Choć pogoda ostatnio trochę kapryśna, to jednak mamy lato, więc pewnie niebawem znów nadciągnie fala upałów. Tym samym u niektórych osób pojawi się przykry problem nadmiernej potliwości. Warto pamiętać, że pocenie jest naturalnym procesem fizjologicznym i spełnia w naszym organizmie między innymi rolę termoregulacyjną. Samo w sobie nie jest uważane za patologię.
Problemem jest natomiast stan, w którym dochodzi do nadmiernej produkcji potu, co jest często przyczyną poczucia dyskomfortu. Nie ma się co temu dziwić, bo mokre dłonie czy stopy, albo "plamy" na koszulce pod pachami to przecież nic przyjemnego.
Pot wydzielany jest przez gruczoły potowe, które rozmieszczone są na całym ciele. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale liczbę gruczołów potowych szacuje się na 2-4 miliony, a ich największe zagęszczenie występuje w obrębie dłoni i stóp.
Problemem jest natomiast stan, w którym dochodzi do nadmiernej produkcji potu, co jest często przyczyną poczucia dyskomfortu. Nie ma się co temu dziwić, bo mokre dłonie czy stopy, albo "plamy" na koszulce pod pachami to przecież nic przyjemnego.
Pot wydzielany jest przez gruczoły potowe, które rozmieszczone są na całym ciele. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale liczbę gruczołów potowych szacuje się na 2-4 miliony, a ich największe zagęszczenie występuje w obrębie dłoni i stóp.
Cóż właściwie jest przyczyną nadmiernej potliwości?
Otóż nadmierna potliwość może mieć charakter pierwotny lub wtórny.
Otóż nadmierna potliwość może mieć charakter pierwotny lub wtórny.
W przypadku nadpotliwości pierwotnej, czynnik ją wywołujący nie zawsze jest znany. Często są to bodźce emocjonalne (lęk, ból, strach, stres), gorączka, czy też podwyższona temperatura otoczenia.
Nadpotliwość wtórna może natomiast mieć związek z niektórymi stanami fizjologicznymi tj. ciążą lub wysiłkiem fizycznym, a także być następstwem pewnych chorób (nowotworowych, neurologicznych, endokrynologicznych czy chorób zakaźnych takich jak gruźlica, malaria, czy HIV).
Najczęściej nadmierna potliwość dotyczy tylko określonych obszarów ciała np. dłoni, stóp, choć czasem może ona mieć charakter uogólniony. Przykładem jest nadmierna potliwość kobiet w okresie menopauzy.
Jak więc można załagodzić problem nadmiernej produkcji potu?
Warto unikać alkoholu, kawy i ostrych przypraw, bo ich spożywanie zwiększa znacząco ilość wydzielanego potu. Ważny jest też odpowiedni strój. Polecam zrezygnować z ubrań z włókien sztucznych, a postawić na odzież z włókien naturalnych (bawełnianych), które są przepuszczalne dla powietrza. Ma to duże znaczenie szczególnie latem. Zwróćmy uwagę także na stosowne i przewiewne obuwie. I dbajmy o higienę, bo to ona powinna być priorytetem w walce z nadmierną potliwością.
Pamiętajcie, że pot jest bezwonny. Dopiero po zetknięciu z bakteriami na skórze nabiera charakterystycznej, mało przyjemnej woni. Zatem systematyczny prysznic to już połowa sukcesu. ;) Nie wiem czy wiecie, że zimna woda hamuje pracę gruczołów potowych, a także obkurcza naczynia krwionośne, więc szczególnie w upalne dni taki chłodny prysznic jest jak najbardziej pożądany.
Ciekawostką jest fakt, że nadmierną potliwość zmniejsza picie naparu z liści szałwii.
Pamiętajcie, że pot jest bezwonny. Dopiero po zetknięciu z bakteriami na skórze nabiera charakterystycznej, mało przyjemnej woni. Zatem systematyczny prysznic to już połowa sukcesu. ;) Nie wiem czy wiecie, że zimna woda hamuje pracę gruczołów potowych, a także obkurcza naczynia krwionośne, więc szczególnie w upalne dni taki chłodny prysznic jest jak najbardziej pożądany.
Ciekawostką jest fakt, że nadmierną potliwość zmniejsza picie naparu z liści szałwii.
Ale dla tych, którym nie chce się parzyć ziółek, mamy gotowe specyfiki apteczne stosowane przy nadmiernej potliwości:
"Antyperspirant" tabletki - zawierają ekstrakt z liści szałwii i ekstrakt z pachnotki zwyczajnej, przeznaczone dla osób mających problem nadmiernej potliwości stóp, dłoni czy pleców.
"Perspi Block" tabletki - zawierające w składzie m.in. wyciąg z liści szałwii, wskazane przy nadmiernej potliwości.
W aptekach znaleźć można ponadto całą gamę preparatów do użytku zewnętrznego, które wspomagają walkę z nadmiernym wydzielaniem potu.
Jeśli chodzi o potliwość stóp, to dość dobrze działa w tej kwestii zasypka "Proftin-M". Poza zmniejszeniem potliwości, chroni ona także przed infekcjami grzybiczymi. Cena jest całkiem przystępna, bo opakowanie 100g to koszt około 8-9 zł.
Jeśli ktoś nie lubi preparatów w formie zasypki, nie musi się martwić, bo wybór jest naprawdę spory i z pewnością również znajdzie coś dla siebie ;)
Z kremów skutecznie działa "Vichy Podexine" krem przeciw nadmiernej potliwości stóp, ale tutaj cena jest sporo wyższa, bo ponad 30 zł za tubkę 50 ml.
Ja lubię przy nadmiernej potliwości dłoni, stóp, czy pod pachami polecać długo już na rynku obecny preparat, jakim jest "Antidral". Jest to płyn, który dzięki zawartości chlorku glinu skutecznie zmniejsza aktywność gruczołów potowych. Aplikuje się go na noc, po dokładnym umyciu i osuszeniu skóry. Cena jest w przyzwoita, bo 50 ml to koszt w zależności od apteki około 20 zł.
Tutaj uwaga! W przypadku wrażliwej skóry, specyfik ten może wywołać podrażnienia, dlatego w takich przypadkach warto stosować jakieś delikatniejsze preparaty.
Podobnym specyfikiem - także opartym na chlorku glinu jest nieco nowszy preparat "Odaban" w spray'u. Na pewno warto podkreślić łatwość jego aplikacji, która jest nieco bardziej higieniczna niż stosowanie preparatu "roll-on", ale... jak dla mnie jest to preparat drogi. Buteleczka 30 ml to koszt niemal 60 zł, choć opinie, z którymi się spotkałam, są pozytywne.
Warto tutaj wspomnieć jeszcze o tradycyjnych antyperspirantach przeznaczonych do stosowania pod pachami.
Ich głównym składnikiem jest najczęściej chlorowodorek glinu. Pozostając na powierzchni skóry, pod wpływem wilgoci i temperatury tworzy on żel, który zwęża ujścia gruczołów potowych i skutecznie ogranicza ich czynność wydzielniczą. Dodatkowo hamuje on rozwój drobnoustrojów, które rozkładają pot, a przez to zapobiega powstawaniu przykrego zapachu.
Należy jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach w stosowaniu antyperspirantów.
Po pierwsze ze względu na własności drażniące, nie należy ich stosować na świeżo wydepilowaną skórę. Może to bowiem spowodować uczucie pieczenia, czy swędzenia. Poza tym nie powinno się ich używać bezpośrednio przed pójściem na plażę, albo do solarium, bo dość łatwo wtedy o miejscowe przebarwienia skóry. Antyperspiranty są dziś bardzo popularne, zwłaszcza w upalne dni, gdyż działają znacznie dłużej niż pospolite dezodoranty. Są one szeroko rozpowszechnione, ponieważ nabyć je można także w drogeriach czy hipermarketach. Podkreślić jednak należy, że ich efekt jest odwracalny i po zaprzestaniu systematycznego stosowania, wydzielanie potu powróci do stanu wyjściowego. Warstwa blokująca gruczoły potowe jest bowiem usuwana, wraz ze złuszczającym się naskórkiem.
Poza tradycyjnymi antyperspirantami, istnieją również tzw. blokery czy regulatory pocenia. Zawierają one bardzo wysokie stężenia soli glinu (nawet do 30%). Aplikuje się je na noc, koniecznie na suchą i czystą skórę, ale nie codziennie, tylko 2-3 razy w tygodniu. Ich skuteczność jest z reguły bardzo zadowalająca, choć dla osób z wrażliwą skórą, mogą okazać się zbyt drażniące. Przykładem jest "Etiaxil" roll-on, który nabyć można w aptekach. Przy problemie nadmiernej potliwości sprawdza się naprawdę dobrze, choć nie jest może najtańszy. Teraz jednak w aptekach bywają ciekawe promocje - czasem nawet 1+1 gratis. ;)
Na dziś tyle w tym temacie. W dobie szału na antyperspiranty polecam jednak pamiętać, że najlepszym sojusznikiem w walce z nadmierną potliwością jest higiena.
W aptekach znaleźć można ponadto całą gamę preparatów do użytku zewnętrznego, które wspomagają walkę z nadmiernym wydzielaniem potu.
Jeśli chodzi o potliwość stóp, to dość dobrze działa w tej kwestii zasypka "Proftin-M". Poza zmniejszeniem potliwości, chroni ona także przed infekcjami grzybiczymi. Cena jest całkiem przystępna, bo opakowanie 100g to koszt około 8-9 zł.
Jeśli ktoś nie lubi preparatów w formie zasypki, nie musi się martwić, bo wybór jest naprawdę spory i z pewnością również znajdzie coś dla siebie ;)
Z kremów skutecznie działa "Vichy Podexine" krem przeciw nadmiernej potliwości stóp, ale tutaj cena jest sporo wyższa, bo ponad 30 zł za tubkę 50 ml.
Ja lubię przy nadmiernej potliwości dłoni, stóp, czy pod pachami polecać długo już na rynku obecny preparat, jakim jest "Antidral". Jest to płyn, który dzięki zawartości chlorku glinu skutecznie zmniejsza aktywność gruczołów potowych. Aplikuje się go na noc, po dokładnym umyciu i osuszeniu skóry. Cena jest w przyzwoita, bo 50 ml to koszt w zależności od apteki około 20 zł.
Tutaj uwaga! W przypadku wrażliwej skóry, specyfik ten może wywołać podrażnienia, dlatego w takich przypadkach warto stosować jakieś delikatniejsze preparaty.
Podobnym specyfikiem - także opartym na chlorku glinu jest nieco nowszy preparat "Odaban" w spray'u. Na pewno warto podkreślić łatwość jego aplikacji, która jest nieco bardziej higieniczna niż stosowanie preparatu "roll-on", ale... jak dla mnie jest to preparat drogi. Buteleczka 30 ml to koszt niemal 60 zł, choć opinie, z którymi się spotkałam, są pozytywne.
Warto tutaj wspomnieć jeszcze o tradycyjnych antyperspirantach przeznaczonych do stosowania pod pachami.
Ich głównym składnikiem jest najczęściej chlorowodorek glinu. Pozostając na powierzchni skóry, pod wpływem wilgoci i temperatury tworzy on żel, który zwęża ujścia gruczołów potowych i skutecznie ogranicza ich czynność wydzielniczą. Dodatkowo hamuje on rozwój drobnoustrojów, które rozkładają pot, a przez to zapobiega powstawaniu przykrego zapachu.
Należy jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach w stosowaniu antyperspirantów.
Po pierwsze ze względu na własności drażniące, nie należy ich stosować na świeżo wydepilowaną skórę. Może to bowiem spowodować uczucie pieczenia, czy swędzenia. Poza tym nie powinno się ich używać bezpośrednio przed pójściem na plażę, albo do solarium, bo dość łatwo wtedy o miejscowe przebarwienia skóry. Antyperspiranty są dziś bardzo popularne, zwłaszcza w upalne dni, gdyż działają znacznie dłużej niż pospolite dezodoranty. Są one szeroko rozpowszechnione, ponieważ nabyć je można także w drogeriach czy hipermarketach. Podkreślić jednak należy, że ich efekt jest odwracalny i po zaprzestaniu systematycznego stosowania, wydzielanie potu powróci do stanu wyjściowego. Warstwa blokująca gruczoły potowe jest bowiem usuwana, wraz ze złuszczającym się naskórkiem.
Poza tradycyjnymi antyperspirantami, istnieją również tzw. blokery czy regulatory pocenia. Zawierają one bardzo wysokie stężenia soli glinu (nawet do 30%). Aplikuje się je na noc, koniecznie na suchą i czystą skórę, ale nie codziennie, tylko 2-3 razy w tygodniu. Ich skuteczność jest z reguły bardzo zadowalająca, choć dla osób z wrażliwą skórą, mogą okazać się zbyt drażniące. Przykładem jest "Etiaxil" roll-on, który nabyć można w aptekach. Przy problemie nadmiernej potliwości sprawdza się naprawdę dobrze, choć nie jest może najtańszy. Teraz jednak w aptekach bywają ciekawe promocje - czasem nawet 1+1 gratis. ;)
Na dziś tyle w tym temacie. W dobie szału na antyperspiranty polecam jednak pamiętać, że najlepszym sojusznikiem w walce z nadmierną potliwością jest higiena.
Warto również przeczytać: