środa, 21 września 2016

Na wszy

Mamy drugą połowę września, wysyp grzybów i... wysyp pacjentów przychodzących do apteki po coś na wszy. W sumie nic dziwnego, bo początek roku szkolnego, dzieciaki powracały z obozów i kolonii... niektóre z nich musiały przywieźć jakieś "pamiątki". ;). Pewnie niektórzy z Was myślą, że wszy to już zamierzchły problem, a niestety mimo, że mamy już XXI wiek, to wciąż atakują. I często wciąż są tematem tabu.

Wszy to pasożyty. Nie są zbyt wybredne, :) najlepiej czują się w gęstwinie włosów. Większości z was zapewne wszy kojarzą się z patologią, biedą, brudem i brakiem higieny. Nic bardziej mylnego. Brud nie jest tutaj jakimś czynnikiem decydującym. Zadbanymi włosami i czystą skórą głowy też nie pogardzą. ;) Wszy lubią ciepło i najczęściej lokują się za uszami, czy nad karkiem.

Uwaga! Wbrew powszechnej opinii wszy nie mają umiejętności skakania, ani latania. Ufff. Nie mogą więc "przeskoczyć" z jednej osoby na drugą. Do zarażenia konieczny jest bezpośredni kontakt, czyli... 'z głowy na głowę'. Ale należy uważać także na akcesoria do włosów, nakrycia głowy, ręczniki, czy wspólną pościel. To także potencjalne ryzyko. 
Jak je rozpoznać i jakie są objawy? 

Wszy to niewielkie stworzonka, właściwie dorosłe osobniki są wielkości max kilku mm. Mają sześć odnóży, z czego środkowe i tyle wyposażone są w pazurki czepne, oczywiście gołym okiem ciężko je dostrzec. Młode wszy są przezroczyste, a te najedzone stają się bardziej brunatne. Jaja wszy, czyli tzw "gnidy" są koloru perłowego i są mocno przytwierdzone do włosów. Po około 6 dniach wylęgają się z nich larwy. Ciekawostka - pojedyncza samica może złożyć nawet 200 jaj, a więc jeśli nie zadziałamy od razu będziemy mieć prawdziwą inwazję. 

Najczęstszym objawem wszawicy jest swędzenie skóry głowy, czemu towarzyszy z reguły intensywne drapanie, czy potrząsanie głową. Czasami pojawia się zaczerwienienie, drobna wysypka, rumień. Niekiedy na skórze pojawiają się ranki, pęcherze, co grozi nadkażeniem bakteryjnym. Właśnie dlatego im szybciej wkroczymy do akcji tym lepiej!

UWAGA! Nie wiem, czy wiecie, ale w aptece mamy preparat "Paranit wykrywacz wszawicy". Jest to żel zamknięty w specjalnym opakowaniu zakończonym aplikatorem w postaci grzebienia. Preparat posiada w składzie specjalny barwnik, który sprawia, że jaja wszy barwią się na intensywny czerwony kolor i widoczne są gołym okiem. Ciekawe, prawda..? Specyfik może być stosowany u dzieci od 24 miesiąca życia - albo w celu wykrycia wszawicy, albo sprawdzenia skuteczności zastosowanej terapii. 

O profilaktyce słów kilka...

Właściwie jeśli wszawica pojawi się w przedszkolu, czy szkole ciężko się przed nią uchronić. Myślę, że warto okresowo sprawdzać czystość włosów i skóry głowy u swojej pociechy. Kiedyś w szkołach robiły to regularnie higienistki, teraz jednak chyba tych praktyk niestety zaniechano. 

Jeśli w bliskim otoczeniu pojawiły się wszy, warto wiedzieć, że w aptekach dostać można preparaty odstraszające, czyli prewencyjne

Jest to: 

- "Pipi nitolic prevent plus" - spray przeznaczony do ochrony przed wszawicą.
Preparat posiada w składzie m.in. olejek z drzewka herbacianego, olejek miętowy, olejek lawendowy. Należy rozpylać go na suche włosy dziecka przed wyjściem do szkoły lub na inne zajęcia. Specyfik ma teraz nowa formułę, która nie tłuści włosów.

