wtorek, 3 maja 2022

Ospa u dzieci - objawy, leczenie, przebieg

Pogoda za oknami cudna, wreszcie mamy sporo słońca, które dla mnie jest zdecydowanie najlepszym antydepresantem. Ale wiosna to nie tylko czas, kiedy wszystko kwitnie, ale również czas, kiedy uaktywniają się różne wirusy. Takim wirusem jest na przykład wirus ospy. W szkole u moich dzieci już jakiś czas temu była informacja o pojawiających się  zachorowaniach na tę chorobę. Na szczęście moje dzieciaki mają już ospę za sobą, :) ale postanowiłam podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami. Na początek jak zawsze kilka słów tytułem wstępu, czyli...

Co to jest ospa wietrzna i jakie są jej przyczyny..? 

Ospa to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa ospy wietrznej (Varicella-zoster virus). Jej charakterystycznym objawem jest wysypka. Ospa przenosi się drogą kropelkową i co ciekawe: wirus może się rozprzestrzeniać wraz z ruchem powietrza nawet na odległość kilkudziesięciu metrów, a więc niestety bardzo łatwo się zarazić. Osoba chora zaraża nawet kilka dni przed pojawieniem się objawów, a przestaje zarażać dopiero wtedy, kiedy przyschną ostatnie pęcherzyki, czyli po około tygodniu. Okres wylęgania choroby, zatem czas od wniknięcia wirusa do organizmu do wystąpienia pierwszych objawów jest stosunkowo długi - trwa około 10-21 dni. A więc po kontakcie z chorym - czeka nas około 3 tygodnie nerwówki. Sama się o tym przekonałam, bo dopiero 3 tygodnie po "wysypie" u starszego synka, pojawiły się pierwsze objawy choroby u młodszego. 

Jakie są objawy choroby..? 

Początkowe objawy ospy nie są charakterystyczne i przypominają zwykłe przeziębienie, czyli: gorączka, ból głowy, ogólne osłabienie. Z reguły w drugiej dobie pojawia się charakterystyczna wysypka - plamki i grudki, które zamieniają się w pęcherzyki wypełnione płynem. U moich dzieci wysypka zaczęła się w okolicach szyi, a dopiero kolejne rzuty choroby przyniosły wykwity na całym ciele. Pojawieniu się wysypki towarzyszyło znaczne osłabienie organizmu. Ci, którzy mają dzieci wiedzą, że to wulkany energii i ciężko nawet podczas choroby zmusić je do pozostania w łóżku. Ospa jednak tego dokonała, co mówi samo przez się, jak groźny jest ten wirus. Warto również wiedzieć, że "ospowej" wysypce towarzyszy bardzo nasilony świąd, a z kolei rozdrapane krosty grożą powikłaniami i powstaniem trwałych blizn. Najlepiej więc starać się nie rozdrapywać wykwitów, tylko jak to wytłumaczyć dzieciom..? Czasami ciężko. ;)

Jak łagodzić objawy choroby, czyli co nieco o aptecznych preparatach na ospę. 

Przebieg choroby może być bardzo różny, dlatego postępowanie zależy od intensywności objawów. Jeśli choroba ma łagodny przebieg, to po pierwsze - należy dużo wypoczywać, a w razie potrzeby stosować leki objawowe. Od czasu jak ja byłam dzieckiem wiele się zmieniło w zaleceniach, dlatego postanowiłam zebrać najważniejsze kwestie. 

Dość często zdarza się, że ospie towarzyszy wysoka gorączka. Nie zawsze, bo tak jak wspominałam - przebieg choroby może być różny. Oczywiście należy stosować wówczas leki obniżające temperaturę, ale uwaga! W przypadku ospy wietrznej nie zaleca się stosowania ibuprofenu, tylko paracetamol. Dlaczego..? Okazuje się, że ibuprofen może powodować zwiększone ryzyko zakażenia tkanek miękkich wywoływane przez bakterie. Krótko mówiąc, ibuprofen sprzyja występowaniu powikłań. W razie gorączki lepiej więc sięgnąć po preparat na pazie paracetamolu- w formie doustnej jak "Paracetamol HASCO", "Panadol baby", czy "Pedicetamol", albo czopki z paracetamolem - tutaj oczywiście dobierając odpowiednią do wagi dziecka dawkę.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Jak pewnie niektórzy z Was pamiętają, dawniej do smarowania ospowych krostek zalecano stosowanie pudrów płynnych - czyli takiej białej "papki" na bazie tlenku cynku, którą dość pieczołowicie nanosiło się na każda krostę. Obecnie odchodzi się od tego, ponieważ puder płynny jak zasycha na skórze, tworzy nieprzepuszczalną warstwę, a pod taką "kołderką" świetnie namnażają się bakterie. I również zwiększa się przez to ryzyko powikłań. Dlaczego to takie ważne..? Ano dlatego, że od tego jak będą się goić nasze "ospowe bąble" zależy to, czy pozostaną po nich trwałe blizny. 

No dobrze.. puder płynny idzie do lamusa, a więc co innego mamy w zanadrzu.? Niektórzy śladem naszym babć rekomendują na ospowe wykwity wodny roztwór fioletu gencjanowego - ostatnio trudno dostępny w aptekach. Fiolet gencjanowy wykazuje działanie antyseptyczne, co na plus, ale po naniesieniu na skórę barwi ją na fioletowo, co jednak może maskować objawy ewentualnego nadkażenia bakteryjnego. Nie jest to więc do końca dobry pomysł. 

Co może być więc alternatywą dla pudrów płynnych..? 

Okazuje się, że dość dobrze przy ospowej wysypce sprawdzają się preparaty na bazie oktenidyny. Pewnie większości z Was przyjdzie do głowy tradycyjny "Octenisept"- w sprayu- i bingo. :) Możecie go z powodzeniem zastosować na krosty przy ospie. Z racji na działanie antyseptyczne zapobiega on powikłaniom w postaci nadkażeń bakteryjnych. I co ważne - preparat ten może być stosowany nie tylko na skórę, ale także na błony śluzowe, a dość często przy ospie krostki pojawiają się w buzi, czy w strefach intymnych. 

W aptekach dostać można także "Octenisept żel", który może być z powodzeniem stosowany na wykwity skórne w przebiegu ospy wietrznej. Poza oktenidyną, która jest unikalną substancją przeciwdrobnoustrojową, mamy w składzie także hydroksyetylocelulozę - która tworzy warstwę ochronną i ułatwia gojenie, zapobiegając powstawaniu blizn. Oczywiście nie jest to specyfik dedykowany tylko ospie, z powodzeniem go wykorzystacie także na oparzenia słoneczne, czy  małe powierzchowne rany i zadrapania, a także trudno gojące się rany (owrzodzenia, odleżyny), a nawet na hemoroidy.

Moim odkryciem, gdy dzieciaki przechodziły ospę, była pianka "PoxClin"- jest to preparat w formie chłodzącej pianki, który dedykowany jest właśnie dzieciakom chorym na ospę wietrzną. Wiadomo, że przy ospie chyba największą udręką jest swędzenie pojawiających się pęcherzy. Swędzenie powoduje, że chcąc nie chcąc drapiemy, co zdecydowanie utrudnia gojenie. A więc mamy takie błędne koło. Pianka "Poxclin" daje natychmiastowy efekt chłodzący i kojący, przez co dość skutecznie łagodzi świąd i zmniejsza ten nieszczęsny odruch drapania. Mój Syn sam domagał się "piankowania", żeby nie swędziało. Jak dla mnie wadą preparatu jest jednak dość rzadka konsystencja, przez co sama aplikacja nie jest do końca wygodna, bo specyfik dość szybko spływa z powierzchni skóry. 

