Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alergia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2022

Co na alergię w ciąży..?

Moi Drodzy sezon alergiczny mamy w pełni. W aptekach wiele pacjentów prosi o "coś na alergię", a dodatkowo urywają się telefony z zapytaniami o dostępność preparatów do odczulania takich jak "Staloral", czy "Purethal". Niestety z tą dostępnością jest ostatnio różnie. Dzisiejszy artykuł chciałabym jednak poświęcić szczególnej grupie pacjentów, jaką są kobiety w ciąży. Niestety bowiem alergia nie mija nikogo. I czasami nasilone objawy alergii pojawiają się u przyszłej mamy, nawet jeśli przed rozpoczęciem starań o dziecko nie była ona alergikiem.

Sposoby na alergię w ciąży, czyli jak zmniejszyć objawy?

Jak zapewne wiecie żadne leki stosowane w ciąży, nie są obojętne dla dziecka i dlatego zaleca się ich stosowanie tylko wtedy, kiedy korzyści przewyższają ryzyko. Zawsze natomiast warto zacząć od ograniczenia ekspozycji i dostawania się alergenów do organizmu. Jak to można uczynić?

Jeśli dokuczają nam alergeny wziewne, czyli pyłki, to warto ograniczyć wychodzenie na spacery w okresie największego pylenia - najlepsza pora na spacer to godziny poranne lub wieczorne, kiedy jest największa wilgotność powietrza. Wskazane są spacery na przykład po burzy lub intensywnych opadach deszczu. Ja osobiście alergikiem nie jestem, ale lubię wychodzić na zewnątrz po burzy, bo wtedy powietrze jest takie rześkie i dobrze się oddycha. 

Nie wiem czy wiecie, ale korzystne jest również przebywanie w pobliżu zbiorników wodnych, bo tam jest z reguły najmniejsze stężenie pyłków  w powietrzu. Dobrze jest uwzględnić to planując wakacyjne wojaże. :)

Po powrocie za spaceru dobrze jest przemyć twarz i zmienić odzież - najlepiej od razu po przyjściu do domu. Wskazane jest częste pranie ubrań i unikanie suszenia ich na powietrzu zwłaszcza w suche, wietrzne dni. No i oczywiście warto też często przepłukiwać oczy solą fizjologiczną, którą  w pojedynczych ampułkach w niewielkiej cenie możecie kupić w aptece. Przepłukujemy nie tylko oczy, ale i nos. Do płukania nosa także możecie zastosować sól fizjologiczną z ampułki, ale także roztwór wody morskiej.  :) Woda morska do nosa bez dodatków jest bezpiecznym preparatem dla każdego - także dla kobiet w "duopaku". 

Można również zainwestować w nawilżacz powietrza, :) to powinno nieco zminimalizować objawy.

Czasami jednak taka profilaktyka nie jest wystarczająca i objawy alergii są bardzo dokuczliwe. W tej sytuacji konieczne może być zastosowanie leków.

Jakie leki na alergię mogą stosować przyszłe mamy..? 

Zacznę od tego, że zawsze stosowanie leków w ciąży powinno być skonsultowane z lekarzem prowadzącym lub przynajmniej z farmaceutą. Leki powinny być oczywiście odpowiednio dobrane do występujących objawów i ich nasilenia. 

Jeśli chodzi o preparaty doustne, to tutaj najbezpieczniejsze wydają się być leki starszych generacji, takie jak cetyryzyna (przykładowe preparaty "Zyrtec", 'Allertec", "Amertil'), czy loratadyna (przykładowe preparaty "Loratan", "loratadyna pylox').

Kiedyś określając bezpieczeństwo leków u kobiet w ciąży stosowano klasyfikację FDA (Food and Drug Administration). Zarówno cetyryzyna, jak i loratadyna należały do kategorii B. Kategoria B oznaczała, że w badaniach przedklinicznych na zwierzętach nie wykazano ryzyka szkodliwego wpływu leków tej kategorii na płód, ale nie przeprowadzono badań klinicznych u kobiet w ciąży i nie potwierdzono tego. Uznano więc, że leki tej kategorii są najprawdopodobniej bezpieczne w ciąży, ale należy zachować ostrożność podczas stosowania, dlatego najlepiej jak skonsultujecie to z lekarzem. 

A jakie preparaty miejscowe są bezpieczne dla przyszłych mam..? 

- ALERGICZNE ZAPALENIE SPOJÓWEK

Jeśli będąc w duopaku zmagacie się z alergicznym zapaleniem spojówek, czyli dokucza Wam swędzenie, zaczerwienienie, czy łzawienie oczu, pamiętajcie, że zacząć należy zawsze od przemywania oczu roztworem soli fizjologicznej. Czasami jednak to nie wystarcza. 

Alternatywą dla roztworu soli fizjologicznej mogą być krople oczne z ektoiną, na przykład "Ektin". Krople te zawierają w składzie kwas hialuronowy o działaniu nawilżającym, oraz ektoinę. Co to takiego ektoina..? Jest to substancja pochodzenia naturalnego pozyskiwana z mikroorganizmów, które żyją w ekstremalnie trudnych warunkach. Poza działaniem nawilżającym, wykazuje ona właściwości ochronne i przeciwzapalne. 

Krople te mogą być więc stosowane w celu zapobiegania oraz wspomagania leczenia objawów alergicznego zapalenia spojówek. Nie zawierają one konserwantów, i bezpiecznie mogą być stosowane przez kobiety w ciąży.

Jeśli objawy się utrzymują dłuższy czas i są dokuczliwe warto skonsultować się z lekarzem. Na jego zalecenie mogą być stosowane do oczu także krople oczne z kromoglikanem sodu, jak na przykład "Polcrom" - ale tutaj tylko w razie konieczności i najlepiej po konsultacji z lekarzem.

- ALERGICZNY NIEŻYT NOSA

Jeśli w ciąży zmagacie się z alergicznym nieżytem nosa pamiętajcie, że bezpieczne będą wszelakie wody morskie - najlepiej takie tradycyjne, bez żadnych dodatków. Mam tu na myśli na przykład: "Marimer" ( ja osobiście go nie lubię z racji na mocny "psik"), "Sterimar", czy 'Disnemar". Woda morska wspomaga oczyszczanie nosa i wypłukiwanie alergenów. Można też wspomagać się podobnie jak w przypadku oczu - preparatami na bazie ektoiny, ale tutaj zaleca się skonsultowanie z lekarzem. Przykładowy preparat to "Solik" - spray do nosa.

Tyle na dziś. Pamiętajcie, że w ciąży najważniejsze jest bezpieczeństwo i dobre samopoczucie zarówno mamy, jak i maluszka, dlatego nie stosujcie leków na  własną rękę - chyba, że macie pewność, co do ich bezpieczeństwa.

Warto również przeczytać:


niedziela, 22 maja 2022

Nowości na komary

Sezon na komary uważam za rozpoczęty, :) pierwsze osobniki już pojawiły się w moim mieszkaniu. Przyznam Wam szczerze, że strasznie nie lubię tego nocnego "bzzzzzzz" koło ucha, po którym trzeba urządzać polowanie na krwiopijcę, aby móc spokojnie zasnąć. Właściwie temat preparatów na komary wielokrotnie pojawiał się już na blogu. Dziś także będzie o komarach, w końcu od przybytku głowa nie boli. ;) Zwłaszcza że zbliża się lato, a w aptekach minął już sezon na przeziębienie, koronawirus poszedł w odstawkę, natomiast na topie są preparaty na odchudzanie, opalanie i właśnie komary. :) 

Ukąszenia komarów - groźne, czy nie i dlaczego swędzą..? 

Po ukąszeniu przez komara na skórze pojawia się charakterystyczny, swędzący bąbel, a czasami opuchlizna, czy zaczerwienienie. Oczywiście nasilenie objawów zależy od wrażliwości organizmu. Na szczęście z reguły nie są one groźne dla zdrowia i ustępują w ciągu kilku dni. Uff:)  A czy wiecie, dlaczego bąble po ataku komara dość intensywnie swędzą.? Za swędzące ukłucia na ciele odpowiadają tylko samice komarów, bo to one żywią się krwią ludzi i zwierząt. Samce dla odmiany są grzeczne i odżywiają się sokami roślinnymi - to tak chyba na przekór. ;) Samice nakłuwają skórę wykorzystując specjalnie do tego celu przystosowany aparat gębowy i wstrzykują kroplę śliny, aby zapobiec krzepnięciu krwi. To właśnie ta kropla śliny z racji na fakt, że zawiera aż kilkadziesiąt różnych białek, odpowiada za wydzielanie histaminy i wywołanie reakcji uczuleniowej. Objawy po ukąszeniu - swędzenie i zaczerwienienie skóry jest nasilone szczególnie u osób uczulonych. Ja na szczęście do nich nie należę. :) U mnie "pokomarowy" bąbel intensywnie swędzi przez kilka chwil, ale bardzo szybko znika:)

No dobrze. Ale zapewne nie wszyscy należą do takich szczęśliwców jak ja. Czasami po ukąszeniu przez komara powstaje duuuuży bąbel, miejsce jest mocno opuchnięte i zaczerwienione. Jak możemy załagodzić takie objawy..? 