- "Paranit ochronny w sprayu" - dzięki specjalnej kompozycji olejków (m.in. olejek z nasion miodli indyjskiej, olejek tymiankowy, a także limonen, cytronelol) tworzy na głowie środowisko nieprzyjazne dla wszy. Bezpieczny do stosowania u dzieci od 3 roku życia. 

- "Hedrin ochrona" - odżywka do włosów w spray'u. 

Leczenie wszawicy

Jak już znajdziemy u swojej pociechy wszy - należy jak najszybciej wkroczyć do akcji. Jakie preparaty znajdziemy w aptece..? 

Chyba najstarszym specyfikiem wciąż obecnym na aptecznych półkach jest "Artemisol" płyn. 100 ml to koszt około 7-8 zł. Skład roślinny - nalewka piołunowo-wrotyczowa z kwasem octowym. Specyfik można stosować dopiero od 7 roku życia i koniecznie jest po zwilżeniu włosów zawinięcie ich w chustę lub folię na 2-3 godziny, a więc ... mało wygodnie. 

Podobnie stosuje się płyn "Delacet". Skład jednak nieco inny, bo nalewka z ziela ostróżeczki i kwas octowy. Tutaj jest możliwość stosowania od 6-tego roku życia. Mimo przystępnej ceny - oba preparaty nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem. Można by rzec, że to już farmaceutyczna historia. 

Chyba obecnie najbardziej popularne są:

1) specyfiki zawierające środki biobójcze z grupy pyretroidów, tj. pyretryna, czy permetryna. Działą one nie tylko na postacie dorosłe, ale także na gnidy, porażając układ oddechowy. UWAGA! Czasami może wystąpić reakcja alergiczna. I co ważne - w przypadku preparatów ze środkami owadobójczymi możliwy jest rozwój odporności na taki preparat, a wtedy ... klops ;) 

2) specyfiki zawierające związki z grupy silikonów - dimetikon, simetikon. Tak, tak... zapewne nazwy te kojarzycie z lekami na wzdęcia. ;) I słusznie. 

A teraz mały przegląd preparatów aptecznych:

1) szampony

"SORA forte" - w składzie permetryna, bezpieczny do stosowania od 3 roku życia. Wygodne użycie, bo uzyskaną po nałożeniu na włosy pianę trzymamy 10 minut i spłukujemy, ale UWAGA! Skuteczność nie jest 100% i dlatego po 10 dniach należy taką kurację powtórzyć. Poza tym z racji na permetrynę w składzie możliwe są działania niepożądane takie jak: świąd, rumień, wysypka. 

"Paranit szampon" - w składzie olej mineralny, bezpieczny do stosowania od 2 roku życia, podobnie jak w pierwszym przypadku - konieczność powtórzenia terapii po 7 dniach

2) płyny i lotiony

Tutaj rozróżnić możemy preparaty, przy których jednorazowa aplikacja jest gwarantem 100% skuteczności i nie ma konieczności powtarzania terapii. Są to specyfiki działające na wszystkie stadia rozwojowe wszy, także larwy i jaja, czyli gnidy. Krótko mówiąc - wygoda na całego. ;) I dobrze, bo wiadomo jak to jest z tym powtarzaniem, czasem się pamięta, a czasem nie. ;) Jakie to specyfiki? 

1) "PIPI nitolic spray". Występuje on w różnych pojemnościach - m.in 30 ml, 50 ml, 100 ml. Jest to preparat na bazie silikonu - w składzie cyklometicon

A jak wygląda samo stosowanie? Preparat nakładamy na suche włosy rozprowadzając go na całej długości, a następnie nakładamy  na głowę czepek i pozostawiamy go na  godzinę. Później myjemy włosy zwykłym szamponem i i wyczesujemy włosy specjalnym grzebieniem. W zestawie "PIPI nitolic" znajdziecie zarówno czepek, jak i grzebień, a także specjalny dodatek do prania do usuwania wszy, oraz "Nitolic nit remover" - emulsję do usuwania martwych gnid. Preparat można bezpiecznie stosować u dzieciaków od 2 roku życia. 