Ale skład wygląda interesująco, bo mamy: żel z aloesu - który działa nawilżająco i łagodząco i wspomaga gojenie się skóry i błon śluzowych, wyciąg z ziela lawendy, wyciąg z kwiatów rumianku - o działaniu przeciwzapalnym, a także pantenol i alantoinę, czyli substancje gojące i regenerujące.

Innym specyfikiem, który możecie zastosować na ospowe krostki jest "Virasoothe" chłodzący żel w sprayu do leczenia ospy wietrznej. Jest to wyrób medyczny, który dedykowany jest dzieciom już od 6 miesiąca życia. Preparat po aplikacji wykazuje natychmiastowe działanie chłodzące i skutecznie łagodzi świąd, przez co ułatwia gojenie. Można stosować go kilka razy dziennie - w zależności od potrzeb. Fajnym patentem jest przechowywanie specyfiku w lodówce, wtedy efekt chłodzenia jest jeszcze bardziej odczuwalny. 

Pamiętajcie również, że jeśli świąd towarzyszący ospie jest wyjątkowo dokuczliwy, można sięgnąć po leki przeciwhistaminowe, na przykład krople "Fenistil". Powinny troszkę załagodzić dolegliwości. 

A jak to jest z kąpielą przy ospie? 

Generalnie podczas ospy ważna jest codzienna higiena, ale... nie zaleca się długiego przesiadywania w wannie, bo zwiększa to możliwość nadkażenia pęcherzy. Dość dobry efekt daje krótka kąpiel w roztworze nadmanganianiu potasu, który zakupić możecie w aptece w postaci proszku. Pamiętajcie jednak, aby nie wsypywać do wanny całej saszetki, tylko kilka kryształków, które sprawią, że woda stanie się lekko różowa.

Gdy ciężki przebieg... 

Jeśli przebieg choroby jest wyjątkowo ciężki, mamy w odwodzie jeszcze lek przeciwwirusowy - "Heviran" - ale pamiętajcie, że o jego zastosowaniu zawsze powinien zdecydować lekarz, mimo, że mniejsze dawki ( 200 i 400 mg) dostępne są już bez recepty. U dorosłych z ospą "Heviran" jest niemal w standardzie, bo w późniejszym wieku choroba z reguły ma gorszy przebieg, a powikłania są niezwykle groźne. U dzieci - w większości przypadków nie jest on potrzebny. 

To chyba wszystkie najistotniejsze kwestie na które trzeba zwracać uwagę. Pamiętajcie, że przeciwko ospie można się zaszczepić. Szczepionka nie daje 100% ochrony przed zachorowaniem, ale z pewnością złagodzi jej ew. przebieg. Szczepionka na ospę, którą nabyć możecie w aptece to "Varilrix"- zawiera ona żywy, ale atenuowany, czyli osłabiony szczep wirusa. Podaje się dwie dawki szczepionki. Z reguły jest ona dobrze tolerowana i rzadko wywołuje niepożądane odczyny poszczepienne. 




poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Innowacyjne specyfiki w okulistyce, czyli ozon jakiego nie znacie

artykuł sponsorowany

Moi Drodzy, dzisiejszy artykuł będzie nieco inny od pozostałych, ale mam nadzieję, że równie ciekawy. Jego głównym bohaterem będzie ozon, o którym pewnie każdy z Was słyszał przy okazji lekcji geografii jeszcze w szkole podstawowej. Ale nie martwcie się - nie będzie o "dziurze ozonowej", tylko ... o innowacyjnych produktach w dziedzinie okulistyki, których działanie opiera się na ozonowanym oleju. Na początek jak zawsze kilka słów tytułem wstępu, czyli dlaczego ozon.? 

Ozon - właściwości i zastosowanie w medycynie

Ozon, jak zapewne wiecie, jest naturalnym składnikiem atmosfery, który powstaje  na wysokości około 30 km, na skutek działania promieni ultrafioletowych na tlen. Jest on gazem drażniącym i toksycznym dla człowieka.
Czy zatem należy się ozonu bać ? 
Już w XV wieku Paracelsus, zwany ojcem medycyny nowożytnej odkrył przecież słynną zależność: „Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum”, czyli: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja jest trucizną”. Nie wiem czy wiecie, ale ozon ma także właściwości antyseptyczne: zarówno przeciwbakteryjne, jak i przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze, a także regeneracyjne. Tak więc w odpowiedniej dawce ozonu należy się bać, ale drżeć powinny przed nim baterie, wirusy i grzyby, a nie ludzie. :) Ozon jest niezwykle cenną cząsteczką, która wykazuje zastosowanie w takich dziedzinach medycyny jak: dermatologia, chirurgia, laryngologia, ginekologia, stomatologia, czy okulistyka. I co ciekawe - pierwsza publikacja anglojęzyczna dotycząca leczenia ozonem ukazała się już w 1885 roku. W Polsce zaś ozonoterapię stosuje się dopiero od roku 1986, czyli 101 lat później. Zaskakujące, prawda?

Tyle tytułem wstępu. Teraz chciałabym Wam przedstawić innowacyjnie w dziedzinie okulistyki preparaty oparte na ozonowanym oleju roślinnym w liposomach, które mogą być bezpieczną alternatywa dla antybiotykoterapii w zapobieganiu i leczeniu infekcji ocznych. Skąd pomysł na ozonowanie oleju? Okazuje się, że ozon jest w naturze bardzo niestabilną cząsteczką i łatwo rozpada się do swojej pierwotnej postaci O2. Jeśli zostanie zamknięty w małych cząsteczkach oleju, staje się stabilny, nie tracąc przy tym swoich właściwości antyseptycznych, a więc bomba:) Przy okazji jeszcze jedna ciekawostka. Chcecie wiedzieć, dlaczego ozon zabija patogeny, nie uszkadzając przy tym delikatnych komórek rogówki czy spojówek oka? Poza tym, co już wiecie od Paracelsusa istnieje jeszcze jedno ważne wytłumaczenie. Otóż komórki naszego organizmu posiadają niezwykłą broń, której zadaniem jest ochrona przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Ta broń to specjalne enzymy, wśród których prym wiodą dysmutaza ponadtlenkowa, katalaza i peroksydaza. Ich zadaniem jest neutralizacja wszelkich nadtlenków, w tym ozonu i jego pochodnych. To coś jak tarcza antyrakietowa, która nie pozwala zbliżyć się zagrożeniu do naszych komórek. :) Czyż to nie wspaniałe?  

Ozodrop krople - antyseptyka, nawilżenie i regeneracja


Pierwszym produktem, który przedstawię są krople Ozodrop, które w składzie mają wspomniany wcześniej ozonowany olej słonecznikowy w liposomach (opatentowana formuła 
LipozonEye®). No dobrze, mamy ozonowany olej, a co dzieje się po aplikacji do worka spojówkowego.? Po podaniu preparatu do oka, liposomy integrują się z warstwą lipidową filmu łzowego i następuje stopniowe uwalnianie tlenu atomowego, który niszczy wszelakie patogeny:  
bakterie ( także lekooporne), wirusy, grzyby, a nawet pasożyty, jak nużeniec. W teorii wygląda to więc bardzo obiecująco. Poza działaniem antyseptycznym atomowy tlen wspomaga regenerację uszkodzonych tkanek, a liposomy uzupełniają ewentualne niedobory warstwy lipidowej filmu łzowego, czyli krótko mówiąc obserwujemy efekt nawilżenia. Mamy więc działanie na trzech płaszczyznach: antyseptyczne, regenerujące i nawilżające. 

Dodatkowo preparat ma bardzo wysoki profil bezpieczeństwa - nie zawiera konserwantów i nie wywołuje podrażnień,  a wręcz przeciwnie - działa łagodząco i kojąco na powierzchnię oka. Może być stosowany u dzieci bez ograniczeń wiekowych. Nie wywołuje ryzyka lekooporności. I jeszcze jedna ważna kwestia. Działanie specyfiku utrzymuje się aż 6-8 godzin po aplikacji, a więc sami widzicie, że korzyści sporo.