Czym smarować bąble po ukąszeniach..? 

Chyba najbardziej znanym preparatem, który możemy stosować po ukąszeniach owadów jest "Fenistil" żel. W sezonie wakacyjnym jakoś specjalnie nie trzeba go rekomendować, sprzedaje się w aptekach sam i to w hurtowych ilościach. Co mamy w składzie..? Dimetinden - czyli lek przeciwhistaminowy I generacji - działa on przeciwświądowo, zmniejsza obrzęk i zaczerwienienie, a o to nam przecież chodzi. Co ważne, specyfik ten może być stosowany u dzieci, ale uwaga- nie na duże powierzchnie, tylko raczej miejscowo na krosty. I jeszcze jedna uwaga: "Fenistil" nie lubi się ze słońcem, a więc jeśli stosujemy lek na dużą powierzchnię skóry, raczej unikajmy ekspozycji na promieniowanie słoneczne. W aptekach znajdziecie też żele z tym samym składem do "Fenistil", ale pod innymi nazwami, np. "Foxill" żel. Z reguły jest on nieco tańszy niż "Fenistil", natomiast radzę porównywać wielkość tubki. "Foxill" występuje w tubce wielkości 30g, a "Fenistil" 30 lub 50g. 

Co nowego po ukąszeniach, czyli jak nie "Fenistil" to co..? 

No dobra... ale nie o "Fenistilu" miało być tym razem. Chciałam wspomnieć o nowości, która w tym roku pojawiła się w aptekach, a mianowicie żelu "Allefin"- bo jest to pierwszy na rynku preparat z takim składem.

Preparat ten zawiera w składzie dwie substancje. Pierwsza to difenhydramina. Cóż to takiego..? Ano nic innego, jak lek przeciwhistaminowy I generacji, który blokuje łączenie się histaminy z receptorami. Krótko mówiąc - główny winowajca i mediator stanu zapalnego - czyli histamina zostaje niejako "wyłączony z gry", :)  a o to nam chodzi. Efekty odczuwalne po aplikacji to działanie przeciwświądowe, zmniejszające obrzęk i zaczerwienienie. Drugi składnik to lidokaina - czyli lek znieczulający miejscowo. Czemu taki składnik znalazł się w składzie..? Dzięki efektowi znieczulającemu,  nie odczuwamy swędzenia, :) a więc bomba. :) Myślę, że ten efekt znieczulający jest szczególnie ważny w przypadku dzieciaków, którym czasami ciężko wytłumaczyć, że nie wolno rozdrapywać krost. To taki naturalny odruch, gdy coś swędzi. A niestety rozdrapane bąble po ataku komara mogą ulec nadkażeniu bakteryjnemu i trudno się wtedy goją. Czy jest to lek bezpieczny w stosowaniu..? Ze względu na brak danych, nie powinno się go stosować u kobiet w ciąży i mam karmiących, natomiast specyfik można używać u dzieci już od 2 roku życia. Oczywiście podobnie jak w przypadku "Fenistilu" miejsc po aplikacji nie powinno się wystawiać na działanie promieni słonecznych. Preparat może być stosowany nie tylko w przypadku ukąszeń komara, sprawdzi się również kiedy dziecko nieopatrznie wpadnie nam w gęstwinę pokrzyw, a także do łagodzenia swędzących zmian zapalnych i alergicznych skóry. 

A na koniec mała ciekawostka. Difenhydramina, którą znajdziecie w żelu "Allefin" znajduje się także w składzie kropli do nosa "Betadrin" które stosowane są przypadku alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa, a także kropli do oczu "Betadrin". Wersja do oczu jest jednak wydawana z apteki na podstawie recepty lekarskiej. Ale to nie wszystko. :)  

Ponieważ leki przeciwhistmianowe starej generacji - takie jak właśnie difenhydramina, wykazują działanie uspokajające i nasenne - substancja ta jest oprócz paracetamolu jednym ze składników leku "Apap noc". I tutaj dodać muszę jeszcze swoje trzy grosze. Pamiętajcie, że "Apap noc" nie jest lekiem nasennym i nie powinien być stosowany przewlekle. Jest to preparat o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym, bo tak działa paracetamol. Lek z racji na difenhydraminę  działa także uspokajająco i nasennie, ale wskazania do jego stosowania to nie jest bezsenność, a krótkotrwałe leczenie bólu, który powoduje trudności z zasypianiem. 

Na dużą opuchliznę i odczyn zapalny... sterydy

No dobra - koniec mądrości. ;) Pamiętajcie jeszcze, że jeśli reakcja po ukąszeniu przez komara, czy innego owada jest bardzo nasilona to w aptekach nabyć można krem z hydrocortisonem w składzie. Dostępne bez recepty są stężenia 0,5 % ("Hydrocortisonum Aflofarm", lub "Hydrocortisonum Oceanic") lub 1% ("Maxicortan"). Ale tutaj nie zaleca się stosowania u dzieci poniżej 12 roku życia bez konsultacji z lekarzem. U dorosłych natomiast zachować należy szczególną ostrożność. Zawsze aplikujemy krem z hydrocortyzonem miejscowo na zmiany skórne, nie na całą powierzchnię ciała i smarujemy cienką warstwą. 

Tyle na dziś. :) Dobrego wieczoru. :) 

Warto również przeczytać:

Jak prawidłowo usunąć kleszcza?


czwartek, 12 maja 2022

Nowy lek na alergię dostępny bez recepty

Moi Drodzy nie tylko wiosna w pełni, ale także sezon alergiczny ruszył pełną parą. W aptekach sporo pacjentów przychodzi po leki na alergię. Temat leków przeciwalergicznych w postaci doustnej wielokrotnie poruszany był na blogu - zainteresowanych odsyłam do archiwum bloga:

http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2016/04/leki-na-alergie.html

Natomiast dziś mała ciekawostka alergiczna. :) W kwietniu Prezes URPL (Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych) wydał decyzję, która zmienia kategorię dostępności dla leku "Bilaxten" w dawce 20 mg. Wcześniej lek ten jako "Bilaxten" w opakowaniu po 30 tabletek dostępny był w aptekach tylko na podstawie recepty lekarskiej. Obecnie w małym opakowaniu będzie wydawany bez recepty. Póki co nie jest jeszcze dostępny w hurtowniach, ale z pewnością niebawem się pojawi. :)  Myślę, że to dobra informacja dla alergików, bo bilastyna to lek przeciwhistaminowy nowej generacji i pewnie kojarzycie go z lekiem "Clatra". Ale uwaga! Bilastyna pod nazwą "Clatra"- w dawce 20 mg (opakowania po 10 i po 30 tabletek) a także jako "Clatra" w dawce 10 mg (opakowania po 10 i 30 tabletek rozpuszczalnych w jamie ustnej) - dalej póki co wydawana jest z apteki na podstawie recepty.

Cechą charakterystyczną bilastyny jest duże powinowactwo do receptora H1- dzięki czemu działania niepożądane są mniej nasilone niż w przypadku leków antyhistaminowych takich jak cetyryzyna ("Zyrtec", "Allertec", "Amertil"). Lek nie powinien powodować senności i wpływać na zdolność prowadzenia pojazdów, aczkolwiek jest to zależne od wrażliwości organizmu, dlatego zawsze należy być czujnym i obserwować swoje samopoczucie - zwłaszcza jeśli siadacie " za kółko".

Preparaty z bilastyną mogą być stosowane zarówno do łagodzenia objawów kataru siennego (świąd, kichanie, zatkany nos, zaczerwienione i łzawiące oczy), jak i do leczenia swędzących wysypek skórnych (pokrzywka, egzema). 

Warto podkreślić, że dla skuteczności działania ważne jest odpowiednie stosowanie leku. Preparaty z bilastyną stosujemy zawsze z zachowaniem odpowiedniego odstępu od posiłku - 1 godzinę przed lub dwie godziny po posiłku. Dotyczy to również soków owocowych - tutaj także konieczny jest odstęp. Pokarmy i soki mogą bowiem osłabić działanie leku. Uczulam na to, bo w przypadku większości leków antyhistaminowych przyjmowanie razem, czy bez posiłku nie ma znaczenia. Tutaj mamy wyjątek. 

Zalecane dawkowanie dla osób dorosłych i dzieci od 12 roku życia to jedna tabletka na dobę. Zawsze należy ją popić szklanką wody. 

Tyle na dziś. :) Pamiętajcie, że leki antyalergiczne dostępne bez recepty to małe opakowania - max 10 tabletek. Czasami ze względów ekonomicznych warto więc udać się do lekarza po receptę, bo duże opakowanie jest bardziej ekonomiczne. Niektóre leki przeciwalergiczne są refundowane i wtedy to już w ogóle jest o wiele taniej niż posiłkowanie się małymi opakowaniami OTC (bez recepty). Refundacja póki co nie dotyczy jednak leków z bilastyną.  

Warto również przeczytać:



środa, 28 lipca 2021

Co na ugryzienia owadów..?

Dziś zgodnie z niedawnym artykułem będzie kontynuacja wątku o komarach. Było sporo na temat, jakie preparaty można zastosować do ochrony przed owadami, co sprawdzi się w tropikach, a co w przydomowym ogródku. 

A jakie preparaty do stosowania po ukąszeniach znajdziecie w aptece ? Czym się kierować przy wyborze..?

Co na "bąble" po ukąszeniach owadów..? Które preparaty skutecznie załagodzą świąd i obrzęk..? 

Jeśli chodzi o specyfiki na ukąszenia to wszystko zależy od tego czy pojawiające się na skórze zmiany są nasilone i czy towarzyszy im  intensywny świąd. Jeśli bardzo swędzi, poza klasycznym "bąblem" pojawia się zaczerwienienie i obrzęk, to na pewno warto sięgnąć po mocniejsze specyfiki. Co więc mamy do dyspozycji.

- kremy na bazie hydrokortyzonu. UWAGA! Hydrokortyzon należy do leków sterydowych, a więc stosujemy go ostrożnie - tylko na miejsca zmienione chorobowo, smarując je kilka razy dziennie cienką warstwą. Maksymalny czas terapii bez konsultacji z lekarzem to 7 -14 dni.  W postaci kremu na skórę hydrokortyzon świetnie sprawdzi się nie tylko po ukąszeniach owadów, ale także w przypadku chorób skóry takich jak atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, bądź w przypadku alergii skórnych, pokrzywki czy nasilonego świądu. Hydrokortyzon zastosowany na skórę działa bowiem: przeciwalergicznie, przeciwświądowo, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. 

UWAGA! Bez konsultacji z lekarzem nie należy stosować kremów z hydrokortyzonem u dzieci do 12 roku życia. Preparaty jakie są dostępne w aptece to np. "Maxicortan" krem (1% hydrokortyzon) lub "Hydrocortisonum Aflofarm" (0,5% hydrokortyzon).

- żele z substancją przeciwhistaminową (zawierające dimetinden) - tutaj chyba najbardziej znany wszystkim jest "Fenistil" żel, ale nie jest to jedyny preparat o tym składzie. Inne to np. "Foxill żel".  Na uwagę zasługuje postać żelu, a więc preparat  nie jest tłusty i szybko się wchłania. Dość szybko łagodzi swędzenie, a więc daje odczuwalną ulgę. Warto wiedzieć, że specyfik nie zawiera alkoholu ani substancji zapachowych czy barwników, a więc jest bezpieczny nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci. Ale uwaga - u niemowląt i dzieciaków nie należy stosować preparatu na dużą powierzchnię skóry. 

No dobrze... Chyba to ważniejsze specyfiki na bardziej intensywne odczyny po ukąszeniach. Oczywiście poza preparatem miejscowym w przypadku nasilonych objawów zastosować można jeszcze dodatkowo doustny lek antyhistaminowy. Więcej na ten temat znajdziecie w archiwum bloga:

http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2016/04/leki-na-alergie.html

Inne mniej popularne, choć także skuteczne po ukąszeniach owadów preparaty to:

- maść propolisowa ( 3% lub 7%)

- "Baika-skin" żel - to właściwie tegoroczna nowość, ale z racji na ciekawy skład chciałabym  o niej wspomnieć. Co mamy w składzie..? Przede wszystkim wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej. Brzmi może trochę tajemniczo, ale surowiec ten nie jest nowością w świecie farmacji. Jest on składnikiem także żelu "Baikadent"- do stosowania na stany zapalne jamy ustnej, czy otarcia od protez zębowych. Jak działa "Baika-skin"? Niweluje swędzenie i podrażnienie skóry, zmniejsza zaczerwienienie, zmniejsza obrzęk. Dodatkowo nawilża skórę. Specyfik nadaje się dla dzieci, ale od 3 roku życia. 

"Mugga" balsam kojący - tutaj w składzie mamy ciekawe trio: olejek z drzewa herbacianego, mentol, aloes. Preparat od razu po aplikacji daje uczucie przyjemnego chłodzenia i łagodzi świąd. Nadaje się do stosowania u dzieci od 2 roku życia i ma atest Polskiego Zakładu Higieny. 

Ciekawa opcja, która sprawdzi się u dzieci to plastry, np. "Recotin plastry po ukąszeniach owadów". W składzie naturalne składniki, m.in olejek lawendowy czy ekstrakt z kwiatów nagietka, za co plus, a poza tym szata graficzna idealna dla dzieciaków. W opakowaniu znajdziecie 20 sztuk plastrów z ilustracjami zwierzątek i 10 sztuk plastrów transparentnych. Ich zaletą jest to, że zabezpieczamy okolicę po ukąszeniu przed drapaniem, a wiadomo jak to z dziećmi jest - mówisz "nie drap", a ono i tak zrobi swoje. ;)

Na dziś wystarczy, choć celowo nie poruszam tematu alergii na jad owadów, ponieważ myślę, że to może być ciekawy temat na osobnego posta.

Trzymajcie się ciepło. :) I kibicujcie naszym sportowcom w Tokio, niech dzisiejszy pierwszy srebrny medal otworzy worek z medalami.:) 

Warto również przeczytać:



niedziela, 20 czerwca 2021

Co na alergię - alergiczne zapalenie spojówek?

Sezon alergiczny w pełni, a więc wielu z Was zapewne dokucza wodnisty katar, kichanie, czy pieczenie oczu. I niestety tak jest co roku, co oczywiście przekłada się na zwiększoną sprzedaż leków przeciwalergicznych w aptekach. Jak więc radzić sobie z uciążliwymi objawami alergii.? 

O katarze siennym i skutecznych preparatach bez recepty pisałam w poście: http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2021/05/leki-na-alergie-katar-sienny.html Dziś słów kilka na temat alergicznego zapalenia spojówek, którego objawy naprawdę dość mocno potrafią dać się we znaki. A więc zaczynamy:)

Alergiczne zapalenie spojówek- objawy i czynniki wywołujące.

Zacznijmy od krótkiego usystematyzowania. Alergiczne zapalenie spojówek możemy podzielić na:

- ostre alergiczne zapalenie spojówek - objawy pojawiają się nagle, są z reguły nasilone, ale też najczęściej ustępują samoistnie w ciągu 24-48 godzin; 

- okresowe (sezonowe) alergiczne zapalenie spojówek - jest to najczęstsza choroba alergiczna oczu, która stanowi nawet około 50% wszystkich przypadków alergii ocznych. Związana jest ona z uczuleniem na pyłki roślin, dlatego objawy pojawiają się zwykle w sezonie od wiosny do jesieni, czyli w okresie pylenia. Często objawom ze strony oczu, towarzyszy też katar sienny, czyli alergiczny nieżyt nosa; 

- całoroczne alergiczne zapalenie spojówek - tutaj dolegliwości są z reguły nieco mniej nasilone niż w pozostałych przypadkach, ale niestety nie ma lekko, bo występują one przez cały rok, niezależnie od okresu pylenia. Dlaczego cały rok..? Bo nie jest ono związane z uczuleniem na pyłki roślin, a wywołują je alergeny takie jak: roztocza kurzu domowego, pleśnie, grzyby, ślina lub nabłonek zwierząt domowych. 

Jakie są charakterystyczne objawy, które mogą wskazywać na alergiczne zapalenie spojówek..? 

Najczęściej są to: pieczenie oczu, zaczerwienienie spojówek, nasilone łzawienie, obrzęk powiek, czasami nadwrażliwość na światło, a także nasilony świąd oczu. Zauważcie, że podobne objawy mogą występować także przy zespole suchego oka, dlatego takim kluczowym objawem powinno być swędzenie oczu. Ono raczej nie występuje przy zespole suchego oka (tam mamy do czynienia z pieczeniem i podrażnieniem), natomiast z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwala stwierdzić podłoże alergiczne. Przy alergicznym zapaleniu spojówek dolegliwości z reguły są tez obustronne, ale czasami jest tak, że bardziej nasilone w jednym oku. Warto dodać, że objawom miejscowym towarzyszyć mogą objawy ogólne - uczucie zmęczenia, rozbicia, czy ból głowy. No dobrze - znamy przyczyny, znamy objawy, to zastanówmy się...

Jak leczyć alergiczne zapalenie spojówek..? Profilaktyka alergicznego zapalenia spojówek.

Na pewno warto szukać przyczyny, czyli wykonać testy alergiczne, bo wtedy przynajmniej będziemy znać przeciwnika, ;) a więc jest od razu łatwiej. Krok numer dwa to zwykle próba unikania ekspozycji na uczulający alergen. Celowo napisałam tutaj, że próba, bo wiadomo, że nie damy rady odizolować się choćby od wszędobylskich pyłków. Ale... można troszkę przynajmniej ograniczyć narażenie na dany alergen. Poza tym pamiętajcie, że ekspozycję na pyłki zmniejsza w pewien sposób noszenie okularów, ale należy je wówczas dość często czyścić. Warto też stosować na co dzień krople nawilżające, tzw. "sztuczne łzy" bo tworzą one barierę powierzchniową, która chroni w pewien sposób spojówki przed alergenami. 

W okresie nasilonego pylenia warto po powrocie do domu przemyć twarz, zmienić ubranie, a oczy przemyć solą fizjologiczną. Pomocne mogą być też chłodne i wilgotne kompresy z gazy w formie okładów na oko. Wiem, że niektórzy z Was w przypadku podrażnienia powiek lubią stosować okłady z rumianku, ale nie polecam - rumianek ma bowiem dość duży potencjał alergizujący i zamiast pomóc to przy alergicznym zapaleniu spojówek może nam jeszcze zaszkodzić.

Leki na alergiczne zapalenie spojówek

Jakie leki można stosować przy alergicznym zapaleniu spojówek.? Z racji na to, że główną rolę przy reakcji alergicznej odgrywa histamina, stosujemy leki przeciwhistaminowe. Mamy dwie opcje:

1) leki przeciwhistaminowe doustne, czyli popularne tabletki na alergię

- stara generacja jak cetyryzyna (preparaty "Zyrtec UCB", "Amertil bio", "Allertec"), czy loratadyna (preparaty "Flonidan", "Loratadyna pylox", "Loratan")- tutaj warto wspomnieć o tym, że mogą one powodować senność, a więc nie powinno się prowadzić pojazdów po ich zażyciu, ani też obsługiwać maszyn.

- nowsze generacje jak desloratadyna ("Hitaxa fast", "Hitaxa fast junior", "Aleric deslo active", "Dynid gem"), lewocetyryzyna ("Lirra", "Zyx bio"), czy feksofenadyna ("Allegra", "Allertec fexo"). Z reguły nie powodują one senności.

2) Leki  przeciwhistaminowe miejscowe, czyli krople do oczu. Warto pamiętać, że preparaty miejscowe charakteryzuje bardzo szybki początek działania (po około 15 minutach), za co duży plus.  Wykazano w badaniach, że to właśnie preparaty miejscowe lepiej sprawdzą się w przypadku nasilonych objawów alergicznych. Poza tym mają duży profil bezpieczeństwa i nie wywołują działań ogólnoustrojowych takich jak senność, czy tez zawroty głowy. Wydaje się więc, że mają same zalety. Jakie preparaty mamy do wyboru..? I czym się kierować przy wyborze..?

Warto, aby były to krople bez konserwantów, bo konserwanty same w sobie mogą wywoływać podrażniania, a także mogą potęgować skutki uboczne które pojawiają się zwłaszcza przy długotrwałym stosowaniu miejscowych kropli antyhistaminowych (pieczenie i podrażnienie spojówek, nasilenie objawów suchego oka, czy wręcz ubytki nabłonka rogówki). Więc jakie preparaty mamy do wyboru?

- Krople oczne z ketitifenem - preparat "Zabak"- warty podkreślenia szybki początek działania i szybka redukcja uciążliwych objawów jak obrzęk, zaczerwienienie i świąd. Na plus brak konserwantów, możliwość stosowania do 3 miesięcy po otwarciu, a także możliwość stosowania u dzieci od 3 roku życia. Warto jednak pamiętać, że lek stosujemy dwa razy dziennie. Nie stosować u kobiet w ciąży!

- Krople oczne z azelastyną - zaletą jest szybki początek działania i fakt, że działanie utrzymuje się do 12 godzin. Ale uwaga! W leczeniu sezonowego alergicznego zapalenia spojówek preparaty z azelastyną mogą być stosowane u dzieci od 4 roku życia, natomiast w przypadku całorocznego zapalenia spojówek dopiero od 12 roku życia. Preparaty z azelastyną nie są zalecane u ciężarnych i mam karmiących. 

Jeśli chodzi o opcję bez konserwantów, bo jak już pisałam taka jest rekomendowana, to mamy tutaj krople "Azelastin COMOD" - można stosować do 12 tyg. po otwarciu, za co duży plus. 

Wersja standardowa, gdzie konserwantem jest chlorek benzalkoniowy to krople "Allergodil". Uwaga! Z racji na chlorek benzalkoniowy lek może wywoływać zapalenie rogówki. Poza tym ważność po otwarciu to tylko 4 tygodnie!

- krople oczne z olopatadyną  - do niedawna tylko na receptę jako "Opatanol", bodaj w 2019 roku pojawiła się wersja bez recepty pod nazwą "Starelltec Alergia", ale nazwa nie była zbyt chwytliwa, więc została zmieniona na "Starazolin alergia" i pod tą nazwą krople dostaniecie obecnie w aptece.  Na plus brak konserwantów w składzie, a także możliwość stosowania do 90 dni po otwarciu. Właściwie zgodnie ze stanowiskiem ekspertów olopatadyna uważana jest obecnie za najskuteczniejszy lek przeciwhistaminowy w usuwaniu objawów alergicznych oczu, ale może ona być stosowana u osób dorosłych i o tym pamiętajcie. Skąd tak duża skuteczność..?  Wykazuje ona najsilniejsze wiązanie z receptorem histaminowym, a poza tym ma dwa mechanizmy działania, ale nie będę tutaj pisać o szczegółach, żeby Was nie zanudzać. :)

Poza lekami przeciwhistaminowymi w alergicznym zapaleniu spojówek można stosować tak zwane kromoglikany: kromoglikan dwusodowy. Skuteczność na pewno będzie mniejsza niż leków miejscowych antyhistaminowych, bo niektórzy eksperci mówią o skuteczności porównywalnej do soli fizjologicznej, a więc trochę słabo. Dodatkowo na minus jest konieczność stosowania aż  4 razy dziennie. Opcja ekonomiczna to krople "Polcrom" - krople do oczu, lub "Allergocrom"- krople do oczu. Obie wersje są niestety z konserwantami, a więc ryzyko podrażnienia większe oraz ważność tylko 4 tyg. po otwarciu ("Polcrom") lub 6 tyg. po otwarciu ("Allergocrom"). Na plus cena, bo około 10 zł, oraz możliwość stosowania u dzieci.

Jeśli chodzi o krople z kromoglikanem to mamy też preparaty bez konserwantów: "Allergo-comod". Cena około 20 zl, ale brak substancji konserwujących i ważność 12 tyg. po otwarciu buteleczki. Bezpieczne u dzieci od 4 roku życia. 

Dla tych, którzy wolą bardziej naturalne preparaty, warto wspomnieć także o kroplach do oczu z ektoiną, które również mogą być pomocne przy alergicznym zapaleniu spojówek. Wybrane preparaty to "Alectoin", "Hylo-dual", "Ektin". Ale ektoina to już temat na osobnego posta:)

Tyle na dziś. Trzymajcie się ciepło i zdrowo. :) Z racji na upał pamiętajcie o nawadnianiu!

Warto również przeczytać:


piątek, 7 maja 2021

Leki na alergię - katar sienny.

A psik ;) Sezon alergii w toku, a więc dziś kilka słów w tym temacie. Od jakiegoś  czasu możecie dostać w aptece już bez recepty sterydowe preparaty w postaci aerozolu do nosa. Mam tu na myśli specyfiki "Nasometin control", "Momester nasal", "Aleric spray", czy "Pronasal control". Wszystkie one zawierają w składzie lek sterydowy: furoinian mometazonu w dawce 50 µg/dawkę. Wskazania do ich stosowania to łagodzenie objawów wywołanych przez alergiczny nieżyt nosa takich jak kichanie, świąd, niedrożność, czy wyciek z nosa.  A więc jeśli macie katar sienny - może to być strzał w dziesiątkę. No dobrze.. ale czy zawsze ich stosowanie jest bezpieczne..? I o czym należy pamiętać przy aplikacji..?

Leki tej grupy przeznaczone są do stosowania u osób dorosłych. Nie należy na własną rękę aplikować ich naszym pociechom. Ale uwaga! Ciągle są w obrocie leki z tym samym składem i dawką sterydu zarejestrowane na receptę - "Pronasal", "Momester", "Nasometin". I bardzo często zdarza się, że są one zapisywane przez lekarza naszym milusińskim. Tutaj bardziej chodzi o fakt, aby nie decydować o zastosowaniu sterydu bez konsultacji z lekarzem.

Zalecane dawkowanie (osoby dorosłe) to dwie dawki do każdego otworu nosowego raz na dobę. Czasami poprawa jest obserwowana już po 12 godzinach od podania pierwszej dawki, ale z reguły pełne działanie rozpoczyna się po 2 dniach stosowania. Po uzyskaniu poprawy można zmniejszyć stosowaną dawkę do jednego rozpylenia do każdego otworu nosowego jeden raz na dobę.

Ale uwaga! Jeśli po 14 dniach nie mamy odczuwalnej poprawy, należy zaprzestać stosowania specyfiku. 

Mimo, że są sterydy donosowe mają wysoki profil bezpieczeństwa, to jednak ważne jest ich prawidłowe stosowanie, a więc kilka słów na ten temat.

Zasady prawidłowego stosowania sterydów donosowych

-Zanim zastosujemy aerozol ze sterydem do nosa, warto wcześniej oczyścić nos z zalegającej wydzieliny. Najlepiej zastosować do tego celu sól fizjologiczną, czyli 0,9% roztwór NaCl, albo dowolną wodę morską

- Przed pierwszą aplikacją należy sprawdzić działanie leku naciskając dozownik ok 10 razy - aż do uzyskania drobnej mgiełki.

- Każdorazowo przed aplikacją należy wstrząsnąć buteleczkę z lekiem

- Technika aplikacji: Końcówkę aplikatora umieszczamy płytko w przedsionku nosa i zawsze kierujemy strumień aerozolu nie w stronę przegrody nosa, tylko w stronę skrzydełka nosa. Dlaczego to takie ważne..? Po pierwsze zapewnia odpowiednie bezpieczeństwo stosowania - unikamy uszkodzenia przegrody nosowej, a po drugie - zapewniamy w ten sposób optymalną penetrację leku, czyli gwarantujemy skuteczność działania.

Tyle w kwestii sterydów, ale ...

Jeśli nie steryd, to co..?

Pamiętajcie, że przy katarze siennym niekoniecznie od razu trzeba sięgać po lek sterydowy dla załagodzenia objawów. Mamy też inne specyfiki o działaniu przeciwalergicznym. A są to:

1) Preparaty z kromoglikanem sodowym: "Cromohexal- aerozol do nosa", czy "Polcrom" aerozol do nosa. Co warte uwagi - są to preparaty do stosowania także u dzieci już od 3 roku życia. Warto o tym pamiętać. Dawkowanie jest jednak już zdecydowanie mniej wygodne, bo dla uzyskania efektów konieczna jest aplikacja nawet 4 razy dziennie.

2) Preparaty z azelastyną: "Allergodil - aerozol do nosa", "Acatar allergy"- aerozol do nosa. Azelastyna to lek antyhistaminowy, który łagodzi objawy sezonowego i całorocznego alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa. Można go stosować u dzieci od 6 roku życia, a zalecane dawkowanie to 1 dawka do każdego otworu nosowego 2 razy na dobę.

3) I jeszcze "rodzynek" w tej kategorii - preparat dwuskładnikowy "Otrivin allergy". W składzie mamy dimetinden - lek przeciwhistaminowy, który hamuje objawy alergii, ale także fenylefrynę. Fenylefryna nie działa przeciwalergicznie, ale zmniejsza przekrwienie i obrzęk błony śluzowej nosa. Ale UWAGA! Warto pamiętać, że leku tego nie powinno się stosować dłużej niż 7 dni. 

Trzymajcie się zdrowo!

Warto również przeczytać:



poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Leki na alergię

Wiosna zawitała do nas już na dobre. Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknami w ciągu dnia było piękne słońce, a na termometrze około 21° C w cieniu. Oby taka pogoda pozostała z nami jak najdłużej. :) Uwielbiam wiosnę i wiosenne spacery podczas których podziwiać można kwitnące krzewy i drzewa owocowe. :) Wiosna niejako kończy sezon na przeziębienia... ufff ;) ale niestety rozpoczyna trudny okres dla alergików. Na początku kwietnia pewnie najbardziej da się we znaki brzoza i topola. Dzisiejszy post będzie więc dotyczył leków na alergię, a właściwie rozpocznie cykl artykułów poświęconych temu tematowi.

czwartek, 17 grudnia 2015

Odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa

Dzisiejszy artykuł będzie nieco inny od pozostałych. No cóż... raz na czas musi być urozmaicenie. ;) Tym razem będzie słów kilka na temat paradoksów w polskiej służbie zdrowia. Oczywiście mamy ich całą masę, od "kolejek" do specjalistów, po niektóre przepisy związane z realizacją recept, na których cierpią pacjenci, aż po problemy z dostępnością niektórych leków, które miała zniwelować "ustawa antywywozowa", a tymczasem ciągle się pojawiają. 

W ostatnich dniach znów "cios" w kierunku pacjentów. Uwaga alergicy!
Firma Stallergenes - oferująca do tej pory bogatą gamę produktów do diagnostyki alergii oraz do immunoterapii alergenowej  tymczasowo wstrzymała wytwarzanie testów oraz szczepionek. Co to oznacza w praktyce...?

Na chwilę obecną jest problem z dostępnością preparatów tj:

piątek, 10 lipca 2015

Jak sobie radzić z AZS?

Co prawda upały chwilowo odpuściły, ale nadal jest całkiem ładnie, a przy takiej pogodzie ciężko o natchnienie. ;) Jednak regularność blogowych wpisów jest dla mnie również ważna. :) Dziś będzie wcześniej zapowiadany temat, czyli...  atopowe zapalenie skóry. Właściwie nie będzie przesady w tym, jeśli napiszę że AZS to temat rzeka... tak, tak... na pewno nie da się go wyczerpać w jednym artykule, a więc spodziewajcie się kolejnych wpisów w tej kategorii.

Na początek kilka słów tytułem wstępu...

AZS, czyli atopowe zapalenie skóry, to przewlekła zapalna choroba skóry, z reguły rozpoznawana we wczesnym dzieciństwie, choć czasami diagnozowana także w u osób dorosłych.
Co jest cechą charakterystyczną AZS...? Na pewno długotrwały przebieg i tendencja do nawrotów. W praktyce oznacza to, że ciągle przeplatają się okresy remisji (wyciszenia objawów) oraz zaostrzenia. 
Rozwój AZS uwarunkowany jest genetycznie, co jest związane zarówno z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu immunologicznego, jak i wadliwą budową naskórka. U większości chorych na AZS mamy do czynienia z podwyższonym poziomem immunoglobuliny E (IgE), czyli białka zaangażowanego w procesy alergiczne.
Duży wpływ na przebieg i rozwój choroby mają również czynniki środowiskowe - warunki klimatyczne, zanieczyszczenie środowiska, alergeny pokarmowe, roztocza kurzu domowego, pyłki roślin, a także czynniki emocjonalne i stres.

U chorych na AZS skóra jest sucha, bardzo wrażliwa na czynniki zewnętrzne i skłonna do podrażnień. Rodzaj zmian skórnych i ich umiejscowienie zależy  od wieku pacjenta: 

sobota, 4 lipca 2015

Na ukąszenia owadów

Wakacje czas zacząć, ;) a to oznacza, że w aptekach preparaty na przeziębienie dawno poszły w odstawkę, natomiast rozpoczął się sezon na... opalanie, odchudzanie i... komary. ;) No właśnie. Pacjenci coraz częściej pytają o skuteczne środki łagodzące ukąszenia owadów. Dziś więc mały przegląd preparatów z tej kategorii, które znajdziecie w aptekach.

Chyba najbardziej znany wszystkim jest "Fenistil" - właściwie w sezonie wakacyjnym nie trzeba go jakoś specjalnie rekomendować, bo sprzedaje się sam, i to w hurtowych ilościach. ;) "Fenistil" zawiera w składzie dimetinden - lek przeciwhistaminowy I generacji. Ale do rzeczy... jak działa dimetinden...? Po pierwsze przeciwświądowo,  a czasami taki 'pokomarowy' bąbel nieźle daje się we znaki i potrafi swędzieć, że hej. ;) Poza tym zmniejsza obrzęk i łagodzi podrażnienia, a także wykazuje miejscowe własności znieczulające. 
Jest to preparat, który może być stosowany także u dzieci, ale uwaga... nie na duże powierzchnie skóry, tylko raczej miejscowo 'na bąble'. I "Fenistil" raczej nie lubi się ze słońcem, a więc unikajmy ekspozycji na promienie słoneczne, zwłaszcza, jeśli zastosujemy lek na dużą powierzchnię skóry. No dobrze, ale "Fenistil" to w sumie nic odkrywczego, bo zna go każdy, a więc... jakie inne preparaty łagodzące skutki ukąszeń owadów znajdziecie w aptece?

sobota, 21 marca 2015

Alergia u dzieci

Zawitała do nas wiosna - już nie tylko kalendarzowa, ale także pogodowa. :) Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tą porę roku. Niebawem będzie można zdjąć kurtki, płaszcze i czapki i ... rozpocząć rowerowe wycieczki -  na samą myśl poprawia mi się humor. :) Niestety nie dla wszystkich wiosna jest tak łaskawa. Wraz z nią rozpoczął się już sezon pylenia - widać to po wzroście sprzedaży leków przeciwalergicznych. O ile u dorosłych mamy ich spory arsenał - większość (przynajmniej w mniejszych opakowaniach) do nabycia bez recepty, o tyle z dziećmi niestety pojawia się problem. Dlaczego...?

Właściwie większość leków antyalergicznych dla dzieciaków czy to w syropie, czy kroplach, jest do nabycia w aptekach jedynie na podstawie recepty lekarskiej. Niestety dotyczy to nawet przewlekłego stosowania tych leków, czyli np. "Zyrtec" (krople i syrop), "Aerius" syrop, "Xyzal" syrop, "Rupafin" syrop i jeszcze kilka innych, nabyć można w aptece tylko mając receptę. Pewnie doskonale o tym wiedzą rodzice małych alergików. A co mamy do dyspozycji bez recepty...?

poniedziałek, 2 września 2013

Wapń

Dziś zgodnie z obietnicą napiszę na temat wapnia, który jest jednym z minerałów niezbędnych do funkcjonowania naszego organizmu. W organizmie dorosłego człowieka znajduje się ok. 1 kg wapnia, z czego około 99% buduje strukturę kości i szkliwa. Zapewne większość z Was kojarzy reklamę "Danonków" dotyczącą "mocnych kości" ;)

Rola wapnia w naszym organizmie nie ogranicza się jednak do kości i zębów, o czym czasem zapominamy. Wapń wspomaga układ nerwowy, uczestniczy w skurczu mięśni (także mięśnia sercowego), reguluje ciśnienie krwi i rytm serca, bierze udział w krzepnięciu krwi i gojeniu ran oraz jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmu. A więc... funkcje posiada naprawdę różnorodne. 

Dziennie potrzebujemy około 1g wapnia, ale warto wiedzieć, że zapotrzebowanie na wapń zwiększa się u kobiet w ciąży, mam karmiących, młodzieży w okresie intensywnego wzrostu oraz kobiet w okresie pomenopauzalnym (wynosi wtedy ok. 1,5 g). 

Od dzieciństwa chyba wszyscy są świadomi, że bogatym źródłem wapnia jest mleko oraz produkty nabiałowe (jogurt, kefir, maślanka, twarożki, sery). Jako ciekawostkę podam fakt, że aby dostarczyć organizmowi wymagany 1g wapnia, trzeba wypić 4 szklanki mleka, zatem niemało. ;) Nie wiem jednak czy wiecie, że stosunkowo dużo wapnia mają też ryby morskie oraz kawior - no ale któż może sobie na niego regularnie pozwolić, a także sezam, pestki słonecznika czy suszone figi ;) Myślę, że warto o tym pamiętać, bo z doświadczenia wiem, że zwłaszcza dzieciaki czasami ciężko przekonać do picia mleka. Ja mam w domu takiego jednego uparciucha, który "Łaciate" omija z daleka.
Nie wiem czy wiecie, że niedobór wapnia w okresie intensywnego wzrostu może po latach prowadzić do wczesnego pojawienia się osteoporozy, a więc... jest o co zawalczyć :)

Oczywiście rynek apteczny oferuje nam całą gamę preparatów wapniowych. Zalecane są one zarówno jako uzupełnienie diety, kiedy wapnia w pożywieniu dostarczamy niewiele, bądź też leczniczo między innymi przy skurczach i drżeniach mięśni kończyn dolnych, przy nadmiernym napięciu nerwowym, w nadciśnieniu, przy nadkwaśności (jako środek zobojętniający) i chyba najczęściej przy osteoporozie, osteomalacji oraz po złamaniach kości. Preparaty zawierające wapń zalecane są także w łagodzeniu objawów alergii oraz wspomagająco przy przeziębieniach.

Czym się więc kierować przy wyborze odpowiedniego preparatu? 

Po pierwsze pamiętajcie, że liczy się ilość wapnia elementarnego, a nie jego soli. Przykład: "Orocal D3" - 1 tabletka zawiera 1250 mg węglanu wapnia, czyli 500 mg wapnia. 

Działanie wapnia zależy jednak nie tylko od jego dawki, ale także rodzaju związku w jakim występuje. Większość preparatów, które znaleźć można na aptecznych półkach zawiera w składzie węglan wapnia (często z muszli ostryg). Przykłady to wspomniany już "Orocal D3" czy też "Ostercal 1250 D" Dlaczego? Jest tani, łatwo dostępny i ma dużą zawartość wapnia elementarnego w soli. Ale węglan wapnia to sól nieorganiczna, którą u przeciętnego pacjenta cechuje stosunkowo niski stopień przyswajalności - ok. 20-25 %. 
Poza tym preparaty zawierające wyłącznie węglan wapnia mogą zwiększać ryzyko powstawania kamieni w drogach moczowych (a więc uwaga chorzy z kamicą nerkową!), powodować zaparcia oraz zobojętnienie soku żołądkowego.

Ci, którzy czytali mój post o magnezie pewnie pamiętają, że lepiej przyswajalne były jego połączenia organiczne. Czy podobnie jest z wapniem...? Właściwie tak, ale te różnice nie są aż tak znaczące... Okazuje się, że przyswajalność wapnia z glukonianu czy mleczanu wynosi ok. 20-30%, z cytrynianu ok. 30-45 %, czyli przewaga na korzyść połączeń organicznych jest, ale raczej niewielka. Poza tym preparaty zawierające wapń w połączeniach organicznych z reguły zawierają jego niewielką dawkę w jednej tabletce, co związane jest z ograniczeniami technologicznymi. Z tego też powodu wymagają zwiększonego dawkowania - nawet kilka razy dziennie po kilka tabletek. Przykładem jest "Calcium gluconicum": 1 tabletka to 500 mg glukonianu wapnia, czyli ok. 45 mg jonów wapniowych, zatem zalecane dawkowanie to 3 tabletki po 3-4 razy dziennie, także sporo....i chyba dla zapominalskich byłoby to kłopotliwe.
Pewną alternatywą jest więc wapń w formie musującej. Ja lubię polecać na przykład preparat: "Calcium 500 D" Polfy Łódź w saszetkach. 1 saszetka zawiera 500 mg wapnia (w postaci laktoglukonianu czyli połączenia organicznego), witaminę D oraz C.

Ponieważ  różnice w przyswajalności wapnia z połączeń organicznych i nieorganicznych nie są bardzo duże, teoretycznie wydawać by się mogło, że to czy wybierzemy węglan czy glukonian lub cytrynian nie ma jakiegoś kolosalnego znaczenia. U niektórych pacjentów pewnie tak jest, natomiast... Są badania które wykazały, że u kobiet w okresie pomenopauzalnym przyswajalność wapnia z węglanu wynosi tylko ok. 4%. Właśnie z tego powodu Paniom w wieku okołomenopauzalnym raczej nie polecam stosować specyfików na osteoporozę z węglanem wapnia, które chyba i tak mimo wszystko są najbardziej popularne. 
Dla nich lepszą alternatywą będzie wspomniany "Calcium 500 D" Polfy Łódź, czy "Wapń z witaminą D" Solgara (zawierający wapń w formie cytrynianu).
Jest jeszcze "Chela-Calcium D3" Olimpu (zawierający wapń w formie chelatu), ale ja w dalszym ciągu do chelatów podchodzę sceptycznie;) 

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Przy niedoborze wapnia zaleca się ograniczyć używanie soli kuchennej, ponieważ zmniejsza się wtedy ryzyko osteoporozy u kobiet po menopauzie.



Warto również przeczytać:

Niedobór żelaza

Magnez

Na lepszy nastrój

czwartek, 27 czerwca 2013

Świetlik lekarski

Wracam do cyklu o ziołach. Ponieważ niedawno obchodziliśmy noc świętojańską, dzisiejszy post będzie o świetliku, ale nie mam tu na myśli świetlika świętojańskiego, czyli sympatycznego chrząszcza ;), ale świetlika łąkowego (Euphrasia rostkoviana). Nie wiem czy wiecie, ale ta jednoroczna roślina zaliczana jest do tzw. półpasożytów. Jego korzenie wrastają w korzenie innych roślin, aby czerpać z nich składniki pokarmowe. Sprytnie, prawda? 

Surowcem zielarskim jest ziele świetlika. Pewnie większość z Was kojarzy świetlik z kroplami do oczu i słusznie. Właściwie już w średniowieczu uważano go wręcz za ziele uzdrawiające oczy. Ziele świetlika wykazuje bowiem działanie przeciwzapalne, a także przeciwbakteryjne i przeciwalergiczne oraz ściągające. Właśnie dlatego odwar z ziela świetlika może być stosowany do okładów lub do przemywania oczu w stanach zapalnych spojówek, zarówno pochodzenia alergicznego, jak i bakteryjnego. Ponadto także w przypadku tzw. jęczmienia czy zapalenia brzegów powiek. 
Świetlik dobrze sprawdzi się również w przypadku łzawienia oczu na tle alergicznym, które często towarzyszy na przykład katarowi siennemu.   
Jest on jeszcze polecany w przypadku podrażnienia oczu, które może być wywołane różnymi czynnikami zewnętrznymi, jak na przykład dymem papierosowym czy promieniowaniem słonecznym.

Godny podkreślenia jest także kojący wpływ świetlika na zmęczone oczy, a wiem z doświadczenia, że to bardzo częsta dolegliwość w dzisiejszych czasach. No cóż... nastała era komputerów, na czym niestety cierpią najczęściej nasze oczy. Ale nie tylko o komputer tu chodzi. Często także przebywanie w sztucznie oświetlonych pomieszczeniach, oglądanie TV, czy długie czytanie daje się we znaki. Ja np. uwielbiam usiąść, zwłaszcza wieczorem, kiedy dzieciaki już zasną, nad jakąś dobrą książką ;) 

Warto więc przy wszelkim objawach zmęczenia oczu pamiętać właśnie o świetliku.

Jak prawidłowo sporządzić odwar z ziela świetlika?
Wystarczy zalać ziele świetlika (1 łyżkę) 1 szklanką letniej wody. Całość należy gotować na niewielkim ogniu, nie dopuszczając do wrzenia około 5 minut, a następnie odcedzić i odwar gotowy. Jeśli użyjemy go do przemywania oczu, warto posłużyć się w tym celu jałowymi gazikami. 

W aptekach nabyć można także gotowe preparaty ze świetlika w postaci kropli do oczu. Chyba największą popularnością cieszą się od dawna krople "Świetlik (Euphrasia)" z firmy Decymal. Jest to preparat homeopatyczny, ale naprawdę dobrze sprawdza się przy wszelkich podrażnieniach oczu. Koszt to niecałe 10 zł za opakowanie 5 ml, a więc bardzo przyzwoicie. Pamiętać jednak należy, że z racji na brak konserwantów w składzie, krople można używać maksymalnie 10 dni po otwarciu pojemnika. Zwracam na to uwagę, bo wiem, że nie zawsze pacjenci czytają ulotki, bądź napisy na opakowaniu, a farmaceuci też czasem zapominają poinformować.

Dla tych, którzy nie uznają homeopatii, alternatywą mogą być krople "ZUMA świetlik plus", których reklama jakiś czas temu pojawiła się w TV. Poza wyciągiem ze świetlika zawierają one w składzie dodatkowo wyciąg z rumianku o działaniu przeciwzapalnym, a także wyciąg z chabra bławatka oraz oczaru wirginijskiego. Cena podobna, bo niecałe 10 zł, ale za większe opakowanie - 10ml. Z racji na substancje konserwujące w składzie, krople "ZUMA" są bardziej ekonomiczne, bo można je używać do 30 dni po pierwszym otwarciu pojemnika.

Na koniec jeszcze chciałabym wspomnieć o tym, że działanie świetlika nie ogranicza się tylko do narządu wzroku. Ziele świetlika działa także żółciopędnie, pobudza wydzielanie soków żołądkowych oraz reguluje trawienie. Napar z ziela świetlika może być więc stosowany wewnętrznie, także przy schorzeniach układu pokarmowego, zaburzeniach trawienia czy przemiany materii.

wtorek, 28 maja 2013

Katar alergiczny

Chyba większość z nas lubi wiosnę, bo przyroda budzi się do życia,  jest pięknie, wszystko kwitnie. Mi najbardziej podobają się kwitnące drzewa owocowe, szczególnie morele ;), ale... niestety wiosna nie dla wszystkich jest taką sielanką. Część osób co roku na wiosnę musi zmagać się z pyłkami roślin, które są bądź co bądź dość trudnym, a czasami nawet groźnym przeciwnikiem. Wszędobylskie pyłki mikroskopijnej wielkości bardzo łatwo wnikają bowiem do organizmu (głównie przez nos i gardło) i u osób nadwrażliwych mogą wywoływać objawy alergiczne, jak na przykład: katar, kaszel czy też zapalenie spojówek. Na czarnej liście pyłków, które szczególnie dają się we znaki alergikom, można znaleźć między innymi pyłki: leszczyny, topoli, olchy, dębu, brzozy czy wierzby, a także pyłki traw.




Osoby, których dotyczy problem alergii na pyłki, powinny znać okresy pylenia roślin i pamiętać, że różny jest czas kwitnienia (pylenia) tej samej rośliny w różnych regionach geograficznych Polski. Ponadto warto śledzić komunikaty o aktualnym i prognozowanym stężeniu pyłku roślin, które można znaleźć na internecie lub na antenie TVN Meteo. 
Nie od dziś wiadomo, że najlepszym sposobem walki z alergią jest ograniczenie bezpośredniego kontaktu z alergenem. Oczywiście nie da się wyeliminować pyłków z naszego otoczenia, jednak można ograniczyć przynajmniej częściowo kontakt z nimi. W suche i słonecznie dni stężenie pyłków jest największe. Warto o tym pamiętać i unikać wtedy spacerów tam, gdzie jest zielono. Gdy stężenie pyłków jest szczególnie duże, dobrym azylem dla alergika będzie dom, choć oczywiście nie zawsze da się zamknąć w czterech ścianach ;) W dzień najlepiej nie otwierać okien, a wietrzyć mieszkanie głównie nocą lub wczesnym rankiem, szczególnie po deszczu. Wychodząc na zewnątrz dobrze jest zakładać okulary przeciwsłoneczne, które ochronią nasze oczy.

Co jednak zrobić, jeśli już dopadnie nas katar alergiczny? 
Katar sienny (alergiczny) to nic innego jak stan zapalny błony śluzowej nosa. Staje się ona obrzęknięta i produkuje nadmierne ilości śluzu. Główne objawy alergicznego nieżytu nosa to: wyciek wodnistej wydzieliny z nosa, uczucie zatkania nosa, nasilony świąd oraz kichanie. Niestety są to w większości objawy bardzo uciążliwie i pacjenci często zgłaszają się z nimi do apteki. 

Jak więc można je załagodzić?

Na pewno warto nawilżać śluzówkę nosa i regularnie ją oczyszczać za pomocą wody morskiej. Na rynku aptecznym mamy tutaj całą gamę preparatów do higieny nosa np. "Marimer" czy "Sterimar". W przypadku kataru alergicznego polecane jest stosowanie wody morskiej wzbogaconej manganem. Mangan bowiem wykazuje działanie antyalergiczne i hamuje uwalnianie histaminy, która odpowiada za większość objawów alergicznych. W łagodzeniu objawów alergicznego nieżytu nosa pomocne mogą być też preparaty do stosowania miejscowego, zawierające substancję o działaniu przeciwalergicznym -kromoglikan disodowy. Przykładem jest aerozol donosowy "Cromohexal".

Obecnie jednak standardem przy alergicznym zapaleniu błony śluzowej nosa jest stosowanie donosowo glikokortykosteroidów, i to zarówno u dzieci jak i dorosłych. Preparatów jest tutaj sporo, np. "Buderhin", "Avamys", "Nasonex" czy "Fanipos". Wszystkie wydawane są z apteki na podstawie recepty i o ich stosowaniu zawsze decyduje lekarz. Z reguły są to preparaty dobrze tolerowane, a z uwagi na bardzo niską biodostępność, czyli część dawki, która przedostaje się do krążenia ogólnego, mogą być stosowane przewlekle. Efekty uboczne pojawiają się rzadko i najczęściej związane są z nieprawidłową aplikacją leku. Są to: tworzenie się strupów, wysuszenie błony  śluzowej nosa, czy krwawienia z nosa. 
Pamiętajcie, żeby zawsze donosowe preparaty sterydowe aplikować po dokładnym oczyszczeniu nosa za pomocą soli fizjologicznej lub roztworu wody morskiej. Warto podkreślić także, aby dozownik leku kierować w stronę bocznej ściany nosa, a nie na przegrodę nosową. Nie zawsze lekarze o tym mówią, a jest to bardzo ważne. I pamiętajcie, że pełne działanie kortokosteroidów donosowych rozwija się po kilku dniach stosowania, więc efekt nie będzie natychmiastowy. U części chorych poleca się rozpoczęcie kuracji na 7-10 dni przed nierozpoczęciem sezonu pylenia, aby uzyskać maksymalny efekt.

Czasami jednak leczenie miejscowe nie wystarcza i trzeba sięgnąć po doustne leki przeciwhistaminowe. Kiedyś wydawane były one z apteki tylko na podstawie recepty lekarskiej. Obecnie mniejsze ich opakowania nabyć można bez recepty, choć oczywiście przy długotrwałym stosowaniu warto mieć receptę, bo niektóre z tych leków są refundowane. 
Leki te podzielić można na kilka generacji:

Leki I generacji są obecnie rzadko stosowane, z uwagi na nasilone działania niepożądane ze strony ośrodkowego układu nerwowego tj. senność, otępienie, zaburzenia koordynacji ruchowej, a także trudności w oddawaniu moczu, czy zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Kiedyś popularny był choćby "Diphergan" , dziś stosuje się go rzadko, podobnie zresztą jak "Clemastinum", czy "Ketotifen".

Większość preparatów stosowanych przy alergicznym nieżycie nosa, należy do II generacji leków przeciwhistaminowych. Leki te pozbawione są większości działań niepożądanych, charakterystycznych dla leków I generacji i zna je chyba każdy alergik ;)  Zaliczamy do nich między innymi:

  • cetyryzynę (preparaty: "Zyrtec", "Allertec", "Alerzina", "Amertil") Uwaga! Preparaty z cetyryzyną mogą powodować senność i zaburzenia koncentracji. Nie powinno się ich stosować przy prowadzeniu pojazdów czy obsłudze maszyn.

  • loradatynę (preparaty "Aleric", "Claritine", "Flonidan", "Loratan") Loratadyna także niekiedy może powodować senność, co zależy od predyspozycji organizmu. Każdy więc powinien sam sprawdzić reakcję swojego organizmu na ten lek.

Generalnie jednak, tak jak wszystko, tak i rynek leków stale się rozwija i dziś bardzo popularne są leki przeciwhistaminowe, przez niektórych klasyfikowane jako leki III generacji, a przez niektórych zaliczane do generacji II. 
Są to:

  • bilastyna ("Bilaxten" - na receptę)
  • feksofenadyna ("Telfexo" w dawce 120mg i 180mg - na receptę, ale  np. "Allegra" w dawce 120mg - bez recepty)
  • desloratadyna ("Aerius" - na receptę)
  • rupatadyna ("Rupafin" - na receptę)
  • lewocetyryzyna ("Xyzal"-na receptę, ale "Lirra Gem" - bez recepty)

Leki te skutecznie redukują wydzielinę z nosa, kichanie i świąd. Uważa się, że są one pozbawione efektu sedacji (senność, otępienie) i mogą być bezpiecznie polecane kierowcom, ponieważ nie obniżają sprawności psychofizycznej. Zawsze jednak warto indywidualnie ocenić reakcję organizmu na lek.

Pamiętajcie także o preparatach wapnia "dedykowanych" alergikom. Czasami w składzie mamy dodatkowo kwercetynę, która wspomaga działanie przeciwuczuleniowe. Przykładem jest "Calcium Duo Alergo" Polskiego Leku.

Warto poszukać związków o działaniu antyalergicznym także w świecie roślin. 
Przykładem jest chociażby pachnotka zwyczajna, która łagodzi objawy alergii na pyłki i roztocza, oraz katar sienny. Wyciąg z nasion pachnotki zwyczajnej wchodzi w skład preparatu "Allergocaps". Za 30 kapsułek trzeba zapłacić kilkanaście złotych, więc bardzo przyzwoicie.

Jak więc widać, jest wiele preparatów, które mogą pomóc przetrwać alergikom ciężkie chwile, gdy zaatakują pyłki ;) Zawsze jednak leczenie alergicznego nieżytu nosa powinno być dostosowane do danego pacjenta i uzależnione od rodzaju alergenu oraz nasilenia dolegliwości.


Warto również przeczytać:

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Mediderm

Kiedyś obiecałam. że wspomnę o kosmetykach do skóry atopowej, bo atopowe zapalenie skóry jest jednym z najczęściej występujących zaburzeń, dotykającym blisko 20% dzieci. Sama jestem mamą chłopca, który zmaga się z AZS... Niestety.
Wiadomo, że w przypadku chorych na AZS, ale także łuszczycę czy egzemę, ważna jest codzienna pielęgnacja skóry i stosowanie emolientów, czyli preparatów  o działaniu nawilżającym i natłuszczającym.
Dziś chciałabym wspomnieć o kosmetykach z linii Mediderm, jako że, w mojej aptece cieszą się one bardzo duzym wzięciem i pozytywnymi opiniami pacjentów. Na pewno są to produkty mniej znane, niż pospolite Emolium, Oilatum czy Oillan, więc co je wyróżnia? 
Produktem najczęściej kupowanym u mnie w aptece jest Mediderm krem, który występuje w gramaturze 100g, 500g i ...uwaga;) ... 1kg. Jego podłoże tworzą wazelina biała i parafina ciekła, które zapewniają długotrwałe nawilżenie i natłuszczenie skóry, a także hamują utratę wody przez skórę, a o to chodzi w emolientach. Krem dzięki delikatnej konsystencji bardzo szybko się wchłania (sama sprawdzałam) i nie brudzi odzieży czy pościeli... 
Warto wspomnieć również, że produkt nie zawiera w składzie parabenów, barwników, substancji zapachowych ani laurylosiarczanu sodu (pospolitego SLS) - detergentu o silnym działaniu drażniącym i dlatego może być stosowany od pierwszego miesiąca życia. Nie wiem, czy czytacie opakowania kosmetyków, ale tak naprawdę zdecydowana ich większość (co gorsza - nawet tych do skóry atopowej i przeznaczonych dla naszych milusińskich) jest naszpikowana parabenami, zawiera substancje takie jak PEG, a czasami nawet substancje bardzo niebezpieczne dla zdrowia :(  Tak więc tutaj zdecydowany plus za skład Medidermu. Zawsze jednak pamiętajcie o stosowaniu emolientów nie tylko w okresie zaostrzeń AZS ale także w okresach remisji czyli wyciszenia choroby.

Jakie jeszcze preparaty z linii Mediderm mamy do dyspozycji?  Są dwa preparaty do mycia, które jednocześnie chronią, nawilżają i odżywiają sucha skórę:
1) Mediderm shower - emulsja pod prysznic
2) Mediderm bath - emulsja do kąpieli

Można by więc rzec, że producent nas rozpieszcza, bo w zależności od warunków lokalowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Oba preparaty nie zawierają SLS, parabenów, substancji zapachowych ani barwników i mogą być, podobnie jak krem, stosowane od pierwszego miesiąca życia. Ponoć świetnie się sprawdzają. Podkreślić należy również bardzo przyzwoitą cenę właściwie wszystkich preparatów z tej linii ;) 
Warto jeszcze wspomnieć, że produkty te sprawdzają się również dobrze do codziennej pielegnacji skóry osób starszych, bo po 65 roku życia suchość skóry jest bardzo częstym problemem.

Zanim zakupicie jakiś preparat do pielęgnacji skóry atopowej czy z łuszczycą, warto poprosić w aptece o próbki, aby sprawdzić czy skóra nie zareaguje nadwrażliwością. Próbki to naprawdę fajna rzecz, może nie zawsze farmaceutki same zaproponują, ale na pewno sami możecie popytać ;)


Warto również przeczytać:

Protopic - czy na pewno bezpieczniejszą alternatywą dla sterydów?

Kosmetyki do pielęgnacji skóry trądzikowej

Sposoby na trądzik