sobota, 18 października 2014

Statyny w walce z cholesterolem

Wiele już razy na łamach tego bloga podkreślałam jak ważne jest zdrowe odżywienie. Niestety ilekroć przechodzę w porze obiadowej obok "fastfoodowego kącika" w galerii handlowej, gdzie obok "McDonalds'a" jest i "Burger King" i "KFC" - przekonuję się o tym, że Polacy z tym zdrowym odżywianiem są zupełnie na bakier. Właściwie już przyzwyczaiłam się do widoku kilkuletnich dzieciaków z ogromnym burgerem w jednej ręce i frytkami w drugiej. Takie nawyki żywieniowe niestety nie pozostają bez echa i ... mają później swoje odzwierciedlenie w aptece. Tak, tak - recepty z lekami na cholesterol tj. "Zocor", "Simvasterol", "Atoris", "Crestor" itp. to codzienność w każdej aptece. Tylko, że ich ilość czasami jest zatrważająca. No ale przy takiej diecie - czego tu się spodziewać.

Dziś postanowiłam napisać więc kilka słów na temat statyn - czyli zdecydowanie najczęściej stosowanej grupy leków w celu obniżenia poziomu cholesterolu we krwi. Dlaczego...? 
Bo z tymi statynami to tak "na dwoje babka wróżyła" (hihi - dziadkowie mogą się poczuć urażeni ;) )

Z jednej strony dobra skuteczność, istotne zmniejszenie częstotliwości incydentów sercowo-naczyniowych, tj. zawał serca, czy udar mózgu, co potwierdzone zostało w wielu badaniach klinicznych, a więc super, ale z drugiej strony... pewne ryzyko działań niepożądanych, które mogą być nawet niebezpieczne dla zdrowia i życia. Całe zamieszanie ze statynami rozpoczęło się od cerivastatyny ("Lipobay"), która wycofana została z rynku światowego w 2001 roku z racji na ryzyko miopatii (uszkodzenie mięśni). Wtedy też pojawiły się obawy przez stosowaniem innych leków z tej grupy.

Jak to więc jest z tymi statynami...? Są bezpieczne, czy nie...?

Zdecydowanie najpoważniejszym powikłaniem leczenia statynami są uszkodzenia mięśni i zaburzenia ich funkcji (tzw. miopatie), ale.... dla uspokojenia dodam, że pojawiają się one bardzo rzadko. Z reguły są to przypadki mialgii - ostry lub przewlekły ból mięśni. W skrajnym przypadku dojść może do rabdomiolizy (czyli rozpadu mięśni), co już jest bardzo niebezpieczne. Na szczęście tutaj statystyki podają ryzyko rzędu 0,02%, czyli niewielkie. Ufff... :) Niezmiernie ważna jest jednak racjonalna terapia statynami.

Wszystkie statyny są lekami wydawanymi z apteki na podstawie recepty lekarskiej. Obawiam się jednak, że nie zawsze lekarze zwracają uwagę na pewne istotne kwestie przy ich stosowaniu. No to zwrócę uwagę ja. :)

1) Statyny z reguły przyjmuje się wieczorem, bo wtedy są najskuteczniejsze.

2) Przyjmowanie jakiegokolwiek leku obniżającego poziom cholesterolu (w tym także statyn) nie zwalnia z przestrzegania prawidłowej diety. Pewnie i to przykra wiadomość dla smakoszy golonek, ale niestety - nie ma lekko. Często rozmawiając z pacjentami w aptece zauważam, że mają takie podejście, że skoro już biorą leki, to im wszystko wolno. Nic bardziej mylnego - zawsze dieta to podstawa.

3) Statyny zawsze przyjmujemy zgodnie z zaleceniem lekarza. Nigdy nie należy na własną rękę modyfikować dawkowania, podwajać dawki itp.

