiona -Ale Dzięki Bogu nic złego się nie stało -mimo ze mieliśmy dwoje dzieci (ciekawskie stworzenia wszędzie nos wtykają -teraz nie mamy -Ale znowu przestrzegają przed Krzewem Mojżesza (Dyptam jesionolistny -ale mimo że czasami go dotykamy - nie mamy na rękach poparzeń -Rozsądek pomaga przeżyć Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Long 4 lashes nic nie zadziałał. Nic. Po "rybkach" Gal juz po tygodniu jest efekt.
    Nakładam u nasady rzęs i nie ma kłopotu, olejek z rybek jest b gesty i nie wcieka do oka

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie nie związane z tematem. Przez wiele lat przy każdym katarze stosowałam różne krople do nosa, lekki katar i bach krople, no bo nie będę latała non stop z chusteczkami. Od dwóch lat mam problemy z zatokami i śluzówką nosa - co jakiś czas zapalenie zatok które potrafi utrzymywać się przez miesiąc, codziennie przez cały rok suchy nos aż zbierają mi się takie wyschniete strupki w dziurkach, w wakacje gdy pojechałam na urlop za granice cały czas z nosa mi się dosłownie lało, na plaży opalałam się z chusteczkami. Koleżanka powiedziała mi, że załatwiłam sobie nos właśnie tymi kroplami, lekarz mnie wyśmiał. Może Pani mi będzie umiała coś doradzić? Może płukanie zatok pomoże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym przede wszystkim postarała się jakoś zregenerować śluzówkę nosa. Świetna maść o działaniu regenerującym to Rinopanteina. No i codziennie nawilżać. Odstawiłabym wszelakie mocniejsze środki do nosa na katar, natomiast w razie problemów z zatokami postawiła na Sinupret i ewentualnie przy dolegliwościach bólowych na krótko Ibuprom zatoki ( lub zamiennik).

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  5. Skutki uboczne są olbrzymie. Przekrwienie spojówek przy 44% badanych to co druga osoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. Częstotliwość spora, choć wskazane działania niepożądane dotyczą stosowania kropli. Kosmetyku nikt pod tym względem nie badał, więc brak danych, natomiast z doświadczenia wiem, że działania niepożądane są także dość częste.

      Usuń
  6. Czy moze Pani cos dolecic dla ciezarnej kobiety 18 tydzien.... mam czerwone gardlo, nawet nie boli ale przekrwione takie... i jakby ucisk w szyi. Czy jest cos dostepnego bez recepty badz jakies domowe sposoby? Wvzoraj zmarzlam zbyt i dzis juz odczuwam ;( faszerowalam sie mlekiem z miodem i czosnkiem ale nie wiem xzy to nie pogorszylo gardla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jeśli wystąpi silny ból gardła, to można aerozol Tantum verde. Natomiast do łagodzenia Isla, czy Prenalen. Jeśli to nie pomoże- konsultacja z lekarzem.

      Usuń
  7. u mnie olejek rycynowy niestety się nie sprawdził. Często polecałam również Regenerum :)
    Jeśli chodzi o odżywki z Bimatoprostem zawsze byłam do nich sceptycznie nastawiona. A jak widziałam w kolejce te wszystkie dziewczyny, które chciały kupić bez recepty Lumigan (bo przecież mają po nich takie cudowne rzęsy) to już w ogóle! :o Dramat. Zwykle odchodziły takie oburzone jak odprawiałam je z kwitkiem ;)
    Obecnie w końcu się przełamałam, i zastosowałam serum z tą substancją czynną. Chciałam zobaczyć czy faktycznie efekty super :) Źle nie ma ;) Zobaczymy jak będzie dalej... Pozdrawiam i z chęcią będę gościć tu częściej. Super, że znalazłam ten blog! :)

    OdpowiedzUsuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)