piątek, 11 kwietnia 2014

Alkohol i leki

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne. W cukierniach w okresie świątecznym rekordy w rankingach sprzedaży biją zapewne babki czy mazurki, ;) choć tak na marginesie... nie ma to jak ciasto domowej roboty. ;) 
W aptekach także mamy wówczas zdecydowanych 'liderów sprzedażowych', a są to, jak pewnie nietrudno zgadnąć, specyfiki na trawienie, na żołądek, na zgagę, ale także ... "na kaca". No tak... okres świąteczny to czas spotkań w gronie rodziny, znajomych, a wiadomo jak to wtedy bywa... żeby rozmowa "się lepiej kleiła" często na stole ląduje jakieś winko, bądź coś mocniejszego. ;) Dla nas świąteczny czas to z reguły czas odpoczynku, a dla naszej wątroby już niekoniecznie, bo... z jednej strony ciężkostrawne jedzenie, a z drugiej alkohol. Ech... ta to ma przekichane. ;)



O specyfikach, które wspomagają prawidłową pracę wątroby, pisałam TUTAJ. Dziś natomiast będzie nieco na temat alkoholu. Wszyscy wiemy, że zasadniczo nie powinniśmy łączyć z alkoholem żadnych leków. Z reguły natomiast jest tak, że czerwona lampka zapala się nam tylko wtedy, gdy bierzemy jakieś leki na receptę. I super! Natomiast co do leków OTC (czyli dostępnych w sprzedaży odręcznej) już nie jest to tak oczywiste, bo powszechnie panuje przekonanie, że są one całkowicie bezpieczne... W sumie - nie ma się co temu dziwić skoro dziś można je kupić już nawet w drogeriach, na stacjach benzynowych czy w kiosku "Ruchu". Natomiast pamiętajcie, że są pewne leki dostępne bez recepty, które w połączeniu z alkoholem mogą być niebezpieczne, więc do rzeczy. 

Jakich leków nie należy mieszać z alkoholem? 


1) Paracetamolu. Ten najbardziej popularny lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy zdecydowanie zasługuje na pierwsze miejsce naszej TOP listy. ;) Dlaczego? Alkohol powoduje, że z pozoru bezpieczny (stosowany także u niemowlaków) paracetamol przekształca się w toksyczny związek, który uszkadza komórki wątroby. Oczywiście niebagatelne znaczenie ma tutaj zarówno dawka paracetamolu, jak i ilość wypitego alkoholu. A więc ... jeśli w trakcie imprezy rozboli Was głowa (a o to czasami nietrudno), bądź przeholujecie z alkoholem i daje się we znaki "kac",  niech "Apap" pójdzie w odstawkę, ;)
Pamiętajcie również, że paracetamol to nie tylko "Apap", czy "Panadol", ale znajdziecie go także w bardzo wielu specyfikach na przeziębienie tj. "Gripex", "Tabcin", "Choligrip", "Theraflu ExtraGRIP". Ich również nie polecam łączyć z napojami alkoholowymi.

2) Leków przeciwkaszlowych tj. kodeina, czy dekstrometorfan. Dlaczego? Leki te działają na ośrodkowy układ nerwowy i w ten sposób hamują odruch kaszlu. W połączeniu z alkoholem mogą spowodować, że w najmniej spodziewanym momencie imprezy zaliczymy "odlot", a w dużych dawkach i w połączeniu z niemałą ilością alkoholu mogą być nawet niebezpieczne dla zdrowia. Szerzej o tych specyfikach pisałam TUTAJ, ale tak dla przypomnienia.... Kodeina to między innymi znany wszystkim preparat "Thiocodin", natomiast dekstrometorfan znajdziecie między innymi w takich specyfikach jak "Acodin", czy "Dexacaps". 

Oczywistym jest, że abstynencja wskazana jest również w przypadku leków przeciwbólowych będących połączeniem paracetamolu z kodeiną tj. "Solpadeine", czy "Antidol 15".