2) "NYDA spray". Jest to preparat na bazie dimetikonu. Stosowanie podobne.  Również pozostawiamy na skórze głowy na godzinę. Zestaw nie jest już tak kompletny, ale także znajdziecie w nim gęsty grzebyk do wyczesywania. Specyfik bezpiecznie można stosować u dzieciaków od 2 roku życia

No tak, a czy mamy jakieś specyfiki dla młodszych dzieciaków..? 

Jak najbardziej. :) Już od 6 miesiąca życia można bezpiecznie zastosować:

1) "Hedrin roztwór" - to także specyfik na bazie silikonów (dimeticon i cyklometicon w składzie). Preparat nakładany na włosy na godzinę, a następnie myjemy zwykłym szamponem. Konieczność powtórzenia terapii po 7 dniach.

2) "Paranit lotion" - w składzie dimetikon w połączeniu z olejem mineralnym. Preparat nakładamy na włosy na 15 minut, a następnie myjemy włosy szamponem zwykłym lub Paranit, oraz wyczesujemy je gęstym grzebykiem. Tutaj także jest konieczność powtórzenia po 7 dniach

3) Jest jeszcze "Pedicul Hermal" - płyn. Jest to także preparat na bazie dimetikonu. Nakładamy go na włosy i skórę głowy na 10 minut. Producent podaje informację, że specyfik może być stosowany u dzieci w każdym wieku. :) UWAGA. Także konieczne powtórzenie terapii po 7- 10 dniach

I jeszcze ciekawostka. Z myślą o długich włosach specjalnie dla dziewczynek mamy specyfik "Paranit sensitive lotion". Nie ma on dodatków zapachowych, ani etanolu, jest delikatny i pozostawia włosy w dobrej kondycji. 

To oczywiście wybrane preparaty. Ale sami widzicie - jest w czym wybierać. Oby jednak problem wszy omijał nas szerokim łukiem:) 


Warto również przeczytać:

15 komentarzy:

  1. Większość z tych nowości to w mniejszych miejscowościach -to tylko na zamówienie -a i tak mogą Panie Farmaceutki - robić wielkie oczy (zdziwienie)Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Różnie to jest z tym asortymentem. Ale nawet ograniczenia wiekowe są różne, więc myślę, że warto mieć jednak jakiś wybór:) W artykule opisałam wybrane tylko specyfiki, jest ich o wiele więcej.

      Usuń
  2. Bardzo fajnie, że poruszyła Pani ten temat ze swojej perspektywy. Kilka lat temu sama przez to chodziłam (co zresztą wspomniałam na swoim włosowym blogu) i też widzę, że "sezon" w pełni po statystykach. Dobrze, że jest kilka słów o tym, że wszy mogą być na czystych włosach (a takie wręcz kochają), bo sama zauważam, że przez niewiedzę na ten temat masa osób wpada na mojego bloga wpisując hasła, z których jasno wynika, że mają wątpliwości czy w ogóle komukolwiek o tym, że mają wszy mówić. Co do tych produktów, sama stosowałam m.in. Sora forte (szampon i lotion) i o ile w lotion można jeszcze wierzyć i na pewno daje większy komfort psychiczny niż jego brak (szczególnie gdy jest się już pewnym, że nie ma się intruzów na głowie, a chce się zabezpieczyć przed nimi choć trochę), tak szampon z tej firmy całkiem się nie sprawdził i uważam, że to strata pieniędzy, gdy jest dostęp do środków całkiem silikonowych jak np. Hedrin. Szampony na wszy działają na żywe osobniki, a gnidy i tak pozostają we włosach , więc tak naprawdę chyba sens ich stosowania jest znikły, bo przy włosach dłuższych szanse na wyjęcie wszystkich gnid są moim zdaniem niestety śmiesznie niskie. A jeszcze ta mitomańska porada na opakowaniu, żeby zabieg powtórzyć po 10 dniach... Przez taki czas z jakiś pozostawionych przez nieuwagę jajeczek można już mieć kolejną masę lokatorów. Miło przeczytać post z perspektywy farmaceuty. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Ta nie 100% skuteczność jest niestety bardzo problematyczna, bo nie tylko można sobie znów wyhodować wszy, ale także przez ten czas jest się potencjalnym źródłem zarażenia.