Wskazania do jego stosowania to:

- zapalenie spojówek o etiologii bakteryjnej, wirusowej, grzybiczej - 4 razy na dobę do ustąpienia objawów i jeszcze dwa dni po ustąpieniu objawów
- zapalenia rogówki
- profilaktyka okołooperacyjna - 3 x na dobę przez 3 dni przed i 7 dni po zabiegu
- urazy oka
- profilaktyka u osób noszących soczewki kontaktowe - 2 x na dobę: rano przed założeniem soczewek i wieczorem po zdjęciu

Ozodrop GEL - innowacyjna postać kropli ocznych 


Ja osobiście nie za bardzo przepadam za aplikowaniem do oczu kropli - mimo, że pracuję przy komputerze i nawilżanie oczu jest moją codziennością. Pewnie dlatego zafascynował mnie innowacyjny specyfik - Ozodrop żel. W składzie podobnie jak w przypadku kropli Ozodrop, mamy 
opatentowaną formułę LipozonEye® - czyli ozonowany olej, który odpowiada za działanie antyseptyczne, regenerujące i nawilżające, ale postać specyfiku jest innowacyjna. Dlaczego 

Preparat ma postać termożelu. Co to oznacza ?  W temperaturze pokojowej specyfik występuje w postaci płynnej, ale co ciekawe, po zaaplikowaniu do worka spojówkowego,  pod wpływem temperatury ciała, przechodzi w żel i tworzy na powierzchni oka pewien rodzaj opatrunku  hydrożelowego. Dzięki tej specyficznej postaci ubytki w nabłonku i macierzy rogówki są wypełniane, co dość szybko minimalizuje odczuwane przez pacjenta dolegliwości. Właśnie dlatego preparat dobrze sprawdzi się w przypadku erozji, czy owrzodzenia rogówki, a także po urazach, czy usunięciu ciała obcego z oka, oraz w profilaktyce okołooperacyjnej.  Może być też stosowany przy zapaleniu spojówek o różnej etiologii. 

Jest to preparat bezpieczny, który może być stosowany właściwie bez ograniczeń wiekowych. Zalecane dawkowanie to 2-4 razy dziennie. 

Warto wspomnieć, że uzupełnieniem preparatów podawanych do oka, zwłaszcza w przypadku nawracających infekcji, powinny być specyfiki do higieny i pielęgnacji brzegów powiek. 

Higiena brzegów powiek - Ozolid - chusteczki i Blefox - pianka


Ozolid

Ozolid - to jednorazowe kompresy okulistyczne, które składają się z gazy nasączonej roztworem opartym na ozonowanym oleju roślinnym w liposomach. Uwalnianie atomowego tlenu odpowiada za własności antyseptyczne - przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, a także przeciwpasożytnicze m.in na nużeńca. Dodatkowo ozon wykazuje też działanie regeneracyjne i wspomagające gojenie. 

Chusteczki Ozolid świetnie sprawdzą się do oczyszczania i higieny brzegów powiek  w przypadku stanów zapalnych o różnej etiologii - także wywołanych przez nużeńca. W przypadku stanów zapalnych brzegów powiek, a także jeśli dopadnie Was jęczmień, Ozolid najlepiej stosować jako ciepły kompres po ogrzaniu saszetki w wodzie o temperaturze około 45 stopni. Wskazaniem do stosowania może być także okołooperacyjna higiena powiek, ale...  kompresy świetnie sprawdzą się też do codziennej higieny okolic oczu, czy do demakijażu. Co ciekawe - można je stosować także jako zimny okład ( po schłodzeniu w lodówce) - tutaj raczej w przypadku obrzęku okolic oka. 
No i ciekawostka. Chusteczki Ozolid sprawdzą się też do higieny i dezynfekcji twarzy - przy problemach z trądzikiem pospolitym, czy trądzikiem różowatym. Wtedy najlepiej przecierać twarz dwa razy dziennie- rano i wieczorem. 
Opakowanie zawiera 20 chusteczek jednorazowego użytku, każda jest zapakowana oddzielnie. 


Blefox

Jeśli nie lubicie chusteczek, to alternatywą może być preparat do higieny brzegów powiek w formie oczyszczającej pianki - Blefox. W opakowaniu mamy pojemnik 50 ml z pompką dozującą oraz dodatkowo 60 sztuk płatków kosmetycznych do aplikacji. Co mamy w składzie..? Oczywiście główny składnik to ozonowany olej 
roślinny o własnościach antyseptycznych. 
Ale dodatkowo znajdziecie w składzie olejek z Czapetki pachnącej. Brzmi egzotycznie, a co to takiego..? Bardziej popularna nazwa tej rośliny to Goździkowiec korzenny, a czapetka to nic innego jak popularne goździki. Mi goździki kojarzą się z grzańcem, ale dlaczego olejek z Czapetki znalazł się tutaj w składzie? Okazuje się,  że związki w nim zawarte wykazują silne własności antyseptyczne i działają skutecznie na nużeńca - zarówno postacie dorosłe, jak larwy czy jaja. 
Uzupełnienie składu to żel aloesowy, który likwiduje zaczerwienia,  podrażnienia, działa łagodząco i przeciwzapalnie. 

Jeśli zainteresowały Was produkty wspomniane w artykule, to dostępne są one w sklepie:  WZROK OK! lub w sklep.inviewmedical.pl.

Ze specjalnym kodem rabatowym dla Czytelników bloga 'Farmaceutka15' możecie je nabyć 15% taniej. Uwaga: zniżka dotyczy preparatów opisanych w artykule.


niedziela, 3 kwietnia 2022

Dieta w chorobach wątroby

O tym, że dieta jest istotnym czynnikiem w terapii wielu chorób chyba wspominać nie muszę. Niestety pacjenci w aptece informację o zaleceniach dietetycznych nie zawsze przyjmują  z zadowoleniem. My Polacy lubimy sobie bowiem dobrze zjeść i na wszystkie błędy dietetyczne znajdujemy szybkie uzasadnienie... A bo sezon na grilla, a bo coś słodkiego do kawki, a bo i tak biorę insulinę. Właśnie z tego względu postanowiłam rozpocząć na blogu cykl artykułów na temat zaleceń dietetycznych w różnych schorzeniach.

Wątroba - objawy alarmujące

Dziś nieco na temat schorzeń wątroby, bo nie bez powodu wątroba uważana jest za jeden z najważniejszych gruczołów w naszym organizmie. Nie wiem, czy wiecie, ale masa wątroby wraz z przepływającą krwią może u dorosłego mężczyzny dochodzić do 2,5 kg. Zaskakujące, prawda.? 

Wątroba spełnia w naszym organizmie wiele ważnych funkcji i nie bez powodu nazywana jest laboratorium biochemicznym naszego organizmu. Właśnie dlatego warto o nią dbać - przez odpowiednią dietę i  umiar w spożywaniu alkoholu. Po czym rozpoznać, że z wątrobą dzieje się coś niedobrego.? Niestety chora wątroba nie od razu daje znać o swoich dolegliwościach, ale objawy które powinny wzbudzić naszą czujność to:

- utrata apetytu i spadek wagi ciała

- nudności, wymioty i bóle brzucha

- zmęczenie i osłabienie, senność

- ciemnie zabarwienie moczu

Kiedy pojawi się natomiast żółte zabarwienie skóry i oczu, ból i opuchlizna brzucha, czy opuchlizna nóg i kostek - może to już świadczyć o zaawansowanym procesie chorobowym i powinno skłonić do pilnej wizyty u lekarza. Pamiętajcie również, że charakterystycznym objawem wielu schorzeń wątroby jest świąd. 

Zalecenia dietetyczne w schorzeniach wątroby

Jeśli chcecie zadbać o swoją wątrobę, to należy rozpocząć od modyfikacji swojego jadłospisu. To pierwszy, ale bardzo ważny krok. Jakie są więc zalecenia dietetyczne w schorzeniach wątroby? 

Po pierwsze regularne spożywanie posiłków - zaleca się spożywanie 5-6 niewielkich posiłków w ciągu dnia, najlepiej o stałych porach, czyli dobrze sprawdzi się zasada "jedz mniej, a częściej". Nie należy spożywać posiłków w pospiechu, tylko spokojnie i dokładnie rzuć każdy kęs.

Należy unikać potraw smażonych, natomiast zaleca się posiłki gotowane na wodzie i parze, pieczone, lub duszone bez tłuszczu. Dozwoloną ilość tłuszczu dodaje się do gotowych potraw. A jaka ilość tłuszczu jest dozwolona?

W schorzeniach wątroby zaleca się ograniczenie spożycia tłuszczu do 45-50 g/d. Zalecane tłuszcze to olej słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, oliwa z oliwek i masło w ograniczonych ilościach. Zabrania się smalcu, słoniny, boczku. Zupy i sosy sporządzać należy na wywarach warzywnych. Nie zaleca się używać zasmażek i śmietany. Odpada kapuśniak, grochówka, czy fasolowa, tłusty rosół, a także wszelakie zupy z proszku. 

Należy zwiększyć spożycie pełnowartościowego białka. Z produktów mlecznych dozwolone są : chude mleko, kefir, odtłuszczony jogurt, zsiadłe mleko, maślanka. chudy ser twarogowy.

Przeciwskazane są natomiast: mleko tłuste, sery żółte i topione, ser feta i sery pleśniowe, śmietana, serek homogenizowany i ser twarogowy biały tłusty.

Jeśli chodzi o mięsa i wędliny, to oczywiście stawiać należy na chude mięso: z kurczaka, z indyka, cielęcinę, chuda wołowinę, mięso z królika. Dozwolone są chude wędliny drobiowe, szynka bez tłuszczu. Można spożywać ryby chude (dorsz, mintaj, morszczuk, halibut) a także tłuste (sardynki, śledzie, makrele, łosoś), ryby pieczone piekarniku, czy z rusztu, a także ryby w galarecie. 

Nie zaleca się spożywania tłustego mięsa wołowego i wieprzowego, odpada mięso z kaczki, gęsi, czy  baranina. W odstawkę powinny pójść również tłuste wędliny, pasztetowa, kaszanka, czy salami, a także wszelakie mielonki, czy konserwy. Wykreślić należy z jadłospisu również ryby smażone i wędzone. 

A co do obiadu..? Raczej stawiać należy na gotowane ziemniaki, czy puree ziemniaczane, natomiast wykreślić z jadłospisu: frytki, ziemniaczki smażone, czy placki ziemniaczane. 

Z diety wykluczyć należy warzywa wzdymające, takie jak kapusta, nasiona roślin strączkowych, ogórki, rzodkiewki, cebulę, czosnek, pory. Warzywa najlepiej spożywać w postaci gotowanej lub przecieranej. Dozwolone warzywa to marchew, dynia, szpinak, buraki- gotowane, przecierane, natomiast  na surowo można jeść zieloną sałatę, pomidory ( najlepiej bez skórki). 

Jeśli chodzi o owoce, to tu również konieczna jest selekcja. Wykluczyć należy śliwki, czereśnie czy gruszki, a także orzechy i owoce suszone. Natomiast włączyć do diety można pieczone lub gotowane jabłko, morele czy brzoskwinie ( najlepiej gotowane), a także przecierane maliny, czy porzeczki.

Jak to jest natomiast z przyprawami.? Najlepiej doprawiać w sposób naturalny, czyli na przykład : sokiem z cytryny, ziołami - zieloną pietruszką, majerankiem, bazylią czy cynamonem. Ograniczyć należy lubiane przez nas przyprawy typu: Vegeta, Kucharek bądź kostki rosołowe, a także sól, natomiast najlepiej wykluczyć zupełnie z diety ocet, musztardę, chili, pieprz, curry. 

No dobrze, ale co z deserami..? Bo przecież my Polacy do popołudniowej kawki lubimy ciasteczko, w upalne dni lody, a każde święta stoły zastawione są ciastami. Co na to nasza wątroba.? Zaleca się wykluczyć torty, ciasta z kremem, pączki, czy faworki i wszelakie przemysłowe wyroby cukiernicze, a także batony i batoniki. A na co możemy sobie pozwolić..? Przy chorej wątrobie idealnym deserem będzie galaretka, czy mus owocowy:) 

No i na koniec napoje:) Jeśli zmagacie się z ostrym, czy przewlekłym zapaleniem wątroby, to przede wszystkim odpada wszelaki alkohol. Należy wykluczyć również gazowane napoje typu Pepsi, Fanta, Sprite, a także kawę. Dobrym wyborem będzie zaś niegazowana woda mineralna lub kompot. 

Na pierwszy rzut oka taka dieta wydaje się być nie do przejścia, zwłaszcza jeśli wcześniej często zdarzało nam się pofolgować z jedzeniem, ale zobaczycie, że tylko początki są trudne, a potem już z górki. :) Bo pamiętajcie- wątrobę się ma tylko jedną. 


Warto również przeczytać:



niedziela, 13 marca 2022

Grypa żołądkowa - przebieg, objawy, stosowane leki

Wreszcie zrobiło się cieplej i mamy trochę więcej słońca, :) oby taka pogoda pozostała z nami na dłużej. Niestety wczesna wiosna to nie tylko czas, kiedy na drzewach pojawiają się pierwsze pąki, a górskie łąki pokrywają się fioletem krokusów. Wiosna to także czas, kiedy dość mocno uaktywniają się rotawirusy i często panuje tzw. grypa żołądkowa. Jakie są jej objawy i co ma ona  wspólnego ze zwykła grypą..? 

Grypa żołądkowa - przyczyny i objawy

Grypa żołądkowa to potoczne określenie ostrego wirusowego nieżytu żołądka i jelit. Ale uwaga! Grypa żołądkowa ma niewiele wspólnego z grypą, za wyjątkiem tego, że jest wywoływana przez wirusy. Nie jest to jednak wirus grypy, o czym warto pamiętać. Grypę żołądkową najczęściej powodują rotawirusy, rzadziej norowirusy, czy adenowirusy. U nas w Polsce z reguły winowajcą jest rotawirus, który jest szczególnie groźny dla niemowląt. Właśnie z tego względu od 1 stycznia 2021 roku szczepienie przeciwko rotawirusom dołączyło w Polsce do obowiązkowych i bezpłatnych szczepień dla niemowląt. Wcześniej takie szczepienie było dodatkowo płatne i to dość sporo. Oczywiście nie zawsze grypa żołądkowa jest wywołana przez rotawirusy, dlatego też nie zawsze szczepionka ochroni dziecko przed zachorowaniem. Pamiętajmy też, że grypa żołądkowa należy do bardzo zaraźliwych schorzeń - jeśli zachoruje ktoś z rodziny, to niestety bardzo duża szansa, że choroba dopadnie także pozostałych domowników. 

Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, ale nie tylko. Łatwo zarazić się tez przed dotyk i kontakt z przedmiotami, których dotykał chory. Objawy występują z reguły po 1-3 dniach od zakażenia. Właściwie to jakie objawy wystąpią jest kwestią indywidualną. Czasami są to tylko bóle brzucha, a czasami totalny 'armageddon', czyli biegunka, wymioty, ból brzucha, osłabienie i wysoka gorączka.

Jak radzić sobie z grypą żołądkową..?