3) Leków przeciwalergicznych. Sezon alergiczny już się rozpoczął i wszędobylskie pyłki dają się solidnie we znaki. Jednocześnie z aptecznych półek w błyskawicznym tempie znikają preparaty tj. "Zyrtec", "Amertil", "Loratan", czy "Cirrus". Jeśli przyjmujesz któryś z tych specyfików na co dzień, lepiej darować sobie imprezę suto zakrapianą alkoholem. ;) Wiem, wiem... niebawem rozpocznie się sezon grillowania (na który notabene czekam z utęsknieniem ;)) i wtedy kusi zimne piwko do gorącej kiełbaski, ;) ale pamiętajcie wówczas, że leki przeciwalergiczne nie lubią się z alkoholem.

4) Nifuroksazydu, po który pewnie niektórzy z Was często sięgają podczas biegunki. Znajdziecie go w takich preparatach jak "Nifuroksazyd HASCO", czy "Endiex". Tutaj w połączeniu z alkoholem objawy mogą być naprawdę bardzo nieprzyjemne, bo grozi nam tzw. reakcja disulfiramowa... Brzmi poważnie, a cóż to takiego? Ano nic innego jak zatrucie alkoholowe organizmu, które pojawia się na skutek zmniejszonego spalania alkoholu. Jak już kiedyś wspominałam z wykształcenia jestem również chemikiem, więc... oto mała powtórka z przedmiotu, do którego chyba niewielu z Was pała sympatią. ;)

Alkohol etylowy który spożywamy, jest w naszym organizmie przekształcany do aldehydu octowego. To właśnie aldehyd octowy wywołuje mało przyjemne objawy "kaca". ;)  Ale na szczęście w normalnych warunkach i oczywiście wtedy, kiedy nie przesadzimy z napojami wyskokowymi jest on przekształcany do mniej szkodliwego kwasu octowego i wszystko jest OK. Problem pojawia się wówczas kiedy przesadzimy z alkoholem - wtedy "kac" murowany ;), bądź gdy połączymy alkohol ze związkami, które zaburzają przemianę aldehydu octowego do kwasu octowego (np. nifuroksazydem). Wtedy ten nieszczęsny aldehyd octowy gromadzi się w organizmie i wywołuje szereg nieprzyjemnych objawów tj. ból głowy, przyspieszone bicie serca, nadmierną potliwość, nudności, a nawet wymioty. A więc pamiętajcie.... jeśli "Nifuroksazyd" to ani kropli alkoholu, bo może się to źle skończyć.

5) Furaginy, która stosowana jest przy stanach zapalnych dróg moczowych, kiedyś jako lek wydawany tylko na receptę, obecnie jako "Urofuraginum" także w sprzedaży odręcznej. Tutaj także jest ryzyko tak nieprzyjemnych objawów jak po "Nifuroksazydzie".

6) Ranitydyny, która jest składnikiem niegdyś najpopularniejszego leku na zgagę tj. "Ranigastu". Obecnie w leczeniu nadkwaśności prym wiodą już raczej inhibitory pompy protonowej (np. "Controloc control"), ale "Ranigast" wciąż ma swoich stałych fanów. Nie wiem jednak czy wiecie, że ranitydyna może zwiększać ilość alkoholu, która wchłonie się do krwi... A więc krótko mówiąc.... tabletka "Ranigastu" w trakcie imprezy może sprawić, że szybciej niż zwykle się upijemy. Polecam więc zachować ostrożność.

To chyba najważniejsze leki OTC, które "nie lubią" się z alkoholem. Pamiętajcie jednak, że zawsze należy zachować na tym polu ostrożność. A w razie potrzeby świąteczny toast można wznieść także szampanem "Piccolo". ;) 

20 komentarzy:

  1. O tym, że nie można łączyć leków od alergii i alkoholu przekonałam się na własnej skórze i teraz już pilnuję się, żeby żadnych nie łączyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Gratulując bloga, od którego od kilku dni nie mogę się oderwać mam dwa pytania do Pani.

    Po pierwsze, dlaczego nie powinno łączyć się leków przeciwhistaminowych (np. Flonidan) z alkoholem? Przecież te leki bierze się raczej długotrwale, np. przez całą wiosnę i całe lato, czy to powód, aby nie również przez pół roku nie wypić żadnego alkoholu?
    Ja łączę te leki z alkoholem i nic mi nie jest - a co ewentualnie mogłoby mi być, bo na ten temat nic Pani nie pisze?

    Drugie pytanie dotyczy kodeiny, którą też czasem stosuję, głównie jako środek przeciwbólowy (i przy okazji przeciwbiegunkowy), głównie z przepisu lekarza (DHC Continus), ale czasem też w preparatach OTC (np. Nurofen Plus, Thiocodin czy Pini). Leki te również czasem łączę z alkoholem. Czy mam się jednak zdecydowanie powstrzymać, choć nie zauważam żadnych efektów ubocznych?

    No i na koniec mała ciekawostka, Pani jako farmaceutka może tę sprawę znać. Otóż na początku lat 90. do aptek w całym kraju wprowadzono nowy, reklamowany wizerunkiem bardzo "wczorajszego" kota, lek na kaca, lek do leczenia skutków zatrucia alkoholem. W tej chwili nie pamiętam jak nazywał się ten lek, ale pamiętam, żei zawierał w swoim składzie dużą dawkę paracetamolu. Z tego co pamiętam, to w jednej saszetce był 1g paracetamolu. Dziś nie do pomyślenia, zwłaszcza w kontekście tego, jaki składnik Pani zamieściła na pierwszym miejscu swojej listy. Pamięta ktoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leki przeciwhistaminowe w połączeniu z alkoholem mogą dawać niekorzystne objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego (zawroty głowy, senność, nadmierne otępienie). Dotyczy to szczególnie leków I generacji (np. Clemastinum), aczkolwiek objawy te mogą wystąpić także przy połączeniu nowszych specyfików na alergię z alkoholem. Oczywiście ryzyko jest większe, jeśli zażyjemy lek i zaraz potem spożywamy alkohol. Jeśli będzie stosowny odstęp czasowy, to ryzyko niepożądanych efektów się zmniejsza.
      Co do kodeiny to proszę pamiętać, że jest to pochodna morfiny i choć działa od niej słabiej, to wpływ na OUN jest odczuwalny. W przypadku dawek standardowych spożycie alkoholu może spowodować, że (potocznie mówiąc) "zaliczymy odlot". Większa dawka kodeiny w połączeniu z nadmierną ilością alkoholu natomiast może być już niebezpieczna dla zdrowia- i spowodować zaburzenia oddychania, czy pracy serca. Zawsze jednak zaobserwowane objawy niepożądane zależą także od indywidualnej predyspozycji organizmu.

      Hmmmm.. A jeśli chodzi o lek na kaca z lat 90tych, to niestety nie kojarzę.. Ale jeśli ktoś z czytelników pamięta, to chętnie się dowiem cóż to było za cudo;)

      Usuń
  3. a co wziąć na przepicie? popularna jest solpadeina, ale Pani pisze o jej szkodliwości..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę pamiętać, że poalkoholowy ból głowy, to najczęściej syndrom odwodnienia organizmu. Polecam więc po pierwsze jakieś specyfiki nawadniające. Na aptecznych półkach jest ich spory wybór- np. "Litorsal", "Orsalit" itp. Z racji na mało przyjemny smak zalecam picie ich małymi łyczkami. Jeśli ból głowy jest bardzo dokuczliwy, można sięgnąć po leki przeciwbólowe, ale nie z paracetamolem. Bezpieczniejszy będzie ibuprofen ("Ibum", "Nurofen"), czy kwas acetylosalicylowy ("Alka-prim").
      Jakiś czas temu na rynku pojawił się specyfik "Alkovit Med"- do usuwania toksyn i alkoholu z organizmu. Cena jednak zaporowa;)

      Usuń
    2. na kaca zawsze siegam po Orsalit, taka saszetka to odpowiednia dawka elektrolitow z dodatkiem glukozy, ktore zapobiegaja odwodnieniu i przyspieszaja powrot do formy;) a co do smaku, to nie narzekam, bo sa rozne wersje owocowe, wiec wybieram co lubie!