      Usuń
  3. Znałem kiedyś znajomą -była nastolatką .Stosowała naftę chyba kosmetyczną - jakie ona ma właściwości korzyści dla włosów ?-Pozdrawiam Serdecznie -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie własności pielęgnujące włosy, nadające połysk, wzmacniające.

      Usuń
  4. Czy istnieje możliwość rozszerzenia tematu- chociaż w jednym zdaniu-Chodzi o pchły- dziecko lubi kota,psa- a oni mają lokatorów - - czy nap Artemisol pomagał by też w zlikwidowanie pcheł - -chociaż są od pcheł inne skuteczne środki - jednak czy istnieją naturalne możliwości -typu piołun czy wrotycz -Wrotyczu w aptekach nie kupi - nie wiem czy istnieje też w sklepach zielarskich - tylko iść na łąki -samemu nazbierać -Czytać artykuły to mało jeszcze trzeba mieć zaufanie do autorów artykułów -Ja mam do Pani zaufanie -dlatego zadaje pytania- i stosuje Pani porady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę przyznać, że nie wiem jak wspomniane środki mają się do pcheł. Obawiam się, że najlepiej udać się do weterynarza- na pewno mają skuteczniejsze preparaty.

      Usuń
  5. Dzień dobry, pytanie może nie na temat,jednakże myślę, że może mi Pani pomóc - czy na ranę po oparzeniu II st., która jest otwarta, ponieważ zdarlam skórę przy ściąganiu spodni, nadaje się opatrunek hydrożelowy? Co myśli Pani o stosowaniu tego na ranę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastosować można, natomiast uważam, że oparzenie II stopnia powinno być leczone pod nadzorem lekarza. Czasami konieczne jest stosowanie opatrunków ze srebrem, bo ono działa przeciwbakteryjnie. Albo maści srebrowe- np. Argotiab, ewentualnie Argosulfan na receptę.

      Usuń
  6. Jest jeszcze szampon LAUPRO, zapobiegający zarażeniu wszami. Można używać go codziennie.
    http://www.oceanicpharmaceutic.pl/lau-pro/
    Póki co (1,5 roku) udało nam się dzieki niemu ustrzec przed brunatną zarazą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się nad kupnem wspominanego we wpisie preparatu Hedrin Ochrona bo niestety w przedszkolu u mojej córki były już 2 przypadki z wszami, a przedszkole nie zostało zdezynfekowane :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zastosować, któryś ze wspomnianych przeze mnie preparatów do ochrony i zapobiegania.

      Usuń
  8. U nas w szkole jest prawdziwy wysyp. Pani pielęgniarka dopiero po pięciu dniach od wezwania zaczęła sprawdzać głowy. Zaczęła, co nie znaczy, że sprawdziła we wszystkich klasach. Stosuję u córki spray profilaktyczny, ale codziennie z lękiem zaglądam jej we włosy. Już raz tę przygodę przeżyłyśmy i nie polecam nikomu. Szkoda, że szkoły i higienistki podchodzą do tego z taką nonszalancją. Gdyby sprawdzać od razu po zgłoszeniu, nosicieli byłoby mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dawniej był pod tym względem o wiele większy rygor. Kontrola głów była nawet profilaktycznie raz na czas. Obecnie jest to chyba sporadycznie i niestety- wszy się panoszą.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)