4) Podczas terapii statynami nie wolno spożywać alkoholu, a więc nie tylko golonko, ale i alkohol powinien pójść w odstawkę. Alkohol zwiększa bowiem ryzyko miopatii. Z podobnego względu zaszkodzić może ciężki wysiłek fizyczny. Oczywiście nie oznacza to, że jak bierze się statyny, to już tylko leżenie na kanapie przez TV :) Choć pewnie niektórzy nie mieliby nic przeciwko. ;)

5) Należy uważać na interakcje z innymi lekami. Jeśli zażywasz statyny, nigdy nie popijaj ich sokiem z grejpfruta! Taka interakcja może być niebezpieczna.`

Ostrożność należy zachować także, jeśli poza statynami przyjmujemy inne leki takie jak: 

  • azole przeciwgrzybicze zapisywane często przy infekcjach intymnych (przykładowe preparaty to "Flucofast", "Flumycon", "Orungal", "Trioxal"), 
  • antybiotyki z grupy makrolidów ("Klacid", "Klabax", "Fromilid", "Rulid", "Sumamed", "Azitrox"), 
  • niektóre leki stosowane w nadciśnieniu czy chorobie niedokrwiennej ("Dilzem", "Isoptin SR"). 
Tutaj także zwiększa się ryzyko uszkodzenia mięśni.

6) Podczas kuracji statynami należy bacznie obserwować swój organizm. Jeśli coś was zaniepokoi - polecam natychmiastową konsultację z lekarzem. Na pewno niepokojące objawy to bóle i kurcze mięśni i/lub osłabienie siły mięśniowej, czasami bóle stawowe. Jeśli objawom tym towarzyszy ogólne osłabienie i gorączka, ból w okolicy lędźwiowej, bądź ciemne zabarwienie moczu to już sygnał alarmowy, gdyż może to świadczyć o rabdomiolizie. Wtedy jak najszybciej należy udać się do lekarza, który zalecić powinien stosowne badania. Najczęściej jest to poziom kinazy kreatyninowej (CK), oznaczenie mioglobiny w moczu i kreatyniny we krwi, czasami także poziomu TSH, ponieważ niedoczynnośc tarczycy sprzyja rozwojowi miopatii.

I jeszcze jedna uwaga: niepokojące objawy z reguły pojawiają się po kilku tygodniach lub nawet miesiącach od rozpoczęcia leczenia statynami. Jeśli dolegliwości mięśniowe wystąpią od razu, czy też kilka dni po rozpoczęciu kuracji, raczej ich przyczyna leży gdzie indziej.

Tyle o statynach. W jednym z kolejnych artykułów przedstawię Wam apteczne suplementy, które mogą być pomocne w walce z wysokim poziomem cholesterolu. Będzie więc między innymi o monakolinie K.

20 komentarzy:

  1. Z tym sokiem z grejpfruta to na wielu ulotkach jest informacja, żeby nie popijać nim. A co do samych chorób miażdżycowych to chyba groźniejszy od nadmiaru cholesterolu, jest nadmiar homocysteiny.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://nowadebata.pl/2011/11/08/statyny-medyczna-pomylka/

    Jeżeli chodzi o statyny to jest wysyp informacji, o ich większej szkodliwości, niż pożytku.
    Za to wiadomo, przeciętny człowiek zamiast zmienić podejście i dietę, to myśli, że nałyka się prochów i będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam takie generalizowanie... o obniżaniu norm labolatoryjnych, niedouczyonych lekarzach czy chorobach przy których cholesterol idzie w górę mimo właściwej diety nie wspominasz, bo przecież wszyscy jedzą co i ile popadnie...

      Usuń
    2. No właśnie, jeżeli problemy leży gdzie indziej, to trzeba leczyć przyczynę, a nie objawy.

      Usuń
    3. Na pewno nie można tutaj generalizować. Statyny są dopuszczone do obrotu i z powodzeniem stosowane od lat. Tak jak wszystkie inne leki mogą wywoływać pewne działania nie pożądane, ale proszę pamiętać, że potwierdzone zostało w wielu badaniach, że zmniejszają one ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych tj. udar, czy zawał serca. Natomiast na pewno warto stosować je racjonalnie - i przed rozpoczęciem terapii statynami warto rozpatrzyć wszelkie za i przeciw w przypadku już konkretnego pacjenta. Warto próbować wcześniej innych metod walki z cholesterolem jak choćby dieta. Ona czasem potrafi zdziałać cuda:)

      Usuń
  3. Statyny są moim zdaniem ostatecznością i uważam, że lekarze powinni najpierw pracować z pacjentem dietą, a nie od razu takimi lekami, które mają niesamowicie dużo skutków ubocznych. Ale prawdą jest, że ludzie są leniwi, wolą łyknąć tabletkę i niczym się nie przejmować, a potem jeść te wszystkie niezdrowe rzeczy... Cóż jedynie edukacja i uświadamianie ludziom że zdrowe odżywianie to podstawa, mogłoby ograniczyć wszystkie choroby związane z podwyższonym cholesterolem, ale (przepraszam) koncernom farmaceutycznym to nie na rękę.... Jak obserwuję normy cholesterolu to widzę, że co roku się zmniejszają, jeszcze dwa lata temu było to 230, a teraz już jest 190....po co?! Chyba wszyscy wiemy po co.

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie tłuszcze podnoszą poziom cholesterolu we krwi tylko węglowodany!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    chcialam zapytac czy citrosept lub citrokap podraznia bloe sluzowa zoladka i czy przy jego stosowaniu trzeba przyjmoac probootyki.Czy wyjalawia on flore bakteryjna?I co mysli Pani o srebrze koloidalnym?Poszukuje czegos o dzialaniu grzybobojczym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest to kwestia osobnicza organizmu. Natomiast na pewno nie wyjaławia on organizmu i nie trzeba stosować probiotyków. Jeśli zaś chodzi o srebro koloidalne, to tutaj opinie słyszałam bardzo różne.

      Usuń
  6. Słyszałam, że dobre efekty przynosi kuracja karczochem, można opóźnić wtedy moment rozpoczęcia leczenia statynami, ale do tego pewno odniesie się pani w artykule o lekach na cholesterol bez recepty. Również podobno margaryny te specjalne, obniżające cholesterol są drogie ale dobre (nie podaję nazw żeby nie było że reklamę robię). Pozdrawiam, Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karczoch przy cholesterolu fajna sprawa:) oczywiście będę pisać na ten temat osobnego posta:)

      Usuń
  7. Czy moze Pani cos napisac na temat soku NONI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym przewertować internet w poszukiwaniu wiarygodnych informacji, a nie tylko haseł reklamowych, więc nie obiecuję, czy i kiedy mi się to uda.

      Usuń
  8. Od dlugiego czasu zmagam sie z lupiezem taki m suchym,sypie sie z glowy poprostu i glowa swedzi,nie mam lojottoku an tlustych wlosow.Stosuje szampony drogeryjne,zapachowe.Czy to moze byc tego przyczycnajak to wyleczyc?czy konieczne sa srodki doustne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam uwadze posta z archiwum bloga:
      http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2014/01/jak-walczyc-z-upiezem.html

      Usuń
  9. Witam, a czy statyny można odstawić? bo słyszałam taka opinie że sa to leki do konca życia. więc sama nie wiem, jeśli cholesterol jest coraz lepszy i leki są zmniejszane, czy można je w końcu zupełnie odstawić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już pytanie do lekarza prowadzącego. Na własną rękę nie należy niczego odstawiać.

      Usuń
  10. Witam. Od dłuższego czasu mam problem z lipidami.Nie pomogła dieta. Dotychczas lekarz zalecał mi lipi formę.
    Jednak te leki nie obniżyły znacząco wyników. Mój lipidogram to CHOL 317 , HDL 50 , LDL 214 , TG 315. Na ostaniej wizycie zmienił mi leki na sortis 40 i hepatil. Co sądzisz o tych lekach i diagnozie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lekarz zalecił taką kurację- proszę mu zaufać. Skoro dieta i inne metody nie pomogły myślę, że przy takich wynikach nie ma wyjścią i trzeba zadziałać.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)