      Usuń
  4. To raczej nie powinno podlegać dyskusji, można pozbyć się w ten sposób wątroby. ;) Chociaż przyznam że są leki które bierze się całe życie jak u mnie, nie zrezygnuję z tabletki na rzecz alkoholu. Czy myślisz że przy Eltroxinie jeden drink czy piwo od czasu do czasu to zbrodnia dla mojej wątroby? Piję naprawdę sporadycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma znowu co popadać w paranoję, natomiast polecam na pewno zachować umiar z alkoholem i stosowny odstęp czasowy- a nie popijać "Eltroxinu" bezpośrednio piwkiem;)

      Usuń
  5. A co z ibuprofenem można łączyć z alkoholem ? Albo inaczej co najbezpieczniej wziąć na ból głowy kiedy pijemy alkohol ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno połączenie ibuprofenu z alkoholem jest bezpieczniejsze niż paracetamol i alkohol. Może jednak zwiększyć się ryzyko uszkodzenia błony śluzowej przewodu pokarmowego. Najlepiej żadnych leków nie łączyć z alkoholem, choć oczywiście czasami się nie da.

      Usuń
  6. Witam :) Na półkach sklepowych widziałam napój "Glukoza na kaca". Czy rzeczywiście dostarczenie cukru na kaca jest skutecznym sposobem na radzenie sobie z nim? Ja osobiście, jak piję wódkę, to popijam ją wodą i zagryzam cytryną - na drugi dzień żadnego kaca - nawet przy dużych ilościach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama glukoza na pewno niewiele zdziała na mega kaca. Może co nieco doda sił:) bardziej wskazane uzupełnienie elektrolitów.

      Usuń
  7. Ważne chyba żeby nie popadać też w paranoję, ja na przykład leki antyhistaminowe biorę stale, trzeciej generacji. Zdarza mi się, jeśli mam zamiar pić więcej, zrezygnować z tabletki, ale nie przy piwie czy kieliszku wina.
    Dobrze że napisałaś ten post, nie miałam pojęcia, że choćby paracetamol może być równie niebezpieczny...

    OdpowiedzUsuń
  8. dzień dobry, ciekawi mnie jak działa połączenie alkoholu i leków antydepresyjnych: wenlafaksyny, trazodonu i bupropionu. biorę je w połączeniu od dość dawna, a z rzadka (raz na miesiąc?- latem częściej) wypiję jedno piwo, a na "imprezowe" picie pozwalam sobie może raz na pół roku.
    oprócz szybszego upijania się nie zauważyłam żadnych negatywnych efektów (właściwie nie zdarza mi się nigdy mieć kaca). wiem że z zasady nie powinnam pić alkoholu biorąc takie leki, ale jestem ciekawa szczegółów i mechanizmów działania takiego zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po jakim czasie od spozycia alkoholu mozna bezpiecznie przyjąc paracetamol? 8godzin wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjmuję antybiotyk o nazwie Auglavin. Przeziębiłam nerki. Mam w domu imprezę. Mogę wypić wódkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaleca się łączyć tego antybiotyku z alkoholem, a już na pewno mocnym alkoholem, jak wódka.

      Usuń
  11. Witam a Auglavin a solarium czy można się opalać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie akurat Auglavin raczej nie powinien tutaj niekorzystnie korelować. Natomiast należy zachować ostrożność- bo zawsze może być reakcja indywidualna.

      Usuń

Powiadomienia o nowych wpisach :)