Niestety nie mam tutaj dobrych wieści. Właściwie nie ma cudownego leku, który postawi Was na nogi, gdy dopadnie Was "jelitówka". Trzeba ją po prostu przeczekać. Koniec i kropka. Zawsze warto jednak mieć na uwadze swoiste ABC postępowania przy grypie jelitowej. 

A) Nawadnianie. 
Jest to kluczowy element postępowania przy grypie żołądkowej. Dlaczego..? Podczas wymiotów, czy biegunki tracimy wodę, a także elektrolity. Odwodnienie może być niebezpieczne, szczególnie u małych dzieci i u osób starszych. Nie wystarczy podawać wodę, ale warto uzupełniać też elektrolity. W aptece znajdziecie doustne płyny nawadniające, które mają odpowiednie proporcje elektrolitów, glukozy i wody. Ale UWAGA!

Większość z nich ma słony smak, co oczywiście patrząc na skład nie dziwi. O ile osoba dorosła jest w stanie jakoś zdzierżyć ten słony posmak, to niezmiernie ciężko zmusić dziecko do wypicia takiego napoju, zwłaszcza gdy jest chore, zmęczone biegunką, czy wymiotami. Sama się o tym wielokrotnie przekonałam.

Dla naszych milusińskich ze swej strony polecić mogę "Orsalit nutris o smaku malinowo-jagodowym". Ma on specjalną formułę, która nieco maskuje słony posmak. Różnica w porównaniu do tradycyjnych specyfików jest wyraźnie odczuwalna. Preparat stosować można u maluchów od 6 miesiąca życia

I jeszcze jeden produkt - doustny płyn nawadniający o specjalnej kompozycji składników odżywczych oraz mineralnych "HIPP ORS 200 kleik marchwiowo- ryżowy". Smakuje jak typowa marchwianka, ;) specyfik można stosować od 4 miesiąca życia. 

Jeśli chodzi o specyfiki elektrolitowe dla dorosłych, to w aptece znajdziecie całą masę takich preparatów. Producenci prześcigają się tutaj rozmaitymi hasłami reklamowymi, jak choćby "obniżona zawartość sodu i glukozy"( "Hydrooptima senior" ). czy "zasila mięśnie i mózg ("Oryal"). 
Natomiast pamiętajcie, że doustny preparat nawadniający powinien spełniać określone kryteria składu. Nie wiem, czy wiecie, ale już w 1969 roku WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) opracowała skład doustnego płynu nawadniającego (ang. oral rehydration salts ORS), jako gotowej mieszaniny glukozy i elektrolitów do nawadniania dzieci i dorosłych - w ostrej biegunce. Skład został później nieco zmodyfikowany, m.in zastąpiono wodorowęglan sodu dwuwodnym cytrynianem trójsodowym, aby poprawić stabilność. Później w roku 2006 ponownie wprowadzono modyfikacje składu i powstał doustny płyn nawadniający o mniejszej osmolarności, ale lepszej skuteczności. 
Płyn nawadniający dla dorosłych o składzie zgodnym z zaleceniami WHO i zalecanej osmolarności 245 mOsm/l  to np. "Orsalit dla dorosłych o smaku cytrynowo-malinowym". Może postać mniej wygodna, bo nie są to tabletki musujące, a saszetki z proszkiem, ale tak naprawdę postać nie ma znaczenia - chodzi o efekty.

UWAGA! Pamiętajcie, że nawet jeśli wymioty przy grypie żołądkowej będą bardzo uciążliwe i częste, to nie są one przeciwwskazaniem do nawadniania doustnego. Ale należy stosować się do kilku zasad:
- do nawadniania stosujemy płyny o temperaturze pokojowej, nigdy gorące
- podajemy je małymi porcjami np. po łyżeczce, z przerwami co kilka minut
Jednorazowa podanie dużej objętości płynu może nasilić wymioty!

B) Obniżanie gorączki. 

Częstym objawem grypy żołądkowej jest podwyższona temperatura ciała. Pamiętajcie jednak,  że gorączka zwiększa znacząco ryzyko odwodnienia, dlatego należy zachować szczególną ostrożność.  W razie zaobserwowanych objawów odwodnienia zalecany jest kontakt z lekarzem, co jest szczególnie ważne w przypadku niemowląt, u których do odwodnienia dochodzi bardzo szybko. 

W razie konieczności należy więc podawać leki przeciwgorączkowe. U dzieci taką wartością graniczną, kiedy mówimy o konieczności stosowania leków na gorączkę jest  temp 38,5°C, ale oczywiście jest to granica umowna - wszystko bowiem zależy tez od ogólnego samopoczucia Szkraba. 
Co mamy do dyspozycji.?

- Paracetamol (w postaci syropów tj. "Paracetamolum", "Panadol baby", czy bardziej skoncentrowanego roztworu: "Pedicetamol"- tutaj objętość do podania jest znacząco mniejsza, a także czopków ("Paracetamol", czy "Efferalgan"). 

- Ibuprofen (w postaci syropów tj. "Ibufen forte", "Ibum forte", "Nurofen forte", a także czopków (np. "Nurofen")

Postać leku oczywiście należy dostosować do objawów. Jeśli dziecko ma bardzo intensywną biegunkę, to wiadomo, że ciężko będzie podać czopek. Natomiast będzie on dobrym rozwiązaniem jeśli dziecko ma intensywne wymioty.

I pamiętajcie, że dawkę leku przeciwgorączkowego dla dziecka dobieramy zawsze na wagę ciała, a nie według wieku. Jeśli macie tutaj wątpliwości, zawsze możecie prosić o pomoc farmaceutę. 

I jeszcze jedna uwaga, a właściwie ciekawostka. Włoskie Towarzystwo Pediatryczne nie zaleca stosowania ibuprofenu przy biegunce rotawirusowej. Lekiem rekomendowanym jest wówczas paracetamol. Dlaczego..? Ibuprofen zaliczany jest do niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). Leki z tej grupy hamują specjalny enzym nerkowy, co skutkuje zmniejszenie nerkowego przepływu krwi, co jest  szczególnie niebezpieczne u osób odwodnionych. 
Oczywiście jeśli gorączka jest trudna do 'zbicia' lub po obniżeniu bardzo szybko narasta, można podawać leki z paracetamolem i ibuprofenem naprzemiennie. Odstęp czasowy powinien jednak wynosić minimum 4 godziny, najlepiej 6 godzin. 

Pamiętajcie również, że u dzieci nie stosuje się kwasu acetylosalicylowego, czyli popularnej "Aspiryny", ani "Pyralginy". Oba leki natomiast mogą być alternatywą dla paracetamolu i ibuprofenu w przypadku osób dorosłych. 

C) Leki wspomagające. 

Tak jak już wspominałam wcześniej. Nie ma cudownego leku na grypę żołądkową. Natomiast można stosować preparaty wspomagające odpowiednio dobrane do objawów. Jeśli objawem dominującym będą wymioty, to poza próbą nawadniania niewiele zdziałamy. Jeśli zaś objawem dominującym jest biegunka, to już możemy próbować jakoś z nią zawalczyć. Jak?

Na pewno nie zalecam stosowania leków z loperamidem tj. "Stoperan", "Laremid", "Imodium". Owszem dają one szybki efekt zapierający, ale w jelitach zatrzymywane są wtedy także wirusy i złuszczony nabłonek śluzówki, a przecież chcemy się ich pozbyć. Loperamid będzie dobry jedynie w sytuacjach awaryjnych, jak biegunka nas złapie np. w podróży, bo i tak często bywa. 

A więc co można..? Na pewno naszym sprzymierzeńcem mogą być probiotyki. Przy biegunce wirusowej szczególnie zaleca się Saccharomyces boulardi - preparaty takie jak "Enterol" (kapsułki, saszetki). Zastosować można także probiotyki z dobrze przebadanych szczepem Lactobacillus rhamnosus GG, tj. "Dicoflor", "Floractin". 

Można wspomagać się też preparatami, które mają własności adsorbujące:

- Węgiel aktywny (Carbo medicinalis) - dostępny w postaci tabletek lub kapsułek
- diosmektyt: saszetki  "Smectą" ( zarówno dla dzieci, jak i dorosłych)

Ciekawe preparaty to także:
- "Tasectan" (saszetki, kapsułki)- w składzie mamy taninian żelatyny, który powleka błonę śluzową jelita i zmniejsza częstotliwość wypróżnień

- "Taninal" - tabletki. To z kolei bardzo długo już obecny na rynku preparat z białczanem taniny.. Pod wpływem odpowiednich enzymów w jelicie uwalnia się tanina- która wykazuje działanie ściągające i bakteriostatyczne, działa także przeciwbiegunkowo, tworząc trudno rozpuszczalne kompleksy z toksynami bakteryjnymi. 

U dzieci warto mieć w zanadrzu także owoc borówki czernicy. Możecie go kupić zarówno w sklepie medycznym, jak i aptece. 

Moim ostatnim odkryciem na nudności i dyskomfort w jamie brzusznej są kropelki "Anaketon". Oczywiście na intensywne wymioty preparat nie pomoże, ale fajnie sprawdzi się przy bólu brzucha, czy mdłościach, które czasami przy jelitówce solidnie dają się we znaki. Skład dość prosty: imbir, rumianek i witaminy z grupy B. 

I to chyba takie najważniejsze zasady walki z grypą żołądkową. Pamiętajcie także o odpoczynku, :) on też będzie sprzymierzeńcem w walce z chorobą. 



niedziela, 6 marca 2022

Płyn Lugola - co to jest, czy jest bezpieczny, jakie ma zastosowanie..?

Moi Drodzy w ostatnim czasie w aptekach obserwujemy wzmożony ruch, wielu z Was stara się w różny sposób angażować w rozmaite zbiórki leków i materiałów opatrunkowych. Apteki również na różne sposoby włączają się w pomoc Ukrainie. 
Jednocześnie zarówno z aptecznych półek, jak i hurtowni znikają wszelakie środki opatrunkowe - kompresy, bandaże, opatrunki. 
W ostatnim czasie produktem deficytowym stał się również "Płyn Lugola". Dlaczego..? W nocy z czwartku na piątek celem ataków rosyjskiego wojska stała się bowiem największa elektrownia jądrowa w Europie- elektrownia w Zaporożu. Na szczęście ostrzał nie był groźny i nie spowodował zagrożenia radioaktywnego, ale .. jednocześnie w aptekach wybuchła panika i pojawiły się pytania pacjentów o jod, płyn "Lugola" i inne preparaty z jodem, jak "Jodyna". 
Pewnie duża część z Was pamięta wybuch elektrowni atomowej w Czernobylu w 1986 roku, kiedy to w Polsce  profilaktycznie podawano płyn "Lugola", aby nie dopuścić do wchłaniania się radioaktywnego izotopu jodu z odpadów promieniotwórczych. 
Dziś więc kilka słów na temat samego jodu - jego funkcji w organizmie, zapotrzebowaniu i dostępnych preparatach z jodem. 

Jod - zapotrzebowanie i funkcje w organizmie.

Jod jest pierwiastkiem zaliczanym do mikroelementów. Dość powszechnie występuje on w przyrodzie-pierwotnie w skałach ( łupkach bitumicznych), które na skutek procesów wietrzenia uwalniają jod do mórz i oceanów. Ale pierwiastek ten znajdziecie także w powietrzu, glebie i niektórych organizmach żywych. W organizmie człowieka duża część jodu magazynuje się w tarczycy. Jod jest bowiem niezbędnym pierwiastkiem uczestniczącym w produkcji hormonów tarczycy- tyroksyny (T4) i trójjodotyroniny (T3). Hormony te biorą udział w odpowiedniej regulacji przemiany materii, termogenezy, a także wpływają na rozwój mózgu i prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, układu sercowo-naczyniowego i wątroby, oraz oddziałują na rozwój fizyczny i psychiczny, a także stan emocjonalny człowieka. 

Źródła jodu w diecie

Wiemy,  że jod spełnia ważne funkcje, a więc zastanówmy się teraz jak zapewnić sobie jego odpowiedni poziom.? Jod nie jest syntetyzowany w organizmie człowieka i musi być dostarczany z zewnątrz, a więc przede wszystkim w diecie. Produkty spożywcze o dużej zawartości jodu to: ryby morskie ( dorsz, mintaj, makrela, halibut), owoce morza, algi i rośliny rosnące na glebach o dużej zawartości jodu.  Dość dużą zawartość jodu mają takie produkty jak żółty ser, jaja, tuńczyk, sardynki, orzechy laskowe, drożdże. Jod dostarczany z pożywieniem wchłania się w około 80-90%- najlepiej w postaci nieorganicznej ( jodki). 

Zawartość jodu we krwi obniża się w przypadku niedoczynności tarczycy i rośnie w przypadku nadczynności tarczycy. Głównym objawem niedoboru jodu jest powiększenie tarczycy ("wole") i wzrost zapadalności na raka tarczycy. Niedobór jodu ma też duży wpływ na ogólny rozwój intelektualny, może też powodować opóźnienie w rozwoju dzieci. 

Zapotrzebowanie na jod wynosi (Normy Instytutu Żywności i Żywienia z 2017 roku):

-u osób dorosłych i dzieci powyżej 12 roku życia - 150ug 
-u kobiet ciężarnych - 200 ug
-u karmiących piersią - 290ug
-u dzieci od 6-12 roku życia - 120ug
-u dzieci 0-5 roku życia - 90ug. 

Warto również pamiętać, że jod jest także absorbowany z powietrza - przez skórę i układ oddechowy, ale dotyczy to oczywiście głównie nadmorskich miejscowości. Często więc wyjeżdżając na wakacje nad morze, mówimy, że jedziemy się "nawdychać jodu":) sama jako dziecko bywałam w tym celu nad Bałtykiem niemal co roku. 
Poza tym w Polsce stosuje się od lat program profilaktyki jodowej, w ramach którego powszechnie jodowana jest sól kuchenna. Aczkolwiek tutaj uwaga- według WHO maksymalne spożycie soli kuchennej powinno wynosić 5g, a ciągle jest ono za duże. W ramach walki z nadciśnieniem i miażdżycą nadmierne spożycie soli powinno zostać ograniczone, a to z kolei zmniejsza spożycie jodu. 

No dobrze- tyle ogólnie na temat jodu. A teraz kilka słów na temat wspomnianego wcześniej "Płynu Lugola". 

Płyn Lugola- co to jest i jak bezpiecznie go stosować.?

"Płyn Lugola" to wodny roztwór czystego jodu w jodku potasu, który został opracowany w 1829 roku przez Jeana Lugola. Dlaczego w jodku potasu..? Bo pierwiastkowy jod jest bardzo trudno rozpuszczalny w wodzie. Sporządzając płyn "Lugola" rozpuszcza się więc jodek potasu w niewielkiej ilości wody, a następnie w tym roztworze rozpuszcza się jod. "Płyn Lugola" najczęściej występuje jako roztwór o 1% stężeniu jodu i 2% stężeniu jodku potasu,  czyli w 100 g płynu "Lugola" mamy 1g jodu, 2 g jodku potasu oraz 97 g wody destylowanej. 

"Płyn Lugola" jest silnym  środkiem antyseptycznym. Można go stosować:

- zewnętrznie do odkażania nieuszkodzonej skóry, a także przemywania drobnych zadrapań, otarć i brzegów ran
- rozcieńczony wodą ( 10 kropli na szklankę wody) do płukania gardła
- rozcieńczony gliceryną ( 10 kropki na kieliszek gliceryny) do pędzlowania i usuwania nalotu z migdałków

"Płyn Lugola" można podawać doustnie, ale.... tylko w ściśle określonych przypadkach i zgodnie z zaleceniami lekarza. Generalnie nie powinniśmy stosować jodu w żadnej postaci prewencyjnie, czyli na zapas i bez konsultacji z lekarzem. Podchodźcie więc do tego tematu bardzo ostrożnie, bo naprawdę można sobie też zaszkodzić. Stosowanie "Płynu Lugola" bez wskazań może spowodować poważne problemy zdrowotne i totalnie rozregulować pracę hormonów tarczycy.

Nieuzasadnione stosowanie preparatów z jodem może spowodować takie działania niepożądane jak:

- podrażnienie błony śluzowej żołądka i przełyku, wymioty bóle brzucha, biegunki
- reakcje alergiczne - czasami bardzo nasilone
- obrzęk naczynioruchowy
- powiększenie ślinianek, ślinotok
- niedoczynność, a także nadczynność tarczycy i inne

To oczywiście tylko wybrane przykłady. Nie wpadajcie więc w panikę. Póki co w Polsce nie ma zagrożenia radioaktywnego. W trosce o własne zdrowie - zachowajcie  zdrowy rozsądek. Nie dajcie się też oszukiwać i nie kupujcie "Płynu Lugola" na allegro w kosmicznych cenach. 

Dla bardziej dociekliwych - oczywiście aktualną sytuację radiologiczną w Polsce można śledzić na stronach Państwowej Agencji Atomistyki. 
Pamiętajcie, że jod ochroni tarczycę tylko przed jodem-131.. ale ewentualna chmura radioaktywna to nie tylko jod-131, ma ona też inne radioaktywne składniki.  Nie jest to więc złoty  środek.

Inne preparaty z jodem z aptecznej półki

Oczywiście apteczne preparaty z jodem, to nie tylko popularny ostatnio "Płyn Lugola", ale także cała gama środków do dezynfekcji, np. "Jodyna", czyli spirytusowy roztwór jodu. Wobec braku "Płynu Lugola", znaleźli się ostatnio i tacy, którzy kupowali "Jodynę" - żeby nią ratować się w razie zagrożenia radiologicznego. Pamiętajcie jednak, że "Jodyna" to nie jest roztwór do picia. 

Doustnie (w razie potrzeby) można stosować preparaty z jodem w formie tabletek. I tutaj mamy dwie grupy:

- leki na receptę zawierające jodek potasu: "Jodid 100", "Jodid 200"
- suplementy z jodem wydawane z apteki bez recepty lekarskiej, np:
"Kelp"- z firmy Walmark (1 tabletka zawiera 150ug jodu pozyskiwanego z alg)
"Kelp" - z firmy Apteo (1 tabletka zawiera 150ug jodu pozyskiwanego z morszczynu pęcherzykowatego)

Tyle na dziś. Miłej niedzieli. Mnie niestety zmogło jakieś przeziębienie, więc zaczynam się intensywnie kurować domowymi metodami.




niedziela, 20 lutego 2022

Test na Covid w aptece

Jakiś czas temu minister zdrowia ogłosił szumnie w TV, że w aptekach będzie można zrobić bezpłatnie test na COVID. Wywołało to spore zamieszanie i wcale się nie dziwię. Dlaczego..? Okazało się bowiem, że wszystko wygląda tak ładnie w teorii. A w praktyce..? Na dzień dzisiejszy lista aptek, w których wykonać można nieodpłatnie test na Covid jest krótka - i wcale się nie dziwię. Realia są takie, że ciężko jest spełnić wymogi i zapewnić bezpieczeństwo nie tylko personelowi apteki, ale także pacjentom, którzy każdego dnia odwiedzają apteki w celu realizacji recept, bądź zakupów preparatów bez recepty. Poza wymogami bezpieczeństwa są oczywiście też wymogi lokalowe. I tutaj niestety większość aptek nie ma warunków ani odpowiedniej ilości personelu, aby takie usługi świadczyć. 

Wykaz aptek, które wykonują wymazy znaleźć możecie na stronie: pacjent.gov.pl

Zaraz po ogłoszeniu przez ministra zdrowia możliwości testowania w aptekach, oczywiście pojawiły się zapytania ze strony pacjentów o możliwość wykonania testu antygenowego, a także  liczne telefony z zapytaniem, czy można taki test wykonać. Od razu wyjaśnię, że wykonanie testu antygenowego w aptece wiążę się z wprowadzeniem jego wyniku do sytemu, czyli krótko mówiąc: jeśli test okaże się pozytywny - oczywiście skutkuje o narzuconą kwarantanną. Koniec i kropka. :)  Wspominam o tym, bo część pacjentów zrozumiała komunikat w telewizji w ten sposób, że może przyjść do apteki i otrzymać za darmo test do użytku domowego. Nic bardziej mylnego. Test do użytku domowego możecie oczywiście w aptece zakupić. No właśnie... Więc dziś kilka słów w tym temacie. 

Test antygenowy z apteki -  o czym należy pamiętać.? 

W aptekach dostępne są obecnie dwa rodzaje testów antygenowych na Covid-19, które różną się przede wszystkim techniką wykonania:

- testy antygenowe z próbki wymazu z nosa 

Przykładowe testy to: "MILA SARS CoV-2 szybki test antygenowy", "SGTi-flex CIVID-19 test antygenowy", "BOSON Biotech Rapid SARS-CoV-2".

Ponieważ wymaz pobierany jest z nosa, warto pamiętać o tym, aby przed pobraniem wymazu nie stosować żadnych aerozoli do nosa i nie płukać nosa - wtedy wynik może być zafałszowany. Koniecznie przed wykonaniem testu przeczytajcie dołączoną do opakowania ulotkę. Pamiętajcie, aby przed pobraniem wymazu z nosa dokładnie umyć i zdezynfekować ręce. Samo wykonanie nie powinno nastręczać trudności, a interpretacja wyniku jest prosta. Wynik odczytujemy na płytce testowej. 

Jeśli pojawią się na niej dwa paski - jeden w polu testowym (T), a drugi w polu kontrolnym (C) - wynik uznaje się za pozytywny

Jeśli pojawia się tylko jedna kreska - w polu kontrolnym C - oznacza to wynik negatywny.

Jeśli brak jest kreski w polu kontrolnym to niezależnie od pola testowego wynik uznaje się za nieprawidłowy, a test za nieważny. 

Sytuacja wygląda więc podobnie jak z testem ciążowym. Dwie kreski to ciąża,:) łatwo więc to zapamiętać. 

- testy antygenowe ze śliny


Przykładowe testy ze śliny to: "MilaCOVID-19 szybki test antygenowy ze  śliny", "Diather COVID-19 ANTYGEN test antygenowy ze  śliny".

Ten rodzaj testu na pierwszy rzut oka wydaje się być bardziej przyjazny w wykonaniu, ale tutaj szczególnie ważne jest prawidłowe przygotowanie do badania. Tylko wtedy wynik, jaki uzyskacie będzie wiarygodny. Pamiętajcie więc, aby minimum 2 godziny przed wykonaniem testu:

- nie spożywać posiłków i nie pić

- nie żuć gumy

- nie płukać jamy ustnej i nosa

- nie myć zębów

- nie palić papierosów

- nie zażywać leków

Zasada wykonania jest bardzo prosta, Należy głęboko odkaszleć kilka razy i ślinę odpluć do probówki do zaznaczonej kreski. Po wymieszaniu z buforem należy zakropić roztwór na płytkę i po 15 minutach odczytać wynik. Interpretacja wyniku  jest identyczna jak w przypadku testu z nosa - dwie kreski to wynik pozytywny. 

Dobrej nocki Wam życzę, a dwóch kresek tylko na teście ciążowym - jeśli staracie się o powiększenie rodziny. :) 

Warto również przeczytać:


czwartek, 3 lutego 2022

Nowy lek na bezsenność bez recepty - "Dorminox" ważne informacje

Żyjemy w trudnych czasach pandemii, które już chyba wszystkim dają się we znaki. A do tego jeszcze pośpiech dnia codziennego, przemęczenie, stres związany z pracą. To wszystko sprawia, że coraz częstszym problemem są trudności z zasypianiem. Czasami nawet przysłowiowe "liczenie baranów" nie pomaga i pół nocy kręcimy się z boku na bok, aby zasnąć. Wiadomo, że dobrej jakości sen to regeneracja organizmu, a bez niej ciężko będzie zachować dobre zdrowie fizyczne i psychiczne. Z reguły nawet po jednej nieprzespanej nocy czujemy się rozdrażnieni, pojawiają się problemy ze skupieniem uwagi i koncentracją. Ale nie ma co wpadać w panikę, jeśli nieprzespana noc zdarza się raz na czas i jest związana ze stresem np. zmianą pracy, egzaminem czy ważnym spotkaniem.

Natomiast zdecydowanie większy problem jest wtedy, kiedy nieprzespane noce to już nasza codzienność. Wówczas najlepiej udać się do lekarza i wspólnie z nim spróbować znaleźć przyczynę i podjąć odpowiednie leczenie. 

Mi problemy z bezsennością zdarzają się na szczęście niezmiernie rzadko, bo jestem śpiochem i raczej mam inny problem - nie chce mi się rano wstawać, :) zwłaszcza zimą, kiedy za oknami jeszcze ciemno, ale mus to mus, a praca nie poczeka. ;) 

Bezsenność - jak sobie z nią radzić ? 

Dzisiejszy artykuł będzie dotyczył właśnie bezsenności. Temat ten już chyba kilka razy pojawiał się na blogu - było i o melatoninie, które reguluje nasz rytm dobowy snu i czuwania, a także o ziołowych preparatach na sen, które najczęściej zawierają w składzie walerianę, melisę, chmiel, serdecznik, czy lawendę. Ale nie wiem, czy wiecie, że niedawno pojawił się w aptekach nowy lek bez recepty na bezsenność. Jaki to preparat..? "Dorminox". Lek ten ma w składzie doksylaminę w dawce 12,5 mg i występuje w opakowaniu 7 tabletek.  Opakowanie 14 tabletek pod nazwą "Noctis" ciągle dostępne jest w obrocie, ale już na receptę.

Dla kogo jest dedykowany lek "Dorminox" i jak działa..? 

"Dorminox" to lek wskazany w leczeniu krótkotrwałym leczeniu sporadycznie występującej bezsenności. Podkreślę tu słowo "krótkotrwałym" - stąd też opakowanie dostępne bez recepty to 7 tabletek. Zawarta w preparacie doksylamina blokuje receptory histaminowe H1, przenika barierę krew - mózg i działa hamująco na ośrodkowy układ nerwowy. Skraca czas potrzebny do zaśnięcia, zwiększa głębokość snu i wydłuża czas jego trwania. Efekt działania odczuwany jest dość szybko, bo po około 30 minutach od podania. Ale uwaga! Działanie uspokajające może się też utrzymywać na następny dzień, dlatego uwaga kierowcy- to nie jest lek dla Was. Preparat w znaczącym stopniu może bowiem upośledzać zdolność prowadzenia pojazdów i obsługiwania maszyn. 

Bezpieczeństwo leku "Dorminox"

Pamiętajcie jednak, że nie jest to cudowny lek na bezsenne noce. Ma całkiem sporo przeciwwskazań i wykazuje sporo interakcji. 

Jakie są przeciwwskazania..? 

- nadwrażliwość na doksylaminę i inne leki przeciwhistaminowe

- rozedma płuc, astma oskrzelowa i przewlekłe zapalenie oskrzeli

- jaskra

- przerost gruczołu krokowego  i zwężenie szyi pęcherza moczowego

- zwężenie przewodu pokarmowego z powodu wrzodu trawiennego, zwężenie odźwiernikowo-dwunastnicze

- ciężkie zaburzenia czynności nerek i wątroby

Ostrożność powinni zachować także pacjenci z padaczką, niewydolnością serca, w podeszłym wieku, czy leczeniu na nadciśnienie i arytmie. 

Leku "Dorminox" nie należy łączyć z:

- inhibitorami monoaminooksydazy (IMAO) - stosowanymi w leczeniu depresji czy chorobie Parkinsona

- antybiotykami z grupy makrolidów: erytromycyna i klarytromycyna (Klacid, Klabax, Fromilid)

- lekami przeciwgrzybiczymi z grupy azoli jak ketokonazol, flukonazol (Flucofast, Mycosyst), itrakonazol (Orungal, Trioxal

- lekami przeciwarytmicznymi np. z amiodaronem (Cordarone)

- lekami przeciwwirusowymi - inhibitorami proteaz (rytonawir, telaprewir

- lekami antydepresyjnymi z grupy SSRI - paroksetyna (Paroxinor, Rexetin, Arketis), fluoksetyna (Bioxetin, Seronil, Andepin)

- innymi lekami jak chinidyna, terbinafina, nafazodon

Sami więc widzicie, że zarówno przeciwwskazań, jak i interakcji sporo. Dodatkowo "Dorminoxu" nie powinno się łączyć z alkoholem, bo nasila on działanie hamujące na ośrodkowy układ nerwowy ani popijać sokiem grejpfrutowym. I nie jest to oczywiście lek dla dzieci - w ulotce podano stosowanie od 18 roku życia. 

Jeśli już zdecydujecie się na "Dorminox" to bądźcie przygotowani na działania niepożądane takie jak: zaburzenia widzenia (podwójne, bądź niewyraźne widzenie), zawroty głowy, bóle głowy, szumy uszne, bezsenność, pobudzenie, suchość jamy ustnej, duszność, zatrzymanie moczu itp.

Według mnie należy do tego leku podchodzić bardzo ostrożnie i sięgać po niego w razie zdecydowanej konieczności, bo można sobie zaszkodzić. Jeśli nie macie czasu skonsultować się z lekarzem, to zapytajcie o poradę farmaceutę. Natomiast warto pamiętać o tym, że przed zastosowaniem jakichkolwiek leków na bezsenność, trzeba zadbać o odpowiednią higienę snu. 

Odpowiednia higiena snu

Pamiętajcie, że łóżko powinno służyć do spania, a nie do oglądania TV, jedzenia, czy czytania. Kiedy upragniony sen nie przychodzi, nie przekręcajcie się z boku na bok, tylko wstańcie i zróbcie coś odprężającego - na przykład kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego, a za jakiś czas znów spróbujcie zasnąć. Generalnie najlepiej kłaść się do łóżka dopiero wtedy, kiedy się jest śpiącym.

Polecam także unikać drzemek w ciągu dnia i spróbować kłaść się i wstawać o tej samej porze. Wiem, że to czasami trudne, czasami nawet nierealne, na przykład, gdy w domu są małe dzieci, bo wtedy to one wyznaczają nasz rytm dobowy.

Pamiętajcie także, że najlepiej zjeść ostatni posiłek około 3 godziny przed snem. Wieczorem dobrze jest darować sobie także ciężkostrawne posiłki  i napoje pobudzające, takie jak kawa. Minimum 1 godzinę przed snem unikamy również przeglądania smartfona, korzystania z komputera, czy oglądania tv. 

Zadbajcie również o wietrzenie i nawilżanie powietrza w sypialni, a także o wygodne łóżko i odpowiedni materac. To zapewni odpowiedni komfort snu. 

W ciągu dnia warto znaleźć czas na chwilę aktywności, choćby krótki spacer:) to też korzystnie wpływa na jakość snu:)

Dobrej nocy. :)

Warto również przeczytać: